fortyfikacje na Mazurach
jako ze mialem okazje ostatnio przejechac sie na Mazury
zwiedzilem sobie Twierdze Boyen (fantastyczna), Gierloz
(Wolfschanze - kwatera Hitlera) oraz obejrzalem pare schronow
(bunkrow:-) w okolicy - oczywiscie na miejscu nie znalalem
kompletnie zadnych informacji na caly ten temat (nie ma sezonu
wiec brak przewodnikow, sklepow, ale za to wszedzie wlazlem za darmo)
- niestety niewiele tez znalazlem po powrocie do domu, grzebiac
na internecie (google) glownie poszukuje materialow o Wolfschanze
po polsku lub angielsku (jedyne w miare obszerne strony sa po niemiecku)
i o tych fortyfikacjach dokola  - teren Prus Wschodnich byl od dawna
mocno fortyfikowany, wiele tam zamkow, pare twierdz i rejonow
warownych, ale nie umiem znalezc czegos kompletnego na ten temat
(no pewnie jest cos po niemiecku, ale to obcy mi jezyk, niestety
i nie wiem nawet jakbym mial szukac) moze ktos pomoze ??

ZOMO (Slazak)


     

  fortyfikacje na Mazurach

jako ze mialem okazje ostatnio przejechac sie na Mazury
zwiedzilem sobie Twierdze Boyen (fantastyczna), Gierloz
(Wolfschanze - kwatera Hitlera) oraz obejrzalem pare schronow
(bunkrow:-) w okolicy - oczywiscie na miejscu nie znalalem
kompletnie zadnych informacji na caly ten temat (nie ma sezonu
wiec brak przewodnikow, sklepow, ale za to wszedzie wlazlem za darmo)
- niestety niewiele tez znalazlem po powrocie do domu, grzebiac
na internecie (google) glownie poszukuje materialow o Wolfschanze
po polsku lub angielsku (jedyne w miare obszerne strony sa po niemiecku)
i o tych fortyfikacjach dokola  - teren Prus Wschodnich byl od dawna
mocno fortyfikowany, wiele tam zamkow, pare twierdz i rejonow
warownych, ale nie umiem znalezc czegos kompletnego na ten temat
(no pewnie jest cos po niemiecku, ale to obcy mi jezyk, niestety
i nie wiem nawet jakbym mial szukac) moze ktos pomoze ??

ZOMO (Slazak)



http://www.zlot.and.pl/index.php?action=miejsce&id=1
http://ostpreussen.prv.pl/


  fortyfikacje na Mazurach

jako ze mialem okazje ostatnio przejechac sie na Mazury
zwiedzilem sobie Twierdze Boyen (fantastyczna), Gierloz
(Wolfschanze - kwatera Hitlera) oraz obejrzalem pare schronow
(bunkrow:-) w okolicy - oczywiscie na miejscu nie znalalem
kompletnie zadnych informacji na caly ten temat (nie ma sezonu
wiec brak przewodnikow, sklepow, ale za to wszedzie wlazlem za darmo)
- niestety niewiele tez znalazlem po powrocie do domu, grzebiac
na internecie (google) glownie poszukuje materialow o Wolfschanze
po polsku lub angielsku (jedyne w miare obszerne strony sa po niemiecku)
i o tych fortyfikacjach dokola  - teren Prus Wschodnich byl od dawna
mocno fortyfikowany, wiele tam zamkow, pare twierdz i rejonow
warownych, ale nie umiem znalezc czegos kompletnego na ten temat
(no pewnie jest cos po niemiecku, ale to obcy mi jezyk, niestety
i nie wiem nawet jakbym mial szukac) moze ktos pomoze ??

ZOMO (Slazak)



Byłem latem w Wilczym Szańcu, fakt kosztowało to chyba ze 30zł (wjazd
samochodem we 2 osoby + przewodnik) ale warto było. Przewodnicy mają
naprawdę dużą wiedzę i potrafią ją ciekawie przekazać. Sprzedają też
książki, których chyba w księgarni nie znajdziesz. Wybierz się w sezonie,
warto.


  filmy dodawane do czasopism
Film DVD



W numerze 3/2006 znajdziesz:

Historię odtworzoną komputerowo w 3d !

Tylko u nas! za jedyne 9,90zł film:

"Wilczy Szaniec - główna kwatera Hitlera"

Wilczy Szaniec to bardzo interesujące miejsce. Wiele osób nie wie, że zamach na Adolfa Hitlera, który mógł zakończyć się sukcesem, miał miejsce na terenach obecnie należących do Polski miejscowości Gierłoż pod Kętrzynem.

Zaletą filmu jest bardzo plastyczne odtworzenie zarówno samych bunkrów "Wilczego Szańca", jak i szczegułów ich budowy oraz wyposażenia.

Dzięku doskonałej animacji spójnie połączonej ze zdjęciami z czasów wojny oraz współczesnymi, widż ma pełną możliwość zapoznania się zarówno z historią samek Kwatery Hitlera, jak i najsłynniejszego zamachu na wodża niemieckich narodowych socjalistów.

W filmie:
- plastyczne odtworzenie zarówno samych bunkrów "Wilczego Szańca", jak i szczegułów ich budowy oraz wyposażenia
- doskonała animacja spójnie połączona ze zdjęciami z czasów wojny oraz współczesnymi
- poznasz szczegóły najsłynniejszego zamachu na Hitlera

     

  Mazury to nie tylko jeziora...
W kontekście Niemickich pozostałości na Mazurach nie podwarzając historycznej wartości Gierłoży polecam Mamerki, Kwaterę Główną Niemieckich Wojsk Lądowych gdzie znajduje się 30 niezniszczonych bunkrów w tym identyczny jak ten w którym w gierłoży przebywał Hitler. Warto zabrać ze sobą latarkę. I co ważne kompleks znajduje się 5 min od przystani. Strona kompleksu www.mamerki.com

  Niedzielne Przejażdzki Motocyklowe
Witam

Ja to już całkiem świeży tu jestem. Aktualnie mieszkam 110 km na północ od Warszawy i kilka lat turlałem się swoimi zabytkami z kolegami po okolicy.
Też robiliśmy takie jednodniowe przejażdżki.
W sumie mam sporo wolnego czasu i może opracuję parę trasek po północno wschodniej Polsce. Warto zobaczyć: Zamek w Nidzicy, Grunwald, skansen w Olsztynku, Olsztyn, kwaterę Hitlera w Gierłoży, bunkry w Mamerkach, śluzę koło Węgorzewa, twierdzę w Osówcu. Latem wpaść na miodobranie do Myszyńca, Mistrzostwa swiata w pływaniu na byle czym do Augustowa.
A pochodze z Białej Podlaskiej a z tamtych terenów to oczywiscie Białowieża, Janów Podlaski, słynny obraz w kościółku w Kodniu, piękne tereny nadbużańskie. To tak na szybko co właśnie wymyśliłem.
Oprócz Zamku w Nidzicy (a mam najbliżej) byłem we wszystkich tych miejscach:) i twierdzę że warto to zobaczyć.

  Niedzielne Przejażdzki Motocyklowe
W sumie mam sporo wolnego czasu i może opracuję parę trasek po północno wschodniej Polsce. Warto zobaczyć: Zamek w Nidzicy, Grunwald, skansen w Olsztynku, Olsztyn, kwaterę Hitlera w Gierłoży, bunkry w Mamerkach, śluzę koło Węgorzewa, twierdzę w Osówcu. Latem wpaść na miodobranie do Myszyńca, Mistrzostwa swiata w pływaniu na byle czym do Augustowa.


  wakacje, urlop, weekend na Warmii i Mazurach oraz nad morzem
Może powinniśmy organizować spotkania, na których zaistnieją realne warunki do przeprowadzenia dyskusji?



Genialny pomysł Prabhu!

Musimy się zżyć. Nawet sam się teraz zastanawiam, szczególnie odwiedziłbym Frombork i Braniewo, bo tam się urodziłem i dawno nie byłem. W Gierłozy byłem, są tam bunkry hitlerowskie, w tym budynek, gdzie był zamach na Hitlera. W Lidzbarku ładny zamek, we Fromborku Katedra. Można jeszcze dołożyć Malbork. Zaraz po Woodstocku jedziemy z bhaktami w góry, ale pomyślę, żeby wpaść też na północ.

  Letnie spotkanko?
A ja nawet ostatnio odwiedziałem Kętrzyn przy okazji wizyty w Gierłoży


I jak podobało się w Siedzibie Hitlera Za czasów dzieciaka jeździliśmy na bunkry bawić się w chowanego albo podchody Chyba widziałem Twoją furkę mijalismy się koło cmentarza,czerwony colcik NO Pozdrowionka

  ZLOT VW VENTO 2008
Witam ludziska,
Telefony zaczynaja dzwonic... a to oznacza ze ventomaniacy juz chca brac urlopy, a nie wiedza na kiedy. Czyli wiadomo o co chodzi. Musimy sie znowu okreslic kiedy bedzie ZLOT i gdzie. Ostatnie dwa lata byly w Krzeczowie we wrzesniu. Bylo dobrze. Ale juz troche miejsca brakuje. I czasami troche zimno. Ostatnio chodzily sluchy zeby przeniesc ZLOT na cieplejsze miesiace i gdzies indziej. Sa jakies propozycje ??

Widze ze Wolf1955 organizuje spot w Gierlozy pod Ketrzynem ...u Hitlera w bunkrach. Moze z tego zrobic ZLOT. Chyba ze ktos zna jakies inne fajne miejsce. Potzreba parking, PLASKI dojazd, warunki sanitarne - woda, kibel, sklep z ... aluminium, prad, domki, namiotu. No i ktos musi to wszytko zorganizowac. Zapraszamy do dyskusji. Trzeba sie streszczac

  Wilczy Szaniec
SJP ma na ten temat swoje zdanie. Bunkier to: 1. żelbetowy schron bojowy..., 2.więzienna cela piwniczna w obozach koncentracyjnych, 3. pomieszczenia na statku na paliwo..., 4.woda i paliwo na statku przeznaczone na jego własny użytek, 5. zbiornik na mat. sypkie... .


