[Lub] Dla kogo te zmiany?
Gazeta Lubuska 23 Listopada 2004
Dla kogo te zmiany?

Od 12 grudnia zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy PKP, ale kolej trzyma go w
tajemnicy.  
Kolejarze nie chcą zdradzić szczegółów, bo tak ustaliło szefostwo firmy.
Ogłoszą je 26 bm. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w nowym rozkładzie
zabraknie 30 z kursujących teraz pociągów. Najwięcej cięć będzie na odcinkach
Kostrzyn – Szczecin, Kostrzyn – Krzyż i Głogów – Leszno. Pociągi na tej
ostatniej trasie przejeżdżają przez Lubuskie. Jednocześnie w rozkładzie pojawi
się 13 nowych połączeń, m.in. między Zieloną Górą a Żaganiem i Żarami oraz
Zieloną Górą a Gorzowem.
Nowością będzie też wprowadzenie między Głogowem a Lesznem (przez Wschowę)
autobusów, które zastąpią kursujące na tym odcinku pociągi. Autobusy mają być
tańsze.
Teraz w woj. lubuskim jazdę rozpoczynają codziennie średnio 83 pociągi. Od 12
grudnia ich liczba zwiększy się do 89, bo zacznie kursować autobus szynowy.

-------------------

Znowu ktos sie bawi liczbami. Ciekawe czy dziennikarze czy PKP?

Pozdrawiam z PP
Andrzej Klauza


     

  Kępno
ej no.......
tak być nie może..
jestem z Żar, ale mam rodzinę w Kluczborku. To będę musiał przez Opole
jeździć, nawet Fosowskie??



Jak tak dalej pójdzie, a wszystko idzie ku gorszemu (m.in. zapowiadana mniejsza
dotacja z budżetu w 2003r.)to z Żar nigdzie nie dojedziesz.
A zawsze jak jechałem przez Oleśnicę to pociągi
na maxa dopchane!! Dziwne.... jak wszystko z PKP związane.



Pociągi na trasie Kępno-Oleśnica kiedyś były zapchane, ale wykończyło je
bezrobocie, brak pociągów bezpośrednich z Wielunia do Wrocławia oraz dobrych
skomunikowań w Oleśnicy z Wrocławiem i w Kępnie z Wieluniem , a w ostatnim
czasie obniżenie ulg przejazdowych i rozwój busów. Napewno linii nie wykończyła
prędkość, która w odróżnieniu od większości linii na których zawieszane są
przewozy w ostatnim czasie, była dość wysoka i wynosiła 80 km/h. Gdyby
odpowiednio ułożono rozkład jazdy i uruchomiono pociągi bezpośrednie Wrocław -
Wieluń linia ta mogła przetrwać i wygrać częsciowo z komunikacją samochodową.
Ale po co.....

  Szynobus ZG-Zary
[Gazeta Lubuska 07.07.2004]

Autobusem po szynach

Od wczoraj jest juz rozklad jazdy dla drugiego w wojewodztwie autobusu
szynowego. Najwiecej polaczen bedzie na trasie Zielona Gora-Zary-Zagan.

      Drugi autobus szynowy wyruszy od 1 sierpnia. Bedzie kursowal na trasie
Zielona Gora-Zagan-Zary-Forst. Przy tworzeniu rozkladu jazdy w pierwszej
kolejnosci wzieto pod uwage dojazdy mlodziezy do szkol i przejazdy
pracownicze. Dzieki nowemu autobusowi znacznie zwiekszy sie mozliwosc
dojazdu na odcinku Zielona Gora-Zary-Zagan. Zamiast dotychczasowych czterech
pociagow, bedzie tam kursowalo siedem autobusow szynowych. Dzieki temu
poludnie wojewodztwa bedzie mialo polaczenia z Poznaniem i Szczecinem
(poprzez Zielona Gore).