Tenże sam słownik, zapytany o słowo "cyngiel" odpowiada:
1. metalowy języczek w ręcznej broni palnej;
2. ryba z rodziny okoniokształtnych, o ciele wydłużonym, wrzecionowatym


Tak samo, jak człowiek z minimalnym pojęciem o broni nie mówi na spust "cyngiel", ktoś choć trochę interesujący się fortyfikacjami powie "schron", a nie "bunkier".
Tym bardziej, że - na ile orientuję się w fortyfikacjach - główne schrony Wolfschanze nie były bojowe, jak chce tego definicja słownikowa. Może zatem to nie "bunkry"?
Kolejna kwestia, to rozmiar obiektów. Dwa główne schrony przeciwlotnicze w Mamerkach, których ściany i strop miały 7 m grubości, nie ustępowały konstrukcjom z Wilczego Szańca.


A jednak. Największy schron z OKH miał wymiary 28x18x9, podczas gdy największy w Gierłoży - 36x16x11. Czyli jednak nieco mniej.
Kilka kilometrów od Mamerek jest jeszcze jeden ciekawy obiekt - śluza z gapą w tle.


...a jeszcze kawałek dalej, w miejscowości Guja, śluza prawie ukończona, o której pisano już powyżej. Ta "gapa" to jedynie wnęka pod hitlerowskie godło. W tej niemal ukończonej jest zamurowane, choć kontury widać.

  Wznowienie ruchu pociągów os. na lini Kętrzyn Węgorzewo.
Po dwudziestu latach odkąd Węgorzewo pożegnało pociągi osobowe,na lini do Ketrzyna znów zadudnił diesel.Pięc lat intensywnej harówki mojej i kolegów ,pozwoliło na osiągnięcie celu.Pierwszy w Polsce prywatny normalnotorowy /rozkładowy /pociąg pasażerski stał się faktem.Rozklad jazdy i fotorelacja na forum Stowarzyszenia Hobbystów Kolejowych
http://www.shk.forum.prv.pl/
oraz na stronie: http://mazury.info.pl/fot...rloz/index.html

teraz juz wiecie dlaczego nie bylem na zlocie chodziaż się zarzekalem że będę obecny.
Zapraszam na wycieczkę i zwiedzanie min.kwatery Hitlera w Gierłoży i niezniszczonych bunkrów w Mamerkach.
--

  Ile można stargować u dewelopera?
Powiem Ci tyle co pamiętam...
Są dwie cegły. Jedna ma bodajże 40cm+ druga 20 cm+ jakieś tam centymetry do każdej...wąska na zewnątrz szersza wewnątrz...pomiędzy nimi jest styropian 5 Cegły produkcji Lajsy .
Fundament z bloczków betonowych.
Strop grubości 22cm.
Na wierzchu baran,wszędzie tynk cementowo-wapienny.
Okna produkcji Gratunik.
Nie wiem jakie są współczynniki..nie mam o tym pojęcia...
Wiem tylko że zimą mam stale 23 stopnie (bez mocnego grzania) - temperatura utrzymuje się +-1'C przez minimum dobę od wygaszenia kominka.
Latem natomiast temperatura jest jak w bunkrze hitlera w Gierłoży.

W opisywaniu kosztów budowy powinienem dodać iż nie ma C.O - główne ogrzewanie -dwa kominki. Kanalizacja i hydraulika to moja praca. Elektrykę też sam kładłem -ekipa specjalistów tylko wszystko zmierzyła i sprawdziła.---ogromną część kosztów po prostu ominąłem pracując samemu..wbrew pozorom każdy odrobinę rozgarnięty facet potrafi sam zrobić wodę i ścieki...do elektryki radzę się nie zabierać bo to może zabić..

  Weekend 29.07-30.07
Dorzucam propozycje odwiedzenia nastepujacych miejscowosci:

1) Wspomniana juz kwatera Hitlera w Gierłoży,
2) Botkuny, Kiepojcie, Stańczyki: wysokie wiadukty kolejowe zwane akweduktami (do 36 metrow wysokosci)
3) Rapa: piramida mauzoleum rodziny Farenheitów
4) Węgorzewo: zamek krzyzacki
5) Drogosze: barokowy pałac
6) Mamerki: bunkry niemieckie
7) Dowspuda: pozostałości pałacu Paca
Kruszki, Smolniki: głazowiska polodowcowe
9) Osowiec-Twierdza: twierdza carska z przełomu XIX i XX wieku

  Z Wegorzewa do Gierłoży (kwatera Hitlera)



| Dokładnie, zniżka T/P i/lub bilet rodzinny to podstawa. Bez tego
| wiele rodzin 2+2 po zapoznaniu się z cennikiem po prostu odwróci się
| na pięcie i wsiądzie do własnego samochodu.

A moim zdaniem ogromna szansa na rentownosc kolejki, a nawet szansa na
powazny zarobek to nie klienci indywidualni tylko grupy zorganizowane.

Nastawienie sie na klienta indywidualnego nie ma sensu. Klient
indywidualny wyda marne 17zl i bedzie jeszcze marudzil, ze drogo.

Na Mazurach bardzo popularne sa tzw. firmowe imprezy integracyjne.
Wystarczy doczepic do skladu porzadnie zrobiony wagon 'barowy' i
sukces jest.

Wnetrze 'wagonu' mogloby byc w podobnym stylu:
http://mazury.info.pl/foto/08-06-14-rejs-chopinem/

Dla duzej firmy koszt biletu 'all inclusive' w cenie 200zl czy nawet
300zl/osobe to 'zadne' pieniadze. Musi to jednak byc zorganizowane i
trzeba 'kolo tego pochodzic'. Ale wysilek sie na pewno oplaci.

Kolejka jest na tyle w dobrej sytuacji, ze ma rewelacyjna trase.

Na trasie jest wiele atrakcji - m.in. Kanal Mazurski (dla chetnych
wycieczka quadami na poniemiecka sluze, gdzie mozna zjechac tyrolka
lub wykonac skok na linie 'nad przepascia'), powitanie na dworcu w
Gierlozy i w Wegorzewie przez 'przebierancow' w strojach wehrmachtu
czy innych 'z epoki', do tego przejazdzki drezyna.... a w samym
pociagu KONIECZNIE dobrze zaopatrzony bar + ewentualnie tzw. stol sz.
W Gierlozy nocleg i impreza w hotelu
W wersji 'oszczedniej' zaaranzowac jakis 'indianski' napad na pociag
(stadnina koni).
Pomyslow na imprezy okolopociagowe moge dostaczyc jeszcze wiele.



Ten cały Chopin trąci, jak propozycje urządzania indiańskich napadów w
kwaterze Hitlera, trąci niesamowitym fałszem i brakiem autentyzmu. Można
prowadzić kolejowe linie turystyczne bez takiej jarmarczności. Dobrym
przykładem jest chociażby Rogowska Kolej Wąskotorowa. A linia do Węgorzewa?
Jest przy niej tyle autentycznych atrakcji, jak wspomniane kwatera Hitlera,
Kanał Mazurski czy wszystkie bunkry tuż obok, że chyba takie przebieranki
można sobie darować.
Wracając do wspomnianego karykaturalnego Chopina, który udaje jednostkę
żaglową nie będąc nią, zastanawiam się czy, na przykład, prawdziwy parowiec
nie byłby większą atrakcją i na dodatek autentyczną.
Muszę przyznać, jeszcze raz, że pomysł z Indianami na Mazurach jest, do
prawdy, zabawny. Ale może to jakiś kompleks "ziem odzyskanych" gdzie odwołanie
się do historii regionu bywa trudne. Na pewno Mazury tracą przez takie
podejście przeobrażając się w jarmark i tani lunapark.


  Konewka

Fajna strona, ale nadal mam kilka pytań.
1.Obie budowle ukończono 1940 roku czyli, że prace nad nimi musiały
rozpocząć się na przełomie 1939/40 a kto wie kiedy powstał projekt na
papierze. Zastanawiam się czego Hitler obawiał się w tym okresie.



Hitler sie niczego nie obawial...
budowle te powstaly w dogodnym rejonie by kierowac dzialaniami Wehrmachtu
przy ataku na wschod...

2.Czemu oba obiekty znajdują się tak blisko siebie.



Blisko siebie... to standard... mial pod reka swoich pupilkow np. Goringa...
opodobnie bylo tez z kwatera w Gierlozy... niedaleko mial swoja kwatere
Goring, Himmler, Ribbentrop... a w Mamerkach byla gwolna kwatera OKH (wojsk
ladowych)

3.Trudno jest zbudować coś tak maleńkiego nie zwracając na siebie uwagi.
Kto
brał udział w budowie ? Czy byli to specjaliści niemieccy czy jeńcy,
więźniowie a może ktoś z okolicznej ludności.



Podobno pracowali Niemcy ale w pozniejszym terminie miano tunele i
znajdujace sie w nich podziemia przemianowac na fabryczki zbrojeniowe w
ktorych pracowali jency... podobno...

4.Piszesz, że były one przewidziane jako schrony a do czego faktycznie
były
wykorzystywane?



BYly wykorzystywane Hitler byl tam chyba 2 razy... nie wiem czy mi sie nie
pokreci z tunelem w Spale ale w Konewce byl min. Mussolini, krol Bulgarii i
chyba Wegier... no i oczywiscie minister Ciano...

5.Jeśli to tylko schron to czemu go zatapiać i to niezwykle skutecznie?



Bo podobno mial podziemiaw ktorych miala sie znajdowac fabryka zbrojeniowa..

6.Czy to co jest w lesie obok Małecza i to o czym tylko słyszałem w
okolicach Inowłodza jest również związane z tymi obiektami.



nie wiem czy dokladnie mowisz o tym o czym ja mysle ale chyba tak...

7.A może jest coś jeszcze w środku lasu obok Konewki (najdalej dotarłem do
basenu nim mnie zawrócono)?



W okolicy jest kilka budowli... bunkry, chyba stacja transformatorowa,
elektrownia...

Pozdrawiam
ps165

| nie ma obecnie nic tajemniczego w tunelu-bunkrze w Jeleniu - Konewce...
| To schron dla pociagu sztabowego Hitlera oraz sztabu generalnego...
| zapraszam na moja strone... dowiesz sie wiecej...
| http://strony.poland.com/eksplorator/77l.htm




  Pozycja Galindii
ja gdy pierwszy raz wybrałem się do turosli i zapytalem tubylca o bunkry to wskazal mi" takie duze" w Gierloży bo podobno tam Hitler miał kwatere

  nowi użytkownicy na forum - prezentacja
Witajcie!

Na forum jestem już od jakiegoś czasu i wypadałoby się przedstawić, wreszcie!

Na tutejszą stronę trafiłam przez zupełny przypadek, poszukując w necie informacji o katastrofie w Czarnobylu...
Fakt istnienia takiej strony i ludzi interesujących się opuszczonymi miejscami był dla mnie nie małym zaskoczeniem! Zanim tutaj trafiłam myślałam, że jestem swoistym wyjątkiem mając tego typu zainteresowania. Do tego stopnia, że wcześniej nikomu się do nich nie przyznawałam i zastanawiałam się czy aby wszystko ze mną w porządku...
A wszystko zaczęło się od biegania po piwnicach starych domów, kiedy byłam jeszcze mało świadomym dzieciakiem i traktowałam to jako rodzaj fajnej zabawy.
Pierwsze prawdziwe i chyba do tej pory jedyne zetknięcie z "tematem" miało miejsce podczas pobytu w Gierłoży, na mazurach, gdzie w czasie wojny mieściła się siedziba Hitlera.
Rozległe bunkry a raczej ich ruiny, w środku ogromnego lasu wywarły na mnie tak ogromne wrażenie, że przyjeżdżałam tam niemal codziennie podczas wakacji u bliskich w Kętrzynie.
Znałam te tereny prawie na pamięć, ale zawsze brakowało mi odwagi aby zagłębić się w samo wnętrze budynków. Pewnie dlatego, że byłam grzeczną dziewczynką a moja ciekawość była wówczas znacznie słabsza od lęku o siebie...
Od tych wakacji minęło już trochę czasu, dzisiaj wciąż niezwykle żywo interesuję się tego typu miejscami i z ogromną chęcią zwiedziłabym ponownie siedzibę Hitlera i wszystkie te miejsca jakie mam przyjemność oglądać w Waszej galerii, ale z uwagi na to, że nikt z moich znajomych nie podziela tych zainteresowań, nie czynię tego... Brakuje mi motywacji i chyba chęci aby udać się w tam samej, ale możliwe, że się przełamię. Całkiem niedawno odkryłam, że przedszkole, do którego miałam okazję uczęszczać i jego okolica w której mieściła się fabryka i jakieś biurowce są od dłuższego czasu opuszczone a nad wejściem widnieje, chyba dobrze Wam znana tablica z ostrzeżeniem, że przebywanie w tych pomieszczeniach grozi kalectwem lub śmiercią...

Pozdrawiam i gratuluję pomysłu!

  Mazury - 1-16.08.
czyli tak jak rozmawialismy w Czaplinku
jezeli stacjonarne to proponuje okolice Giżycka i wtedy mamy do odwiedzenia :
1 Twierdza Boyen (ok.3km) - XIX wieczny przykład budownictwa
militarnego-znakomicie zachowany zespół obronny (Giżycko),
2 Zamek pokrzyżacki (ok.4km) z XIV w , obok most obrotowy z XIX w , unikat na skalę
europejską nad kanałem Łuczańskim (Giżycko),
3 Kościół ewangelicki (ok.5km) z XIX w - w sezonie letnim odbywają się w nim koncerty
organowe z udziałem wirtuozów krajowych i zagranicznych (Giżycko)
4 Most obrotowy (ok.4km) - unikalny zabytek hydrotechniczny. 100-tonowy most obracany siłą mięśni.
5 Wyspa Kormoranów (ok.7km) na Jeziorze Dobskim - rezerwat przyrody - wylęgarnia
ptaków,
6 Wyspa Gilma (ok.7km) - była siedziba ostatniego wodza Galindów
7 Barokowa bazylika w Św. Lipce (ok.40km) - zwana "Częstochową Północy" z niezwykle
rzadkimi ruchomymi figurkami, poruszającymi się podczas gry organów - ok. 40km
8 Mamerki (Mauerwald) (ok.40km) - była kwatera OKH - najlepiej zachowane obiekty
fortyfikacyjne z II wojny światowej
9 Pozezdrze(Mauerwald) (ok.35km) - była wojenna kwatera Himlera - niedaleko Węgorzewa
10 Wilczy Szaniec (ok.40km) - była wojenna kwatera Hitlera w Gierłoży k. Kętrzyna -
jeden z największych kompleksów bunkrów w Polsce i Europie - ok. 40km.
11 Park dzikich zwierząt (ok.40km) w Kadzidłowie w Puszczy Piskiej - 52 km - na 100 ha
można spotkać wilki, łosie, rysie i daniele,
12 Rezerwat żubrów (ok.30km) w Puszczy Boreckiej przy leśniczówce Wolisko, gdzie 'oko
w oko' można spotkać króla leśnych ostępów - ok. 25km,
13 Kanał Mazurski (ok.40km) unikalny zabytek hydrotechniki, potężne śluzy, kanał miał
stanowic wodne połączenie Mazur z Bałtykiem.
14 Oaza jaskółek, łabędzie, bociany i czaple, jelenie i sarny, orzeł bielik, kormorany, bobry,
borsuki, dziki, to tylko przykłady bogatej przyrody ,
15 Wioska indiańska (ok.15km) - zbuduj swój wigwam - Spytkowo k. Giżycka,
16 Sztynort (ok.40km) - pałac legendarnej rodziny Lehndorffów,
17 Wiadukty w Stańczykach (ok.60km) za Gołdapią - wysokie na 42m budzą respekt i podziw
18 Piramida w Rapie (ok.60km) - grobowiec pruskiej rodziny Farenheitów, unikalny w kształcie
piramidy
19 Leśniczówka Pranie (ok.50km) - muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego atrakcja
dla miłośników kultury.

  Mazury - 1-16.08.
mamy do odwiedzenia :
1 Twierdza Boyen (ok.3km) - XIX wieczny przykład budownictwa
militarnego-znakomicie zachowany zespół obronny (Giżycko),
2 Zamek pokrzyżacki (ok.4km) z XIV w , obok most obrotowy z XIX w , unikat na skalę
europejską nad kanałem Łuczańskim (Giżycko),
3 Kościół ewangelicki (ok.5km) z XIX w - w sezonie letnim odbywają się w nim koncerty
organowe z udziałem wirtuozów krajowych i zagranicznych (Giżycko)
4 Most obrotowy (ok.4km) - unikalny zabytek hydrotechniczny. 100-tonowy most obracany siłą mięśni.
5 Wyspa Kormoranów (ok.7km) na Jeziorze Dobskim - rezerwat przyrody - wylęgarnia
ptaków,
6 Wyspa Gilma (ok.7km) - była siedziba ostatniego wodza Galindów
7 Barokowa bazylika w Św. Lipce (ok.40km) - zwana "Częstochową Północy" z niezwykle
rzadkimi ruchomymi figurkami, poruszającymi się podczas gry organów - ok. 40km
8 Mamerki (Mauerwald) (ok.40km) - była kwatera OKH - najlepiej zachowane obiekty
fortyfikacyjne z II wojny światowej
9 Pozezdrze(Mauerwald) (ok.35km) - była wojenna kwatera Himlera - niedaleko Węgorzewa
10 Wilczy Szaniec (ok.40km) - była wojenna kwatera Hitlera w Gierłoży k. Kętrzyna -
jeden z największych kompleksów bunkrów w Polsce i Europie - ok. 40km.
11 Park dzikich zwierząt (ok.40km) w Kadzidłowie w Puszczy Piskiej - 52 km - na 100 ha
można spotkać wilki, łosie, rysie i daniele,
12 Rezerwat żubrów (ok.30km) w Puszczy Boreckiej przy leśniczówce Wolisko, gdzie 'oko
w oko' można spotkać króla leśnych ostępów - ok. 25km,
13 Kanał Mazurski (ok.40km) unikalny zabytek hydrotechniki, potężne śluzy, kanał miał
stanowic wodne połączenie Mazur z Bałtykiem.
14 Oaza jaskółek, łabędzie, bociany i czaple, jelenie i sarny, orzeł bielik, kormorany, bobry,
borsuki, dziki, to tylko przykłady bogatej przyrody ,
15 Wioska indiańska (ok.15km) - zbuduj swój wigwam - Spytkowo k. Giżycka,
16 Sztynort (ok.40km) - pałac legendarnej rodziny Lehndorffów,
17 Wiadukty w Stańczykach (ok.60km) za Gołdapią - wysokie na 42m budzą respekt i podziw
18 Piramida w Rapie (ok.60km) - grobowiec pruskiej rodziny Farenheitów, unikalny w kształcie
piramidy
19 Leśniczówka Pranie (ok.50km) - muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego atrakcja
dla miłośników kultury.



Jak widać Bogdan zapodał niezły programik na nasze spotkanie ( cytuje go tu tak dla przypomnienia)

  Sekcja Trójmiejska na nowo i wciąż na wesoło
No i CDVII FiFkowanie dobiegło końca. Biorąc pod uwagę frekwencję można uznać, że było to FiFkowanie w podgrupach, a na duże-narmalne to jeszcze czekamy...
Stawiły się Kivaki (dziwne by było, jakby się nie stawiły, bo to oni byli gospodarzami ;-), Yuki + Arturo + Myping, Lovercraft i dzielny wojownik ToFuu. Z Tetrixem mieliśły łączność non-stop - łączyliśmy się w bólu ;-)

Program imprezy:

1) Spóźnienie ToFuu, który musiał najpierw pozmywać po obiedzie, ale dzieki swojemu męskiemu autorytetowi wynegocjował, że podłogi umyje w niedzielę... (o q*va, to dzisiaj!!!);

2) Kivaczkowe papu, w czasie którego się dowiedzieliśmy, że błędem jest nakładanie "za dużo" :-)))

3) "Reset mózgu", po którym Yuki odpadła po połowie działki na jedną dziurkę, a Lovercraft zwyczajnie padł i bawił się w kameleona (tzn. upodobnił się do kanapy Kivaczków tak bardzo, że myśleliśmy, że ktoś porzucił ubranie ;-);

4) Pokaz fotek Kivako-Bebekowych z Chorwacji i poligonu;

5) "Na srebrnym globie", genialny film, którego Yuki nie pozwoliła oblookać, bo się zbyt denerwowała (przy okazji denerwując Kivaczka);

6) Artur zaległ i leżał aż do czasu Tranformersa-Artura;

7) "Transformers", które nabrało dopiero kolorów, gdy Artur zaprezentował swoją wersję;

8) Dywersyjna działaność Yuki wychodzącej z założenia, że impreza bez demolki jest nic nie warta;

9) Grupowe usuwanie sqtków dywersji demologicznej Yuki;

10) Zachwycanie sie panienkami z Viagry;

11) Oczywiście całość ze szkiełkiem w ręq (Tetrix, żałuj!!!);

12) Wstęp do pożegnania kole 0-00;

13) Oficjalne zakończenie imprezy;

14) Uratowanie Lovercrafta przed wsadzeniem mu w lesie butelki... no wiecie gdzie ;-);

15) Uratowanie ToFuu przed spedzeniem nocy na dworcu;

16) Rzeczywisty KONIEC.