(wsk)

ROZKLAD JAZDY AUTOBUSU SZYNOWEGO (OD 1 SIERPNIA):
Zagan (5.45) - Zielona Gora (7.20) - codziennie
Zielona Gora (8.00) - Zary (9.20) - codziennie
Zary (11.40) - Zielona Gora (13.00) - codziennie
Zielona Gora (14.30) - Zary (15.50) - poniedzialek-piatek
Zielona Gora (14.30) - Zagan (16.05) - sobota-niedziela
Zary (16.05) - Forst (16.50) - poniedzialek-piatek
Forst (17.10) - Zagan (18.10) - poniedzialek-piatek
Zagan (18.15) - Zielona Gora (19.50) - codziennie
Zielona Gora (19.55) - Zagan (21.35) - codziennie


  [pr] Nowy szynobus już przyjechał
http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3772740.html

Nowy szynobus już przyjechał
mid
2006-12-04, ostatnia aktualizacja 2006-12-04 21:22
Długo zapowiadany i wyczekiwany autobus szynowy już przyjechał do Zielonej
Góry. Na zewnątrz szynobus jest biało-zielono-czerwony. Natomiast w środku
biało-czerwony.
Oto wnętrze nowego szynobusu
Pojazd ruszy na lubuskie tory w najbliższą niedzielę, kiedy wchodzi w życie
nowy rozkład jazdy PKP. Będzie jeździł na trasie Żary - Iłowa - Węgliniec i
Żagań - Niegosławice - Zielona Góra. Szynobus przyjechał do nas z
Bydgoszczy, wyprodukowała go tamtejsza firma Pesa. Pojazd może rozwinąć
prędkość do 120 km na godzinę. Jest też dużo tańszy niż tradycyjna
lokomotywa. Tzw. pociągokilometr dla szynobusu kosztuje 12 zł, a dla
lokomotywy z dwoma-trzema wagonami 23 zł. Szynobus jest całkowicie
klimatyzowany, jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Urząd
Marszałkowski zamówił w firmie Pesa cztery szynobusy. Ten, który właśnie do
nas przyjechał, jest pierwszy. Kolejne dotrą w ciągu dwóch lat. Koszt
wszystkich pojazdów to ponad 31 mln zł, z czego połowę pokrywają fundusze
UE.


     

  Aron, chciałbymzaryzykowaćżyciem lub zdrowiem. Ktośmożepomóc?

Witam,
chciałbym dostać się z Żar do Lubska od godziny 17.15 w sobotę oraz wrócić z
Lubska do Żar/Żagania tego samego dnia. Jakieś PKS-y/busy?



znalazłeś coś? rozklady.com.pl faktycznie nie znajdują nic z PKSów (na
powrót) więc pozostają tylko Aronbusy...  ;)   (a te nie wiedzieć
czemu nie chcą się dopisywać do wyszukiwarki)

  Aron, chciałbymzaryzykowaćżyciem lub zdrowiem. Ktośmożepomóc?

znalazłeś coś? rozklady.com.pl faktycznie nie znajdują nic z PKSów (na
powrót) więc pozostają tylko Aronbusy...  ;)   (a te nie wiedzieć
czemu nie chcą się dopisywać do wyszukiwarki)



Dzwoniłem do dyżurnego ruchu PKS Żary i powiedział, że w sobotę dojadę do
Lubska, ale już się stamtąd nie wydostane tego samego dnia:(

Może busy uznały, że mają tak wielką przewagę na PKS-em i kursują co 10 minut,
że nawet w rozkładzie nie muszą się pokazywać, bo i tak są bezkonkurencyjne:)

Pozdrawiam
SU45-034


  GOP - mecz Polska-Norwegia


| I ciekaw jestem jak ten autobus tam zawróci pod tym Stadioniem...;-).
| Poza tym oczywiście prościej jest uruchomić autobus, który ugrzęźnie w
| korku pod Stadionem niż uruchomić linie tramwajowe 6 i 41 wg rozkładu
| roboczego...

No jak to - w skrajnie złym przypadku pojedzie do centrum Chorzowa i zawróci
na estakadzie :-))))

Oj, to będzie sądny dzień dla tramwajów...



Ja kombinowałem Gliwicką i dalej przez Tysiąclecie lub DTŚ-ką...