Wnioski:
- brak Tetrixa osłabia FiFkowania;
- brak śliwowicy osłabia Kivaczka, a jak wiedzą wszyscy FiFkarze, Kivaczek niedopity jest gorszy od przepitego Lorda Vadera i Tetrixa razem wziętych;
- ze względu na demolkowe skłonności Yuki, następne FiFkowanie powinno się odbyć w bunkrze, tam powinno być bezpiecznie... (wstępnie wytypowaliśmy bunkier Hitlera w Gierłoży, jako mający szanse sprostać oczekiwaniom Yuki)

Dokumentacja filmowa dostępna dla wszystkich uczestników oraz członków TTWA "łączących się z nami w bólu" w znanym miejscu.

ToFuu

  weekend na Mazurach :)
Pozwolcie, ze i ja napisze slowko o weekendowych traskach. Przyjechal do mnie kolega z W-wy na Kawasaki Z 1000 (wrazenia z jazdy opisze w innym watku) i wspolnie poszwedalismy sie po okolicy. Odwiedzilismy kwatere Adolfa w Gierlozy, gdzie przewodnik uzmyslowil nam, iz jako narod zyskalismy ostatecznie na tym, ze zamach na Hitlera przeprowadzony tam przez Stauffenberga nie powiadl sie, gdyz spiskowcy ugadani byli z Aliantami co do przyszlych granic w Europie, po udanym zamachu. Niestety kraj taki jak Polska na ich mapie nie byl przewidziany. Gdyby zamach sie wtedy udal, pewnie bysmy teraz gadali w jakims innym jezyku, najszybciej po niemiecku 8O Stamtad pojechalismy do Mamerek (18 km od Gierlozy), gdzie obejrzec mozna cale, nie zniszczone bunkry typu ciezkiego. Mozna wypozyczyc latarke i wejsc do srodka. Wewnatrz sa bardzo male, klaustrofobiczne pomieszczenia, zupelnie nie przystajace do gabarytow zewnetrznych bunkrow. Coz 8-mio metrowe stropy i sciany skutecznie zmiejszaja wnetrze. Tam spotkalismy Pawla BMW, jaki ten swiat maly Kolejny etap to nieczynne sluzy na Kanale Mazurskim. Na jednej z nich znajduje sie park linowy. Moza pozjezdzac z betonowych molochow na linach alpinistycznych, poprzeprawiac sie po linowych mostach oraz np. skoczyc na wahadle. Skoczylem. Jak do tej pory jest to moment, ktory wydzielil najwieksza dawke adrenaliny w moim zyciu. Skacze sie do wnetrza sluzy, w ktorej jest woda. Z kazdej strony beton. Podpinaja Cie do liny.... "nie patrz w dol, nie patrz w dol... O kurde ja w dol patrze " Tu ma sie chec zrezygnowac. 1-2-3 go!!! Najpierw jest niesamowity swobodny lot w dol, mocne przezycie! Gdy juz myslisz, ze zaraz sie zabijesz i zaczynasz drzec jape na maxa tuz nad woda wahadlo wybiera Cie i zaczyna sie wielkie hustanie wewnatrz betonowego pudla. Po oswojeniu sie z nowa sytuacja mozna sie pohustac glowa w dol z rozlozonymi rekoma. Jest super, strzal jest niesamowity, geba sie cieszy przez pol godziny po i kazdemu chcesz przybijac piatke Adrenalina robi swoje. Wszystkim zadnym mocnych wrazen szczerze polecam!
Stamtad pojechalismy do Wegorzewa, pozniej do Twierdzy Boyen w Gizycku, nastepnie MIkolajki i powrot do Olsztyna, a raczej pod Olsztyn do domku letniskowego GoFasta, w ktorym dzieki uprzejmosci gospodarza urzadzilismy baze noclegowo-grillowa W niedziele Szczytno, gdzie dolaczyl do nas TomekSzczytno, pozniej Ruciane-Nida, gdzie przez chwile ogladalismy sluzowanie jachtow i statkow. Dalej miejscowosc Wierzba, skad mozna przeplynac promem przez jezioro i skad bliziutko jest do fajnego punktu widokowego na Sniardwy. Zrbilismy 600 km i bylo bardzo swietnie Tak wyglada wahadlo, jak Janek podesle mi zdjecia, to moze pokaze jak ja lecialem




http://www.s-borg.pl

  [28.10.2007] - miasto poranne
...ano stoi
zupełnie zapomniałem o niej
jeszcze za czasów CF planowaliśmy tam spacer
wstęp jest wzbroniony, ale co to dla nas

znajduje się w okolicach zachemu
tylko nie wiem gdzie jest wejście (Nimnul i Auwo wiedzą)

PODZIEMNA TRASA TURYSTYCZNA NA TERENIE FABRYKI DAG
Pohitlerowska fabryka DAG, leży na zamkniętym terenie Zakładów Chemicznych "Zachem" i jest odseparowana od 1945r. Jest jednym z dwóch w Polsce zabytków niemieckiej architektury przemysłowej. Jesienią 1939r. Niemcy rozpoczęli rękami ok. 40 tyś. pracowników przymusowych budowę zakładu zbrojeniowego Dynamit AG Vorm Alfred Nobel & CO Bromberg ukrytego w lasach Puszczy Bydgoskiej w Łęgnowie  dzisiaj w granicach Bydgoszczy. Wokół zbudowano 16 obozów pracy przymusowej, w których więziono ok. 2 tyś. jeńców radzieckich, francuskich, angielskich, włoskich i jugosłowiańskich. Pracowały tu m.in. 2,5 tyś. kobiet żydowskich, które zwożono z obozu w Stuthofie, a po kilku tygodniach morderczej pracy odwożono do KL Auschwitz. Do dzisiaj pozostało kilkaset obiektów poprzemysłowych nierzadko połączonych podziemnymi tunelami, kilkadziesiąt betonowych bunkrów przeciwlotniczych, i innych obiektów. Przez 60 lat obiekty były zamknięte dla dostępu osób postronnych, niewykorzystywane przez Zachem. Porosły lasem podobnie jak bunkry Hitlera w Gierłoży k/Kętrzyna. Charakter obiektów pozwala przyjąć z dużą pewnością, że w zakładach produkowano trotyl, proch nitrocelulozowy, materiały inicjujące, heksogen oraz dwunitrobenzen. Rosjanie i Ukraińcy byli kierowani do pracy w tzw. oddziałach zamkniętych fabryki, gdzie nawet krótkie przebywanie groziło zapadnięciem na ciężką chorobę, spowodowaną obecnością szkodliwych oparów z reakcji chemicznych. Fabryka jest miejscem śmierci wielu ludzi. Części zbiorowych mogił nie odnaleziono do dnia dzisiejszego.
Obiekty są w bardzo dobrym stanie, połączone podziemnymi tunelami o długości blisko 2 km. Tunele budowano na czterech różnych głębokościach - w niektórych miejscach przecinają się ze sobą. Są w tak dobrym stanie, że gdzieniegdzie widnieją jeszcze niemieckie napisy eksploatacyjne oraz napisy i rysunki wykonane przez więźniów. Niektóre budynki stoją przy skarpach pagórkowatego terenu, więc podróż tunelem kończy się np. na czwartym piętrze innego obiektu. Ze względów historycznych obiekty na Zachemie mają ogromną wartość poznawczą, edukacyjną oraz turystyczną. Stanowią unikatowy w skali Europy przykład hitlerowskiej fabryki zbrojeniowej z okresu II wojny światowej i miejsce martyrologii.
To wspaniałe miejsce podziemnej trasy turystycznej, unikalnej na skalę krajową.


  Mazury pólnocne - ciekawe miejsca
Wlasnie wrocilam z Ogonek:) Bylo super. Jesli zwiedzasz droga ladowa to polecam Guje. Miejscowosc bardzo malutka i nieciekawa,ale Hitler zbudowal tam sluze 25metrowa,ktorej nie dokonczyl. Teoretycznie nie mozna tam wchodzic bo jest masa zakazow i ostrzezen,ale mieszkaja przy samej sluzie bardzo fajni ludzie,ktorzy za niewielka oplata (my dalismy 5zl) wpuszcza Cie na ten teren i pokaza wszystko. A widok jest wart uwagi. Jesli chcialbys konkrety jak tam dojechac to pisz na mojego maila. Oprocz Gui,ze 35 km od Wegorzewa jest miejscowosc Rapa. W Rapie jest cos ciekawszego niz sluza. Miesci sie tam piramida jakiegos ksiecia (nie pamietam nazwiska). W srodku piramidy w trumnach lezy cala jego rodzina,lacznie 6 osob,trumny od kilkuset lat sa pootwierane,a ciala w sposob naturalny zmumifikowane i nie maja glow. A dlatego tam sobie postawil piramide bo byl egiptologiem i odkryl,ze w tamtym miejscu sa jakies geomagnetyczne scieki czy cos takiego,i dzieki temu ciala przez tyle lat nie ulegly calkowitemu rozkladowi. Wokol piramidy nie lata nawet pol muchy czy komara,w srodku pomimo tego,ze jest w lesie nie ma zadnych insektow. Sa 3 okna przez ktore mozna zajrzec. Obok piramidy zawsze jest grupka dzieci okolicznych,ktore za mala oplata (my dalismy 2 zl) opwiedza cala historie i dadza informatory. Ale sie rozpisalam:) Oprocz Rapy w prawo od Kruklanek jest tzw"zwalony most",nie wiem ile ma metrow ale jest duzy. Hitler go wybudowal i potem kazal rozsadzic. Dobra rada co do mamerek i zwiedzania bunkrow. W srodku lasu stoi grill bar i tam ludzie sprzedaja bilety za ogladanie bunkrow. Nie badz glupi bo bunkry obejrzysz bezplatnie (oprocz jednego,ktory ogrodzili i nie da sie wejsc) jak przejdziesz na druga strone ulicy i na przeciwko zwalonego bunkru (chyba nr 24) jest droga ktora jak bedziesz szedl to po lewej i prawej stronie obejrzysz wszystkie bunkry,tylko patrz uwaznie bo niektore sa widoczne dopiero jak na nie wpadniesz nosem:P. Dojdziesz do torow i tam koniec,za torami nic juz niema. Oprocz bunkrow jest jeszcze kwatera Hitlera w Gierlozy. Tam w budce siedzi ciec i tez zbiera oplaty,ale da sie to obejsc (jak chcesz wiedziec jak to napisz maila). Droga wodna to w polnocnych Mazurach polecam oczywiscie sapine,jednak na calej dlugosci jest rezerwat i trzeba pagajowac (jak chcesz wiedziec jak to ominac to napisz maila),wejscie do Sapiny zaraz obok Ogonek jest. Oczywiscie polecam rowniez Stregiel,gdzie jest wiejska,ale przyjemna pijalnia piwa na swiezym powietrzu. Oprocz tego Mamry,Dobskie,Goldopiwo czyli standart. Po wiecej info pisz. Znam ten rejon na pamiec:) Pozdrawiam

  Quiz Historyczny II
Panowie obydwaj macie rację , jednak .... andree słusznie zauważyłeś, że wszystko zależy od tego, w jakich kryteriach będziemy kwaterom nadawać rangę "ważności".

Hitler miał ich kilkanaście, jednakże nie wszystkie użytkował lub przebywał w nich dosłownie jeden dzień, więc trudno nazwać je "głównymi" choć niejednokrotnie zasługiwały na miano potężnych. Dlatego, raczej skłaniam się do klasyfikacji kwater wg ilości spędzonych w nich dni i bezapelacyjnie do głównych należą :
- Kancelaria Rzeszy - decyzja o budowie nowej Kancelarii Rzeszy zapadła 8 stycznia 1938 roku. Całością prac miał się zająć architekt Albert Speer. W ciągu roku po wyburzeniu kilku budynków powstała nowa siedziba Hitlera. Podobnie jak stara Kancelaria miała ona podziemne połączenie z bunkrem Hitlera. Bunkier posiadał 4 kondygnacje i
8-mio metrowy strop. Mieścił się pod ogrodem Kancelarii. Znajdowało się tu wszystko co było niezbędne by zapewnić schronienie Hitlerowi, jego doradcom i personelowi. Funkcję komendanta Kancelarii Rzeszy pełnili pułkownik Pick, a następnie pułkownik SS Otto Güunsche.
- Obersalzberg - Berghof - Obersalzberg przypadł Hitlerowi do gustu już na początku lat dwudziestych. W 1928 roku wynajął (lub kupił) mały dom, który nazwał Haus Wachenfeld. Rozpoczęta w 1933 roku przebudowa zamieniła skromny drewniany domek w piękną kilkupiętrową rezydencję. Przebudowę prowadzono pod nadzorem Speera i Bormana, który stworzył w promieniu 10 km specjalną "strefę Führera". W pobliżu nazwanej prze Hitlera willi Berghof, powstała na szczycie Kehlsteinu herbaciarnia, która podobnie jak inne budynki łączyła się z systemem podziemnych bunkrów. W okolicy swoje rezydencje wybudowali prawie wszyscy prominenci III Rzeszy.
Hitler przebywał w swej rezydencji dość często. Spokój zapewniała mu nie tylko specjalna strefa, otoczona wysokim płotem, ale także chroniona przez oddziały SS strefa druga. Panią na Berghofie była Ewa Braun. Na początku 1944 roku wszystkie budynki zamaskowano w obawie przed alianckimi nalotami, co faktycznie stało się 25 kwietnia 1945 roku. 30 kwietnia 1952 roku bawarskie władze nakazały zniszczenie wszystkich obersalzberskich budynków należących do przywódców III Rzeszy.
- Wilczy Szaniec (Wolfsschanze) - W sierpniu 1940 roku specjalna komisja składająca się z ekspertów budowlanych oraz członków OKH, zdecydowała o budowie kwatery w pobliżu Gierłoży. Ogrodzono teren, zakazano wstępu i zbliżania się na teren budowy. Kwatera była gotowa w czerwcu 1941 roku. Teren Wilczego Szańca zajmował około 2,5 km2. Oprócz bunkra Hitlera znajdowały się tu inne betonowe schrony, przeznaczone dla najwyższych dowódców. Teren wokół kwatery zabezpieczony był przez 3 strefy bezpieczeństwa oraz liczne pola minowe. W latach 1942-1943 podjęto decyzję o rozbudowie kwatery, dodając kilka budynków, ułatwiających pracę i warunki życia mieszkańcom. W 1944 roku z uwagi na zbliżające się "zagrożenie ze Wschodu" postanowiono wzmocnić bunkry dodatkowym betonowym pancerzem.
Pozostałe dwie to:
- Wehrwolf ("Wilkołak") - znajdowała się w lesie, w miejscowości Strzyżawka koło Winnicy na Ukrainie. Budowa nowej kwatery głównej (nadano jej kryptonim „Anlage Eichenhaim”) związana była z szybkim posuwaniem się wojsk niemieckich na Wschód. Była doskonale zamaskowana. W niedalekiej Winnicy znajdowało się centrum dowodzenia OKH. Po zajęciu tych terenów przez Rosjan „Wehrwolf” zostało zniszczone.
- Adlerhorst ("Orle Gniazdo") - Budową tej kwatery położonej w górach Taunus, w pobliżu granicy z Francją, zajął się architekt Albert Speer. Pierwotnie do tego celu wykorzystany miał być zamek Ziegenberg, który znajdował się w pobliżu uzdrowiska Bad Nauheim. Kwatera zbudowana w lesie. Doskonale zamaskowane bunkry mieściły pomieszczenia dla Hitlera i jego otoczenia. Lżejsze, drewniane konstrukcje przeznaczone były dla adiutantów i strażników. W okolicy znajdował się podobno tunel, w którym stacjonował pociąg Hitlera "Amerika". Kwatera faktycznie była wykorzystana przez Hitlera w czasie kontrnatarcia wojsk niemieckich w Ardenach. Führer przebywał w niej od 10 grudnia 1944 roku do 16 stycznia 1945 roku. Kwatera "Adlerhorst" została zbombardowana, a następnie zajęta przez wojska alianckie.

Były i pozostałe:
Pociąg pancerny ("Amerika", "Brandenburg"), Felsennest "Munstereifel " Niemcy,
Wolfsschlucht "Bruly-de-Peche" Francja, Tannenberg "Alexanderschanze" Niemcy, Fruhlinssturm "Monichkirchen" Austria, Wolfsschlucht 2 "Margival" Francja, Stępina-Strzyżowa" Polska, Jeleń-Konewka (Anlage Miette) Polska, Książ (Fuhrstenstein) Polska,
"Riese" (Olbrzym), Góry Sowie, Polska, Wolfsschlucht 3, Montoire, Francja, Anlage Siegfried (Pullach, Bayern) , okolice Monachium, i wiele innych zarówno w fazie budowy, niedokończonych projektów bądź kwater -baz noclegowych.
Uffffffff.... chyba temat wyczerpałam, choć nadal budzi on dużo emocji i skrywa jeszcze wiele tajemnic.

Andree Twoja kolej

  Warmia i Mazury ... :-)

WILCZY SZANIEC

Podczas II wojny światowej A.Hitler korzystał ze stanowisk dowodzenia zwanych „kwaterą główną wodza” ( Fuhrerhauptquartier ) . Razem posiadał ich 12, ulokowane nie tylko na terytorium III Rzeszy, ale i na obszarze Belgii,Francji i Ukrainy. Jedną z nich była kwatera w Pullach koło Monachium, następnie na Śląsku „Olbrzym” czy w lasach Turyngii „Olga” .
W innych kwaterach przebywał krótko , parę dni lub tygodni np. w kwaterze „Wilczy Jar I” w Belgii , „Wilczy Jar II” we Francji, „Skalne gniazdo” koło Eifel, „Dannenberg” w Szwarcwaldzie czy „Gniazdo Orłów” w górach Taurus.
W czterech kwaterach A.Hitler przebywał dłużej, w „Oberhofie” na górze Obersalzberg koło Berchtesgaden, w kwaterze „Wilkołak” na Ukrainie. Trzecia kwatera była kancelarią rzeszy w Berlinie , w czwartej „Wilczy Szaniec” w Prusach Wschodnich przebywał najdłużej.

Kwaterę główną Hitlera zlokalizowano w lesie Gorlitz 6 km. Od miasteczka Rastenburg ( Kętrzyn ) , na terenie małej osady , obecnie Gierłoż , gdzie zatrzymywał się pociąg relacji Kętrzyn ( Rastenburg ) – Węgorzewo ( Angerburg ) . Osada leśna Gierłoż była położona w lesie mieszanym z przewagą sosny na skraju dwóch jezior. Atrakcją miejscowości był dom wypoczynkowy „Kurhaus”.
Plan budowy nowej kwatery A.Hitlera „Wilczy Szaniec” przygotowano wiosną 1940r., rok przed napaścią na Związek Radziecki. Architekturą obronną ,rozwiązaniami technicznymi i szczegółowymi planami zajmowało się biuro konstrukcyjne występujące pod nazwą „Chemische Werke Askania ( Chemiczne Zakłady Askanii ),należące do Organizacji Todt.Prace budowlane rozpoczęto jesienią 1940 r. W ciągu 8 miesięcy wybudowano schrony betonowe o grubości ścian i stropów do 2 m. Były to naziemne lub częściowo zagłębione w ziemi żelbetonowe schrony z bezpieczną umocnioną strefą wyjścia. W dniu 24 czerwca 1941 r. specjalnym pociągiem Brandenburg o godz 1:30 przybył do nowej kwatery A.Hitler i nadał jej nazwę „ Wolfsschanze”.
Zamieszkał w pierwszej strefie bezpieczeństwa tj. w północnej części kwatery. Tu znajdowały się schrony Hitlera , Keitla, Dra. Dietricha,Bormanna,Jodla, Goringa,Fritza Todta i A.Speera,wydziału personalnego wojsk lądowych,adiutantury Wehrmachtu a także lekarzy,stenografów,stenotypistów, sekretarek oraz służby bezpieczeństwa.Oprócz tego w strefie pierwszej znajdowały się dwie herbaciarnie,dwa kasyna,kotłownia oraz sauna.
Cały stan osobowy kwatery wynosił ponad 2 tys. osób.
Nie Berlin a „Wilczy Szaniec” stał się na kilka lat wojennych centrum wojskowym i politycznym III Rzeszy. Tu przyjmowano feldmarszałków,generałów,gauleitrów,ministrów i dostojników zaprzyjaźnionych państw.W „Wilczym Szańcu” Hitler przyjmował prominentów państw sojuszniczych , m.in. dyktatora Włoch Mussoliniego ( czterokrotnie ),rumuńskiego marszałka Antonescu,włoskiego ministra sprawa zagranicznych Ciano,prezydenta Słowacji Tiso,króla Bułgarii Borysa III, marszałka Finlandii Mannerheim i regenta Węgier M.Hortly.
„Wilczy Szaniec” podlegał ochronie jak żadne inne miejsce w Niemczech.Wartownie,zasieki z drutu kolczastego,szerokie pola minowe,stanowiska ciężkich karabinów maszynowych,dział przeciwlotniczych dużego kalibru oraz wieże obserwacyjne.
Żołnierzy do ochrony kwatery rekrutowano z Wehrmachtu.Wewnątrz kwatery ochronę przejęło SS-Służba Ochrony Państwa ( SOP ).
Ochrona osobista Hitlera podlegała komórce SOP wraz z policją kryminalną,tworząc specjalną grupę ochrony wodza.