Andrzej 'ASO' Soczówka
   "Jedną myśl wielką roznieć, niechaj pali żarem,
    A stanę się tej myśli narzędziem, zegarem,
    Na twarzy ją pokażę, popchnę serca biciem,
    Rozdzwonię wyrazami i dokończę życiem. "


  Widziane w ostatnich dniach i nie tylko :-)
Zary:
tak na prawde to sa w Zarach dwie komunikacje miejskie: MZK Zagan i PKS
Zary. Maja te same przystanki, ale osobne rozklady :-).
tabor:
MZK Zagan: generalnie Jelcze M11, pr110,  widzialem tez Jelcze L090M
oraz Autosana H9 #40, prawdopodobnie wrak, numeracja blizej nieokreslona
(jedno-, dwucyfrowa, bez zachowania kolejnosci)
PKS Zary: jakies twory Jelczo M11/L11 idalne, wygladaja koszmarnie,
jakies dziwne przerobki, za to przyjemne wyswietlacze (pomaranczowe),
Jelcze 120M w najnowszych wersjach (panoramiczne szyby), tabor stricte
miejski czyli Jelcz M183 i DABy nie sa uzywane na liniach miejskich.

Gubin:
strona polska:
obslugiwane przez PKS Ziel. Gora - widzialem linie numer 1 ;-),
tabor typowy dla tego PKSu, czyli Scania 112 i Leylandy
strona niemiecka:
obslugiwane przez Neisse Verkehr, dwie linie miejskie C1 i C2, tabor
MAN 12 i 9 metrowe drugiej generacji (na wyswietlaczach napisy CITY-BUS
;-) ), sa tez linie podmiejsko-regionalne numerowane cyframi, tabor
Mercedes O404. Rozklady na przystankach maja zorietowane godzinowo ;-)
(czyli godzina - kierunek - nr linii, tak jak u nas PKP ;-) ).

Lubsko - ciekawostka: jakies 2 lata temu byly proby organizowania czegos
na ksztalt komunikacji miejsciej przez PKS Zary ZT Lubsko (czyli duzo
kursow autobusow PKS po miescie), ale z powodu braku frekwencji pomysl
upadl.


  Lista 600 pociagow do likwidacji

Może i niezbędne ale ludzie z tego co widać wolą jechać wygodnym pociągiem
niż się tłuc PKS i to jeszcze pewnie w tłoku :(



jakos nie ma spektakularnych likwidacji kursow PKS miedzy Olsztynem a
Szczytnem i Piszem. Czyli jednak ktos tam jezdzi.

Nie 100 osób jeździ na odc. Żary - Węgliniec, od Z.G przeważnie 40 - 50 osób.



Czyli w takim razie odcinek Zielona Gora - Zary do zawieszenia, Zary -
Wegliniec niech zostanie.
tak mi na poczatku to dziwne sie wydalo, ze na odcinku ZG - Zary gdzie
tyle busow jezdzi po 100 osob w pociagach

Chyba piszę że ten pociąg należało by zlikwidować na odc. Żagań -
Niegosławice bo przynosi deficyt.



No ale jak pisales ze miedzy ZG i Zarami pocigami jezdzi po 40 osob to
zysku z tego nie bedzie.

Chłopie te pociągi są rentowne, nikt tu nie mówi o nierentowności z tego co
wiem.



Sami kolejarze twierdza, ze pociagi sa nierentowne

<Sam widzę te pociągi prawie codziennie. A tego z Kamienia Pom

codziennie i wozi minimum 100 - 140 osób w obie strony.



Czyli widocznie wielu z tych pasazerow to rodzina kolejowa albo kondi
bierze w lape

A i owszem, przy takim rozkładzie (takt co 2 godziny) wożą dużo ludzi.
Oczywiście nie wszystkie, ale większość - szczególnie te które jadą w
kierunku Kostrzyna z Krzyża i odwrotnie chętnych też nie brakuje.



dajcie spokoj
przy tak fatalnym rozkladzie tyle ludzi

aron


  Oda do naszej kolei
Znalezione na PMK:

Dolnośląski spleen

Lubań Śląski, Gryfów, Bory
Dolnośląskie, kolej-story.
Jedzie pociąg, most na Kwisie
To niestety tylko śni się.
Zamek Świny, pałac Żary
Jest szynobus, cztery pary.
Grzyby w lesie, pstrągi w Bobrze
Kolej ma się tu niedobrze.
Na nastawni w Sulikowie
Wino piją dziś śliwkowe,
A w obiekcie na Olszynie
Wypasają tylko świnie.
Zdrój Świeradów, Nadleśnictwo,
Szabrownictwo, kłusownictwo.
Busy jeżdżą z Nowogrodźca,
Skład pociągu - rzecz tu obca.
Lubań, Leśna, Bogatynia
Podkład szyny już nie trzyma.
Kościelniki Górne, Dolne
Mamy teraz grunty rolne
Zamiast linii kolejowej,
Zresztą takoż jest w Błażkowej.
Pilchowice, Wleń, Nielestno
Bez kolei wkrąg, bezkresno.
Jeden kibel, dwa wagony
Busiarz jest dziś rozbawiony
Na pokładzie ma trzydzieści,
Chociaż wolno sześciu zmieścić.
A kolejarz wiezie czterech
Są dwie pary, co się śmiejesz!?
Będzie jedna od jesieni
Rozkład się na pewno zmieni.
Aron jest zadowolony
Jawią Mu się jego strony.
Myśli sobie: busy wszędzie.
W Bolesławcu ich przybędzie,
W Sarnach, Wleniu, Złotoryji,
W jednej wielkiej, ruskiej chryi.
Tory, drzewa, chwasty, śmieci,
bawią się tu brudne dzieci.
Na peronie stoi chlewik
W krzakach babcia wcina kleik,
Na nastawni dwa królasy,
Takie to nadeszły czasy.
Tak nad Kwisą kolej zmierzcha,
I znad Bobru szybko pierzcha,
Znika wartko z Łużyc Dolnych,
Z Borów oraz równin polnych.

  Pociąg relacji Wrocław - Praga
Podróż z Żar do Pragi wykonałbym tak:
1. Dojazd do Węglińca z biletami ogólnodostępnymi.
2. W Węglińcu zakup "biletu całodziennego Euro-Nysa" wart 20 zł i podróżował z Węglińca przez Zgorzelec/Goerlitz, Zittau aż do Liberca.
3. Z Liberca do Pragi skorzystałbym z autobusu StudentAgency ( tu rozkład ). Ten autobus dojeżdża tylko do końcowej stacji metra B "Černý most" ( schemat metra ).

  Lwówek - Zebrzydowa ruszyła
Tak dla odświeżenia tematu pozwolę sobie podac wczorajsza frekwencję na odcinku JG Lwówek Sl. i z powrotem
JG 10.01 >> Lwówek Śl 10.59
W Jeleniej Górze do szynobusu wsiadło 16 osób, z tego 5 jechało do Bolesławca. Podczas kupowania biletu pani w kasie biletowej zdziwiła się, że tak dużo osób kupuje bilety do Lwówka . O dziwo w Jeżowie Sudeckim wsiadło kolejnych 8 osób do tego miasta. W Nielestnie wysiadła 1, We Wleniu dosiadło kolejnych kilka. Praktycznie cały szynobus opustoszał we Lwówku, zostało 5 wspomnianych pasażerów i dosiadło kolejnych 2.

Lwówek Śl 13.29>> JG 14.25
Na peronie stało około 20 osób. Wielu pasażerów stanowili mieszkańcy okolicznych miejscowosci, którz wracali z zakupów we Lwóweckim Netto. Wysiadali w Dębowym Gaju, Wleniu, Marczowie. We Wleniu dosiadło się kilka osób. Do Jelonki Pesa przybyła 26 pasażerami na pokładzie. Nieźle. Nadmienię że z kierunku dalszego niż Lwówek jechały 3 osoby ( prawdopodobnie z Bolesławca). Jak widać takie godziny kursowania w niedziele wydają się być atrakcyjne dla pasażerów. Nie można powiedzieć tego o dniu roboczym, kiedy to pociąg odjeżdżajacy z Jeleniej o 10.01 wozi powietrze. Tutaj przydałaby się korekta rozkładu.
Informacje o frekwencji zbierał dla mnie kolega, który jechał na tej trasie.