„Wilczy Szaniec” jak również inne centralne stanowiska dowodzenia II Rzeszy nigdy nie były bombardowane.W poniedziałek 20 listopada 1944r. o godz.15:15 A.Hitler na zawsze opuścił „Wilczy Szaniec” udając się specjalnym pociągiem „Brandenburg” do Berlina.
W nocy z 24 na 25 stycznia 1945r.,w związku ze zbliżającą się armią radziecką, kwatera została wysadzona w powietrze przez saperów niemieckich. Do zniszczenia jednego bunkra użyto od 6-8 ton trotylu.

  Wilczy Szaniec
Podczas II wojny światowej A.Hitler korzystał ze stanowisk dowodzenia zwanych „kwaterą główną wodza” ( Fuhrerhauptquartier ) . Razem posiadał ich 12, ulokowane nie tylko na terytorium III Rzeszy, ale i na obszarze Belgii,Francji i Ukrainy. Jedną z nich była kwatera w Pullach koło Monachium, następnie na Śląsku „Olbrzym” czy w lasach Turyngii „Olga” .
W innych kwaterach przebywał krótko , parę dni lub tygodni np. w kwaterze „Wilczy Jar I” w Belgii , „Wilczy Jar II” we Francji, „Skalne gniazdo” koło Eifel, „Dannenberg” w Szwarcwaldzie czy „Gniazdo Orłów” w górach Taurus.
W czterech kwaterach A.Hitler przebywał dłużej, w „Oberhofie” na górze Obersalzberg koło Berchtesgaden, w kwaterze „Wilkołak” na Ukrainie. Trzecia kwatera była kancelarią rzeszy w Berlinie , w czwartej „Wilczy Szaniec” w Prusach Wschodnich przebywał najdłużej.

Kwaterę główną Hitlera zlokalizowano w lesie Gorlitz 6 km. Od miasteczka Rastenburg ( Kętrzyn ) , na terenie małej osady , obecnie Gierłoż , gdzie zatrzymywał się pociąg relacji Kętrzyn ( Rastenburg ) – Węgorzewo ( Angerburg ) . Osada leśna Gierłoż była położona w lesie mieszanym z przewagą sosny na skraju dwóch jezior. Atrakcją miejscowości był dom wypoczynkowy „Kurhaus”.
Plan budowy nowej kwatery A.Hitlera „Wilczy Szaniec” przygotowano wiosną 1940r., rok przed napaścią na Związek Radziecki. Architekturą obronną ,rozwiązaniami technicznymi i szczegółowymi planami zajmowało się biuro konstrukcyjne występujące pod nazwą „Chemische Werke Askania ( Chemiczne Zakłady Askanii ),należące do Organizacji Todt.Prace budowlane rozpoczęto jesienią 1940 r. W ciągu 8 miesięcy wybudowano schrony betonowe o grubości ścian i stropów do 2 m. Były to naziemne lub częściowo zagłębione w ziemi żelbetonowe schrony z bezpieczną umocnioną strefą wyjścia. W dniu 24 czerwca 1941 r. specjalnym pociągiem Brandenburg o godz 1:30 przybył do nowej kwatery A.Hitler i nadał jej nazwę „ Wolfsschanze”.
Zamieszkał w pierwszej strefie bezpieczeństwa tj. w północnej części kwatery. Tu znajdowały się schrony Hitlera , Keitla, Dra. Dietricha,Bormanna,Jodla, Goringa,Fritza Todta i A.Speera,wydziału personalnego wojsk lądowych,adiutantury Wehrmachtu a także lekarzy,stenografów,stenotypistów, sekretarek oraz służby bezpieczeństwa.Oprócz tego w strefie pierwszej znajdowały się dwie herbaciarnie,dwa kasyna,kotłownia oraz sauna.
Cały stan osobowy kwatery wynosił ponad 2 tys. osób.
Nie Berlin a „Wilczy Szaniec” stał się na kilka lat wojennych centrum wojskowym i politycznym III Rzeszy. Tu przyjmowano feldmarszałków,generałów,gauleitrów,ministrów i dostojników zaprzyjaźnionych państw.W „Wilczym Szańcu” Hitler przyjmował prominentów państw sojuszniczych , m.in. dyktatora Włoch Mussoliniego ( czterokrotnie ),rumuńskiego marszałka Antonescu,włoskiego ministra sprawa zagranicznych Ciano,prezydenta Słowacji Tiso,króla Bułgarii Borysa III, marszałka Finlandii Mannerheim i regenta Węgier M.Hortly.
„Wilczy Szaniec” podlegał ochronie jak żadne inne miejsce w Niemczech.Wartownie,zasieki z drutu kolczastego,szerokie pola minowe,stanowiska ciężkich karabinów maszynowych,dział przeciwlotniczych dużego kalibru oraz wieże obserwacyjne.
Żołnierzy do ochrony kwatery rekrutowano z Wehrmachtu.Wewnątrz kwatery ochronę przejęło SS-Służba Ochrony Państwa ( SOP ).
Ochrona osobista Hitlera podlegała komórce SOP wraz z policją kryminalną,tworząc specjalną grupę ochrony wodza.

„Wilczy Szaniec” jak również inne centralne stanowiska dowodzenia II Rzeszy nigdy nie były bombardowane.W poniedziałek 20 listopada 1944r. o godz.15:15 A.Hitler na zawsze opuścił „Wilczy Szaniec” udając się specjalnym pociągiem „Brandenburg” do Berlina.
W nocy z 24 na 25 stycznia 1945r.,w związku ze zbliżającą się armią radziecką, kwatera została wysadzona w powietrze przez saperów niemieckich. Do zniszczenia jednego bunkra użyto od 6-8 ton trotylu.





C.d.n.

  Wilczy Szaniec - Główna Kwatera Hitlera (lek PL) (dok.)
Dokument " - Główna Kwatera Hitlera"



Nazwa "Wilczy Szaniec" (po niemiecku Wolfenschanze). Pochodzi od pseudonimu partyjnego Hitlera - "Pan Wilk". Fuhrer podobnie nazwał również i inne swoje kwatery: Wilkołak, Wilczy Jar i Wilczy Jar II.
Na usytuowanie kwatery wybrano okolice wsi Gierłoż, położonej na wschód od Kętrzyna, czy też raczej Rastenburga, jak się wówczas nazywał. Był to teren Prus Wschodnich. Bagnisty, pagórkowaty, pokryty gęstym lasem mieszanym - bardzo trudny dla projektantów i budowniczych. Dawał jednak duże możliwości zamaskowania kwatery, a także jej obrony przed atakiem sił spadochronowych. Przed wojskami lądowymi w naturalny sposób kwaterę chronił pas wielkich jezior mazurskich. Ponadto Prusy Wschodnie były silnie ufortyfikowane. Wsparcie zapewniała między innymi twierdza Boyen w Giżycku, jeden z elementów Giżyckiego Rejonu Umocnionego. Pod względem bezpieczeństwa obszar ten był idealny na lokalizację kwatery. Dla budowy istotna była przebiegająca w pobliżu droga oraz linia kolejowa, które pozwoliły na transport maszyn i materiałów. Przy tym wszystkim mieszkało tu mało ludności, dzięki czemu całą tę ogromną operację można było wykonać, unikając większych przesiedleń i zarazem zwracania na nią uwagi. Utrzymanie lokalizacji kwatery w tajemnicy, stanowiło jednen z priorytetów budowy. Jednakże alianci, nawet wiedząc już gdzie leży - nigdy nie zdecydowali się na jej zbombardowanie. Główna kwatera Hitlera, liczyła sobie około 2 i pół tysiąca metrów kwadratowych. Początkowo było tu zaledwie kilka, stosunkowo skromnych, stojących na powierzchni ziemi bunkrów. Wojna ze Związkiem Radzieckim jednak się przedłużała. Kwaterze groziło zbombardowanie. Hitler rozkazał więc rozbudowanie i zabezpieczenie jej w stopniu przyprawiającym o zawrót głowy. Charakterystyczne jest to, że w Wilczym Szańcu istniały piwnice, ale nie było podziemnych schronów ani tuneli pomiędzy bunkrami. Prawdopodobnie przeszkodę trudną do pokonania stanowił podmokły teren... być może jednak nie wszystko jeszcze w tym miejscu zostało odkryte. Rozkaz budowy kwatery, Hitler wydał pod koniec 1940 roku. Nadano jej kryptonim Askania Nord - tak miały nazywać się nowe zakłady chemiczne, które posłużyły za przykrywkę dla Wilczego Szańca. Poza podwładnymi Hitlera, do Wilczego Szańca przyjeżdżali wyłącznie przedstawiciele państw sojuszniczych i znajdujących się we władaniu Rzeszy. Byli tu między innymi: bułgarski car Borys III i Pierre Laval premier Francji.
Szczególnie gorące przyjęcie miał fiński marszałek Carl Gustaf Mannerheim, którego do kwatery przywiózł osobisty pilot Hitlera.
Aż siedmiokrotnie do Wilczego Szańca przyjeżdżał przywódca rumuńskich faszystów, marszałek Ion Antonescu.
Najważniejszym z gości był bez wątpienia przywódca Włoch, Benito Mussolini, który w kwaterze przebywał trzykrotnie.
Gdy przybywał pociągiem lub samolotem, Hitler miał w zwyczaju witać go osobiście. To własnie bezpośrednio tu został przywieziony po tym gdy we wrześniu 1943, został uwolniony przez niemieckich komandosów, z niewoli nowego rzadu Włoch. Niemcy wysadzili Wilczy Szaniec, 24 stycznia 1945 roku. Nie mogli pozwolić, aby kwaterę wykorzystała Armia Czerwona, której dywizje znajdowały się wówczas zaledwie kilkanaście kilometrów od Kętrzyna. Było to ogromne zadanie. W końcowym okresie funkcjonowania kwatery było tu 8 betonowych schronów i ponad setka innych budynków. Wykorzystano najlepsze dostępne materiały wybuchowe. Na jeden schron zużywano po kilka ton trotylu. Od wstrząsów pękał lód na pobliskich jeziorach, a takie właśnie części bunkrów - potężne betonowe bloki, dosłownie wyleciały w powietrze. Czasem nawet i trzydzieści metrów. Potęga schronów była jednak tak wielka, że nie udało się ich zniszczyć w całości. W dobrym stanie ocalały te nieliczne budynki, które wówczas zostały jedynie zaminowane. Rosjanie zajęli Wilczy Szaniec trzy dni później - 27 stycznia. Bez walki.