PS O 14.31 przybył Zielonogorski szynobus SA105 Wyglądał jak autobus miejski w godzinach szczytu. Nie wiem czy LZPR zwariował ale puszczanie w niedzielę tak krótkigo pojazdu na trasę biegnącą przez Zary, Węgliniec, Lubań, Gryfów jest jakimś nieporozumieniem.

  Nowy rozkład jazdy PKP PR 2007/2008
Po przeanalizowaniu nowego rozkładu jazdy odniosę się do pociągu R-523 relcji Wrocław Gł - Bolesławiec. Uważam, że nie jest to zbyt dobre połączenie. Pociąg ten powinien kończyć swój bieg w Węglińcu a nie w Bolesławcu. Pasażerowie jadący z Wrocławia, Legnicy jadą również do Węglińca. Są to uczniowie, studenci i pracownicy którzy codziennie pokonują tą trasę i często przesiadają się w Węglińcu do autobusów czy busów. A tak powstała luka w połączeniu Wrocław - Węgliniec wynosząca 2h 41min . Uważa zatem, iż należy przedłużyć to połączenie o 3 stacje.
Głupoty piszesz. Nie masz rozeznania, nie znasz potoku podróżnych. A może masz jakiś interes w tym Węglińcu? Czasy gdy pierwszy i ostatni pociąg z/do Wrocławia na odcinku Bolesławiec - Węgliniec woził powietrze lub 3 kolejarzy minęły bezpowrotnie, odkąd w UM są myślący ludzie. Dlatego parę miesięcy temu ostatni pociąg osob. z Wrocławia został wydłużony do Lubania, a pierwszy pociąg z Węglińca o 4 rano do Wrocławia został przesunięty na 8. Komuś z PKP udało się zatrzymać "Wrocławianina" w Zebrzydowej, ale gdy okazało się, że wsiadają tam tylko 2-3 osoby, postój po kilku tygodniach został zlikwidowany. Nie wiem, po co pośpiech staje w Miłkowicach skoro parę minut później jedzie osobowy, ale to jest kolejarska mieścina i ktoś użył swoich wpływów w PKP.

Moim zdaniem nie ma potrzeby ciągnąć wszystkich pociągów do Węglińca, jeśli tam nie będzie żadnych skomunikowań. Pociąg powinien jechać albo do Zgorzelca, albo do Lubania, albo do Bolesławca. Węgliniec tylko pod warunkiem, że będą tam skomunikowania na Żary i Jelenią Górę.
Dobrze mówisz.

  Nowy RJ 2008/2009 na Dolnym Śląsku
Zed - Zgadzam się z tobą całkowice miejmy nadzieję że rozkład się jeszcze zmieni mój postulat jest taki aby pierwszy pociąg(EZT) z Jerzmanic przyjeżdżał do Legnicy mniej więcej na 7:20 i był łączony z pociągiem relacji Rudna Gwizdanów - Wrocław Główny przyjeżdżąjącym do Legnicy na godzinę 7:30 jest to dodatkowo uzasadnione jeżeli weźmiemy pod uwagę przesiadkowiczy z porannego pociągu z Żar , pasażerów z Legnicy do Wrocławia i pasażerów z Lubina których jest coraz więcej... jeden EZT z Rudnej to stanowczo za mało ! Ten pociąg będzie istną Żeźnią !

[ Dodano: 07-11-2008, 17:40 ]
Zed - Tak się składa że sytauacja na linii Lubińskiej znacząco się porawiła (od czasu wprowadzenia promocyjnych cen) teraz standardem zaczynynają się tam robić potoki rzędu 20 - 50 osób co jeśli wziąć pod uwagę długość odcinka między Legnicą a Lubinem 23km i stan techniczny linii (prędkość) nie jest ilością złą ! Jeśli chodzi o Złotoryję to jestem optymistą i nic i nikt tego nie zmieni całe rzesze studentów (i nietylko) dojeżdżają do Legnicy busami i przesiadają się na pociągi do Wrocławia...
- widać że jest zainteresownie transportem kolejowym ze strony mieszkańców tego miasta, druga sprawa to to że połączeń autobusowych i busowych do Wrocławia ma kilka i w dodatku bardzo drogich ! Nie należy tego porównywać z Lubinem !

  [Zielona Góra] Którędy pojedzie nasz nowy szynobus
http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,3 ... 72740.html

Długo zapowiadany i wyczekiwany autobus szynowy już przyjechał do Zielonej Góry. Na zewnątrz szynobus jest biało-zielono-czerwony. Natomiast w środku biało-czerwony.

Pojazd ruszy na lubuskie tory w najbliższą niedzielę, kiedy wchodzi w życie nowy rozkład jazdy PKP. Będzie jeździł na trasie Żary - Iłowa - Węgliniec i Żagań - Niegosławice - Zielona Góra. Szynobus przyjechał do nas z Bydgoszczy, wyprodukowała go tamtejsza firma Pesa. Pojazd może rozwinąć prędkość do 120 km na godzinę. Jest też dużo tańszy niż tradycyjna lokomotywa. Tzw. pociągokilometr dla szynobusu kosztuje 12 zł, a dla lokomotywy z dwoma-trzema wagonami 23 zł. Szynobus jest całkowicie klimatyzowany, jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Urząd Marszałkowski zamówił w firmie Pesa cztery szynobusy. Ten, który właśnie do nas przyjechał, jest pierwszy. Kolejne dotrą w ciągu dwóch lat. Koszt wszystkich pojazdów to ponad 31 mln zł, z czego połowę pokrywają fundusze UE.

  Szynobus ZG-Zary
[Gazeta Wyborcza]

Szynobusy będą wolne i drogie

Robert Rewiński 09-07-2004 , ostatnia aktualizacja 09-07-2004 17:16

Dwa nowe szynobusy będą się wlec tak samo długo jak teraz lokomotywy z
wagonami. Do tego za podróż trzeba będzie zapłacić więcej niż za autobus.
Czy po 1 sierpnia pasażerowie będą chcieli nimi podróżować?

Pierwszy wyruszy na trasę Zielona Góra-Żary-Żagań, drugi połączy Żagań i
Forst. Kiedy rok temu model testowy próbnie objeżdżał pierwszą trasę
kolejarze zapewniali, że będzie konkurencyjny dla autobusów PKS. Dziś
okazuje się, że dotrzymać słowa będzie im bardzo trudno.

Z opublikowanego właśnie rozkładu jazdy wynika, że 45-kilometrową trasę do
Żar szynobus pokona w 1 godz. 20 min. (o 10 min. dłużej niż autobus).
Jeszcze gorzej będzie na trasie do Żagania, bo pasażerowie dotrą tam w 1
godz. 35 min. czyli aż o 20 minut za autobusem. Okazuje się że nowoczesny
szynobus będzie jeździł dłużej niż pociągi kursujące na tej trasie według
rozkładu z 1936 roku!

Pasażerowie, z którymi wczoraj rozmawialiśmy na dworcu PKP są
rozczarowani. - Myślałam, że to będzie jakieś cudo. Teraz jadę z dzieckiem
pociągiem, bo mam wakacyjną ulgę i chcę zrobić małej atrakcję. Ale po
wakacjach wybiorę PKS, bo nie zamierzam kulać się do Żar prawie półtorej
godziny - opowiada Karolina Trześniak.

Wicedyrektor PKP Przewozy Regionalne Grzegorz Dwojak, który opracował
rozkład jazdy wyjaśnia, że szynobus na razie nie będzie mógł jeździć
szybciej, bo nie ma na to zgody specjalistów z Polskich Linii Kolejowych. -
Tory są zniszczone, obowiązuje ograniczenie prędkości i musimy się do tego
stosować. Ale robimy jazdy próbne i negocjujemy podwyższenie prędkości -
mówi.