[VIDEO] 3gp
Codec: mpeg4
Resolution: 176x144
Bitrate: 120

[AUDIO] lektor PL
Codec: mpeg4aac
Bitrate: 48
Sample Rate: 8000 Hz
Channels: 1 (Mono)

[RUNTIME] 00:52:40
[FILESIZE] 55,2MB



  Styczeń 1945

W żadnej z polskich publikacji (a przeczytałem ich sporo) na informacje o zagranicznych budowniczych Wilczego Szańca nie natrafiłem, co więcej w kilku z nich wyraźnie zaznaczono, że kwatera była budowana wyłącznie przez Niemców, ale nie wykluczam oczywiście, że lyck może mieć racje. Ja niestety nie znam niemieckiego, stąd dostęp do wielu ciekawych źródeł mam zamknięty.


Gwoli ścisłości rozwinę temat polskich robotników w Wilczym Szańcu. Na przełomie 1943 i 1944 roku miała miejsca wielka przebudowa kwatery polegająca na nadlaniu na istniejące bunkry nowych "czap" żelbetu. Miało to dostosować ich wytrzymałość do siły rażenia ówcześnie stosowanych bomb alianckich. Hitler był wcześniej informowany o coraz częstszych przypadkach przebicia stropów w schronach przeciwlotniczych. Paranoicznie bał się nalotu na kwaterę więc zarządził powiększenie grubości bunkrów. Za budowę umocnień na terenie kwatery odpowiadała Organizacja Todt'a (OT) czyli paramilitarne oddziały robotników pod wodzą ministra Speer'a. W tym czasie możliwości inwestycyjne OT były zupełnie wyczerpane. Radzono sobie z tym wynajmując prywatne firmy jako podwykonawców. Firmy te były przymuszane do delegowania własnych robotników na place budów w gestii OT. Jednak ten przymus miał też dobre strony, bo OT płaciła firmom czynsz nie tylko za robotników, ale też za np. maszyny. Od sierpnia 1943 dyrekcja OT w Kętrzynie negocjowała kontrakty na wzmocnienie bunkrów w Gierłoży, Mamerkach i Pozezdrzu. Inwestycja w gierłoskiej kwaterze nosiła nazwę "Budowa specjalna Rastenburg"(Sonderbauvorhaben Rastenburg) i miała być zakończona najpóźniej na początku 1944 r. Zlecenie na nadlanie pierwszych 2 bunkrów (3 tys. m³ betonu) otrzymała wyłącznie firma Wayss & Freytag z Królewca. Wkrótce okazało się, że zakres prac jest wielokrotnie większy i firma ta nie ma szans na ich samodzielne wykonanie. W listopadzie 1943 dyrekcja OT rozdzieliła więc zadania między... 246 firm(!) zatrudniających w sumie 2500 ludzi. Głównym wykonawcą pozostawały 2 firmy: wspomniana Wayss & Freytag oraz Walter Kaiser z Kętrzyna. Zbiorczy kontrakt na rozbudowę OT podpisała z firmami dopiero w grudniu 1943, już po rozpoczęciu robót. Kontrakt prócz warunków socjalnych zawierał też stawki godzinowe robotników. I tu zaczyna się najciekawsze: stawki dotyczyły robotników niemieckich i... polskich, oczywiście przymusowych. Oficjalne stawki godzinowe polskich robotników były tylko nieznaczne niższe niż niemieckich: 0,90 marki za godzinę pracy "pomocniczej" Niemca (OT- Hilfsarbeiter), 0,80 za taką samą pracę polskiego "Hilfsarbeitera". Nie znaczy to, że te pieniądze Polacy dostawali do ręki. Bynajmniej. Praca więźniów w obozach koncentracyjnych też miała swoje oficjalne stawki, choć żaden więzien o tym nie wiedział. Wymienione stawki dotyczyły robotników pracujących w składzie budowlanym firmy Wayss & Freytag w Czernikach. Jak widać Polacy wykonywali tylko(?) prace pomocnicze, typu przeładunek i transport materiałów budowlanych w bliskiej okolicy kwatery. Najlepsze jest jednak co innego: firma Wayss &... w tym cZasie miała w swoim składzie aż 85% polskich robotników. W przypadku prac pomocniczych ich odsetek wynosił 95 %. A przecież ta firma była jednym z największych wykonawców. Jest mało prawdopodobne by ich wszystkich trzymano z dala od terenu samej kwatery. W kwietniu 1944 w okolicy kręciło się ok. 3600 robotników z 500 firm. Stacja w Gierłoży była głównym punktem przeładunkowym z siecią kolejek budowlanych podciągniętych do poszczególnych bunkrów. Zamieszanie związane z budową znacznie osłabiło tajemnicę kwatery, co zauważył m.in. Goebbels. Mimo dużego natężenia robót do lata ich nie ukończono. Hitler od marca do lipca 1944 był poza kwaterą. Gdy wrócił w lipcu zastał ciągle rozgrzebany plac budowy. Prace ukończono dopiero w październiku 1944. Niecałe 3 miesiące później świeżo "nadlane" bunkry wyleciały w powietrze. Dziś raczej nikt nie kojarzy, że potężne żelbety Wilczego Szańca czy Mamerek pochodzą właśnie z tej późnej inwestycji, a nie z początków budowy kwater w latach 1940/41. Gdyby nie "Sonderbauvorhaben Rastenburg" Wilczy Szaniec dalej wyglądałby jak zbiór betonowych baraków a nie jak skupisko monstrualnych bunkrów lub ich resztek. Tekst w oryginale i ze zdjęciami/rysunkami jest tu:
http://tinyurl.com/cuhpbg
Fragment o polskich robotnikach zaznaczyłem na żółto.

  [RS] Wilczy Szaniec - Główna kwatera Hitlera (2006)


Produkcja: Polska
Gatunek: Dokumentalny, Historyczny
Data Premiery: 2006

Nazwa "Wilczy Szaniec" (po niemiecku Wolfenschanze). Pochodzi od pseudonimu partyjnego Hitlera - "Pan Wilk". Fuhrer podobnie nazwał również i inne swoje kwatery: Wilkołak, Wilczy Jar i Wilczy Jar II. Na usytuowanie kwatery wybrano okolice wsi Gierłoż, położonej na wschód od Kętrzyna, czy też raczej Rastenburga, jak się wówczas nazywał. Był to teren Prus Wschodnich. Bagnisty, pagórkowaty, pokryty gęstym lasem mieszanym - bardzo trudny dla projektantów i budowniczych. Dawał jednak duże możliwości zamaskowania kwatery, a także jej obrony przed atakiem sił spadochronowych. Przed wojskami lądowymi w naturalny sposób kwaterę chronił pas wielkich jezior mazurskich. Ponadto Prusy Wschodnie były silnie ufortyfikowane. Wsparcie zapewniała między innymi twierdza Boyen w Giżycku, jeden z elementów Giżyckiego Rejonu Umocnionego. Pod względem bezpieczeństwa obszar ten był idealny na lokalizację kwatery. Dla budowy istotna była przebiegająca w pobliżu droga oraz linia kolejowa, które pozwoliły na transport maszyn i materiałów. Przy tym wszystkim mieszkało tu mało ludności, dzięki czemu całą tę ogromną operację można było wykonać, unikając większych przesiedleń i zarazem zwracania na nią uwagi. Utrzymanie lokalizacji kwatery w tajemnicy, stanowiło jednen z priorytetów budowy. Jednakże alianci, nawet wiedząc już gdzie leży - nigdy nie zdecydowali się na jej zbombardowanie. Główna kwatera Hitlera, liczyła sobie około 2 i pół tysiąca metrów kwadratowych. Początkowo było tu zaledwie kilka, stosunkowo skromnych, stojących na powierzchni ziemi bunkrów. Wojna ze Związkiem Radzieckim jednak się przedłużała. Kwaterze groziło zbombardowanie. Hitler rozkazał więc rozbudowanie i zabezpieczenie jej w stopniu przyprawiającym o zawrót głowy. Charakterystyczne jest to, że w Wilczym Szańcu istniały piwnice, ale nie było podziemnych schronów ani tuneli pomiędzy bunkrami. Prawdopodobnie przeszkodę trudną do pokonania stanowił podmokły teren... być może jednak nie wszystko jeszcze w tym miejscu zostało odkryte. Rozkaz budowy kwatery, Hitler wydał pod koniec 1940 roku. Nadano jej kryptonim Askania Nord - tak miały nazywać się nowe zakłady chemiczne, które posłużyły za przykrywkę dla Wilczego Szańca. Poza podwładnymi Hitlera, do Wilczego Szańca przyjeżdżali wyłącznie przedstawiciele państw sojuszniczych i znajdujących się we władaniu Rzeszy. Byli tu między innymi: bułgarski car Borys III i Pierre Laval premier Francji. Szczególnie gorące przyjęcie miał fiński marszałek Carl Gustaf Mannerheim, którego do kwatery przywiózł osobisty pilot Hitlera. Aż siedmiokrotnie do Wilczego Szańca przyjeżdżał przywódca rumuńskich faszystów, marszałek Ion Antonescu. Najważniejszym z gości był bez wątpienia przywódca Włoch, Benito Mussolini, który w kwaterze przebywał trzykrotnie. Gdy przybywał pociągiem lub samolotem, Hitler miał w zwyczaju witać go osobiście. To własnie bezpośrednio tu został przywieziony po tym gdy we wrześniu 1943, został uwolniony przez niemieckich komandosów, z niewoli nowego rzadu Włoch. Niemcy wysadzili Wilczy Szaniec, 24 stycznia 1945 roku. Nie mogli pozwolić, aby kwaterę wykorzystała Armia Czerwona, której dywizje znajdowały się wówczas zaledwie kilkanaście kilometrów od Kętrzyna. Było to ogromne zadanie. W końcowym okresie funkcjonowania kwatery było tu 8 betonowych schronów i ponad setka innych budynków. Wykorzystano najlepsze dostępne materiały wybuchowe. Na jeden schron zużywano po kilka ton trotylu. Od wstrząsów pękał lód na pobliskich jeziorach, a takie właśnie części bunkrów - potężne betonowe bloki, dosłownie wyleciały w powietrze. Czasem nawet i trzydzieści metrów. Potęga schronów była jednak tak wielka, że nie udało się ich zniszczyć w całości. W dobrym stanie ocalały te nieliczne budynki, które wówczas zostały jedynie zaminowane. Rosjanie zajęli Wilczy Szaniec trzy dni później - 27 stycznia. Bez walki. Wilczy Szaniec, to bardzo interesujące miejsce. Wiele osób nie wie, że zamach na Adolfa Hitlera, który mógł zakończyć się sukcesem, miał miejsce na terenach obecnie należących do Polski - w miejscowości Gierłoż pod Kętrzynem. Gdy Play, jako wydawca, podjął decyzję o realizacji tego dokumentu, zespół filmowy podjął następujące działania: - wizyta w Gierłoży - research wśród wszystkich dostępnych książek, zdjęć dokumentalnych oraz zestawów z modelami bunkrów - powstała pierwsza wersja scenariusza - stopniowo wykonywano wszystkie elementy grafiki i muzyki - dołączono materiały zrealizowane w Gierłoży Zaletą filmu jest bardzo plastyczne odtworzenie zarówno samych bunkrów "Wilczego Szańca", jak i szczegółów ich budowy oraz wyposażenia. Dzięki doskonałej animacji spójnie połączonej ze zdjęciami z czasów wojny oraz współczesnymi, widz ma pełną możliwość zapoznania się zarówno z historią samej Kwatery Hitlera, jak i najsłynniejszego zamachu na wodza niemieckich narodowych socjalistów.