Do podróżowania szynobusem nie będą zachęcać też ceny biletów. Do Żar trzeba
będzie płacić o 1,30 zł więcej niż za autobus, do Żagania o 30 groszy
więcej. - Ceny nie leżą w naszej gestii. Nie mamy na nie wpływu - mówi
Dwojak.

Rozkład jazdy po 1 sierpnia
Żagań 5.45-Żary 6.00-Zielona Góra 7.20
Zielona Góra 13.20-Żary 14.40-Żagań 14.55
Żagań 17.15-Żary 17.30-Zielona Góra 18.50
Zielona Góra 19.50-Żary 21.10-Żagań 21.25
Żary 16.05-Forst 16.50
Forst 17.10- Żary 18.10

DLA GAZETY

Barbara Kuraszkiewicz-Machniak
rzeczniczka prasowa urzędu marszałkowskiego

Zwracaliśmy się do Polskich Linii Kolejowych o zwiększenie prędkości
szynobusów ale na razie odpowiedź jest negatywna ze względów technicznych.
Uważamy, że szynobus konkurować z autobusami komfortem, możliwością
skorzystania z toalety, przewiezieniem bagażu.


  Szynobus ZG-Zary
[Gazeta Lubuska 13.07.2004]

Protest w listach

W ub. tygodniu podaliśmy w "GL" rozkład jazdy drugiego szynobusu, który
będzie kursował na trasie Zielona Góra-Żagań-Żary-Forst. Związkowcy spisali
własny, ich zdaniem lepszy.

Zarząd Województwa Lubuskiego opracował rozkład jazdy szynobusu.
Oprotestowały go pisemnie związki zawodowe PKP. Ich zdaniem rozkład jest źle
zrobiony - nie zapewnia dojazdu do pracy mieszkańcom Żagania, nie jest
skojarzony z połączeniami kolejowymi do Szczecina, Poznania, Warszawy czy
Głogowa.

Bronią pracy

Związkowcy mają własny rozkład jazdy. Zmienili niektóre godziny odjazdu i
przyjazdu, aby np. mieszkańcy Żagania zdążyli do pracy w Zielonej Górze na
godz. 7.00. Proponują też, aby autobus kursował tylko na trasie
Żagań-Zielona Góra.
- Urząd Marszałkowski zna nasze propozycje od miesiąca. Nikt się tym nie
zajął, stąd nasz pisemny protest - mówi Jan Kurłowicz, przewodniczący
Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych. - Rozkład autorstwa urzędników
bierze pod uwagę jedynie potrzeby uczniów.
Związkowcy ślą protesty bojąc się o miejsca pracy. Jeśli rozkład jazdy
spowoduje spadek liczby pasażerów, to PKP zlikwiduje połączenia, a kolejarze
stracą pracę.
- Chcemy jedynie, aby z pociągów czy szynobusów korzystało jak najwięcej
pasażerów - podkreśla przewodniczący Kurłowicz.

Uczniowie najważniejsi

Rzecznik prasowa marszałka lubuskiego Barbara Kuraszkiewicz-Machniak
powiedziała nam z kolei, że rozkład jazdy przygotowały PKP Przewozy
Regionalne, które wcześniej przeprowadziły badania. Wynikało z nich, że
gdyby szynobus wyjeżdżał o godz. 4.30, to korzystałoby z niego kilku
pasażerów. Przy wyjeździe o godz. 5.45, skorzysta 50-60 uczniów.
- I właśnie uczniowie byli dla nas najważniejsi. O interes innych grup np.
pracowników, zadbamy wtedy - wyjaśniła rzeczniczka, - gdy będą kolejne
szynobusy.

(wak)


  Niedasizm
Dwa nowe szynobusy będą się wlec tak samo długo jak teraz lokomotywy z
wagonami. Do tego za podróż trzeba będzie zapłacić więcej niż za autobus.
Czy po 1 sierpnia pasażerowie będą chcieli nimi podróżować?

Pierwszy wyruszy na trasę Zielona Góra-Żary-Żagań, drugi połączy Żagań i
Forst. Kiedy rok temu model testowy próbnie objeżdżał pierwszą trasę
kolejarze zapewniali, że będzie konkurencyjny dla autobusów PKS. Dziś
okazuje się, że dotrzymać słowa będzie im bardzo trudno.