DANE TECHNICZNE:
Plik : 180 MB (177 MB), czas 0:50:05, rodzaj: RMF, 1 ścieżka(i) audio, jakość 50 %
Video : 154 MB, 430 Kbps, 30.0 fps, rozdz. 720*576 (4:3), RV40 = RealVideo 9, Obsługiwane
Audio : 22 MB, 64 Kbps, 44100 Hz, 2 kanał(y), 0x0 = RealAudio 8,cook-24, Obsługiwane

http://rapidshare.com/files/68411881/Wilczy_Szaniec_-_Kwatera_Glo__322_wna_Hitlera.part1.rar
http://rapidshare.com/files/68421100/Wilczy_Szaniec_-_Kwatera_Glo__322_wna_Hitlera.part2.rar
KUNIEC

  II Ogólnopolski Rajd Motocykli MZ Mazury 2006
-------------------------------------------------------------
konkretne ustalenia na dzień dzisiejszy tj. 22 lipca:
-------------------------------------------------------------
Witam!!!!!

Termin naszego rajdu zbliża się wielkimi krokami więc postanowiłem wam przedstawić dokładniejsze ustalenia co do trasy rajdu i możliwości zwiedzania ciekawych miejsc.
W załączniku zamieszczam trochę chałupniczymi metodami wykonaną ale treściwa mapkę naszego wyjazdu.
Zaszły pewne zmiany co do trasy a tak dokładniej to tras bo pojawiła mi się w głowie druga alternatywa może ciekawsza może i nie ale o tym zadecydujemy demokratycznie większością jak się spotkamy. Możliwe że nie wybierzemy żadnej z tych opcji, ja jestem otwarty na propozycję i staram się wam z góry nic nie narzucać.

Postaram się wam wytłumaczyć o co chodzi z tą mapką otóż…..

jak zauważyłem większości z nas wspólna trasa zaczyna się już od miejscowości Łomża więc proponuje jeżeli ktoś może to spotkajmy się na wylocie z tego miasta na drodze nr 668 gdyż wydaje mi się ta droga najlepsza alternatywą. Teraz jest mały problem gdyż nigdy tam nie byłem i nie wiem czy jest tam jakiś charakterystyczny punkt który by można przyjąć jako miejsce spotkania. Możemy zrobić tak że ja będę tam czekał tak od godziny 14 razem z Mickiem i jeżeli ktoś tylko się pojawi w tym mieście (a może już będzie) to niech się z nami skontaktuje a my już go pokierujemy w odpowiednie miejsce. Prawdopodobnie wyruszymy z Łomży około 16-17 w kierunku Osowiec Twierdza więc jeżeli ktoś przyjedzie później to tam nas w piątek może zastać prawdopodobnie też po skontaktowaniu się telefonicznie w celu podania naszych namiarów.
Oczywiście jeżeli wasze trasy przecinają się już wcześniej to chyba jasne że umawiacie się między sobą. Jednak proszę was o trzymanie się pewnego schematu a mianowicie jeżeli ktoś jest sam i nie wie gdzie jechać niech dzwoni do mnie czy do Micka, a my go pokierujemy w stronę naszego całego stada(mam nadzieję że Bedze nas trochę więcej niż 2 osoby:)

No dobra powracając do trasy czyli numer 0 to łomża i tam możemy się już spotkać.

Trasa numer I kolor fioletowy, przybliżona długość trasy to 280km

1-start i zarazem pierwszy punkt naszego spotkania to miejscowość Osowiec Twierdza z systemem fortyfikacji z przełomu XIX-XXw. Koszt zwiedzanie to 4 pln bilet i niestety konieczny jest przewodnik a to koszt 50pln. Jak nas będzie dużo to wiadomo koszt jednostkowy maleje albo ewentualnie możemy podpiąć się pod inną wycieczkę i też będzie tanio. Czas zwiedzania to mniej więcej 2h a dostępna jest do zwiedzania od 10-16 wiec jak będziemy chcieli ją zwiedzić to pewnie piątek odpada. Alternatywą dla twierdzy jest masa mniejszych bunkrów za których zwiedzanie nie trzeba płacić oraz ścieżka z wieżami widokowymi po biebrzańskim parku narodowym.

2-miejscowośc Grajewo a tam zabytkowa wieża ciśnień, koszt zwiedzania 0pln

3-Augustów i kanał augustowski oraz jego muzeum. Koszt zwiedzania muzeum to 3pln i trwa to mniej więcej 1h. Ewentualnie można się tam czymś po tym kanale przepłynąć ale to chyba już droższa inwestycja. Oczywiście możemy pobłąkać się trochę po mieście coś wszamać i chwilę odpocząć.
4-giżycko i zabytkowa twierdza Boyen z mostem obrotowym o wadze 100t obracanym ręcznie! Koszt zwiedzania to 6 pln i ewentualnie przewodnik to 30-40pln. Jak wiadomo w tych dniach odbywa się tam duży i słynny zlot motocyklowy ale to chyba raczej nas nie będzie interesowało?!. Do zobaczenia jest jeszcze port oraz wysoka góra z przepięknym widokiem.

5- najbardziej tajemnicze i strzeżone miejsce w Polsce w okresie II wojny światowej to oczywiście kwatera Hitlera w Miejscowości Gierłoż. Koszt zwiedzania to 5pln dla ludzi z legitymacją i 8pln dla reszt, przewodnik wliczony w koszty.
6- przepiękne sanktuarium w Świętej Lipce-koszt zwiedzania oczywiście 0plnJ
7-mragowo koniec trasy albo początek nowej;)

Trasa numer II moim zdaniem trochę ciekawsza i nie tak militarna jak poprzednia, długość około 320-350( w zależności czy chcemy zwiedzić jeszcze Świętą Lipkę czy pomknąć prosto do Mrągowa), kolor seledynowy.
1-tak jak wyżej
2-jak wyżej
3-jak wyżej
4b miejscowość Płociczno gdzie jest możliwość przejazdu zabytkowa wąskotorowa ciuchcią po wigierskim parku krajobrazowym( na razie nie mam wiadomości o kosztach tej imprezy ale uważam że warto by było skorzystać)
5b-rezerwat głazowisko barchanowo-kilkaset luźno rozrzuconych głazów przyniesionych przez lodowiec, podobno ciekawy widok koszt zwiedzania 0pln
6b-Stańczyki, Botkuny, Kiepojcie, w tych miejscowościach są zabytkowe kolejowe wiadukty z których najwyższy ma 36m wysokości i 200 długości, miejsce mamrotów skoków na linie bungee-koszt zwiedzania 0pln
7b-Goładap i Piękna Góra o wysokości 272m n.p.m. z wyciągami narciarskimi i pięknymi widokami-koszt zwiedzania 0pln
Dalej tak jak powyżej czyli jedziemy do punktu 4, potem albo przez Gierłoż i Świętą Lipke do Mrągowa albo prosto do Mrągowa.

To na tyle moich propozycji co do tras, nie są one moim zdaniem zbyt długie ale ogarnięcie tego w weekend może być trudne. Wszystko zależy od tego jak sprawnie będziemy się poruszać. Jeżeli ktoś nie może zostać do poniedziałku czy wtorku to morze w każdej chwili się od nas odłączyć
Co do noclegów to oczywiście pola namiotowe ewentualnie na dziko na jakiejś polanie to zależy już tylko do nas. Nie starałem się załatwiać jakiś specjalnych kempingów bo nigdy nie wiadomo gdzie nas noc zastanie a na mazurach jak każdy wie z polem namiotowym nie ma najmniejszego problemu! Sądzę że znajdziemy też czas na plażowanie nad jakimś ciekawym jeziorkiem, a jak będzie bardzo fajnie to nie musimy w sumie nigdzie jechać i możemy zostać, wszystko zależy od nas!

Koszt staram się cały czas żeby były jak najmniejsze ale około 40-50pln na bilety czy ewentualne pola namiotowe to trzeba przeznaczyć.
Szamanko i napoje we własnym zakresie.
Oczywiście wieczorem zawsze postaramy się rozpalić ognisko.

To by było na razie na tyle nie ukrywam że liczę na was fani Motocykli MZ że pokażecie klasę i nie zawiedziecie nas swoja obecnością.
Oby tylko pogoda dopisała, ja na wszelki wypadek nie oglądam prognozy co będzie to będzie.

Pozdrawiam JacekMZ
Tel.694 236 335

---- LISTA CHĘTNYCH ----

lp./nick/skąd zaczyna i przez co jedzie

1. Wiliam - z Warszawy przez Łomża / Ostrołęka / Chorzele - do uzg.

------------------------------