Z opublikowanego właśnie rozkładu jazdy wynika, że 45-kilometrową trasę do
Żar szynobus pokona w 1 godz. 20 min. (o 10 min. dłużej niż autobus).
Jeszcze gorzej będzie na trasie do Żagania, bo pasażerowie dotrą tam w 1
godz. 35 min. czyli aż o 20 minut za autobusem. Okazuje się że nowoczesny
szynobus będzie jeździł dłużej niż pociągi kursujące na tej trasie według
rozkładu z 1936 roku!

Pasażerowie, z którymi wczoraj rozmawialiśmy na dworcu PKP są
rozczarowani. - Myślałam, że to będzie jakieś cudo. Teraz jadę z dzieckiem
pociągiem, bo mam wakacyjną ulgę i chcę zrobić małej atrakcję. Ale po
wakacjach wybiorę PKS, bo nie zamierzam kulać się do Żar prawie półtorej
godziny - opowiada Karolina Trześniak.

Wicedyrektor PKP Przewozy Regionalne Grzegorz Dwojak, który opracował
rozkład jazdy wyjaśnia, że szynobus na razie nie będzie mógł jeździć
szybciej, bo nie ma na to zgody specjalistów z Polskich Linii Kolejowych. -
Tory są zniszczone, obowiązuje ograniczenie prędkości i musimy się do tego
stosować. Ale robimy jazdy próbne i negocjujemy podwyższenie prędkości -
mówi.

Do podróżowania szynobusem nie będą zachęcać też ceny biletów. Do Żar trzeba
będzie płacić o 1,30 zł więcej niż za autobus, do Żagania o 30 groszy
więcej. - Ceny nie leżą w naszej gestii. Nie mamy na nie wpływu - mówi
Dwojak.

Rozkład jazdy po 1 sierpnia

Żagań 5.45-Żary 6.00-Zielona Góra 7.20
Zielona Góra 13.20-Żary 14.40-Żagań 14.55
Żagań 17.15-Żary 17.30-Zielona Góra 18.50
Zielona Góra 19.50-Żary 21.10-Żagań 21.25
Żary 16.05-Forst 16.50
Forst 17.10- Żary 18.10

DLA GAZETY

Barbara Kuraszkiewicz-Machniak, rzeczniczka prasowa urzędu marszałkowskiego

Zwracaliśmy się do Polskich Linii Kolejowych o zwiększenie prędkości
szynobusów ale na razie odpowiedź jest negatywna ze względów technicznych.
Uważamy, że szynobus konkurować z autobusami komfortem, możliwością
skorzystania z toalety, przewiezieniem bagażu.


  Niedasizm

Użytkownik "MC"

Dwa nowe szynobusy będą się wlec tak samo długo jak teraz lokomotywy z
wagonami. Do tego za podróż trzeba będzie zapłacić więcej niż za autobus.
Czy po 1 sierpnia pasażerowie będą chcieli nimi podróżować?



Hm...

Z opublikowanego właśnie rozkładu jazdy wynika, że 45-kilometrową trasę do
Żar szynobus pokona w 1 godz. 20 min. (o 10 min. dłużej niż autobus).
Jeszcze gorzej będzie na trasie do Żagania, bo pasażerowie dotrą tam w 1
godz. 35 min. czyli aż o 20 minut za autobusem.



No to może przynajmniej na odcinku Żary-Żagań będzie konkurencyjny dla PKS
:-)

Okazuje się że nowoczesny
szynobus będzie jeździł dłużej niż pociągi kursujące na tej trasie według
rozkładu z 1936 roku!



A to jest zupełnie normalne na większości lokalnych linii w .pl

Pasażerowie, z którymi wczoraj rozmawialiśmy na dworcu PKP są
rozczarowani. - Myślałam, że to będzie jakieś cudo. Teraz jadę z dzieckiem
pociągiem, bo mam wakacyjną ulgę i chcę zrobić małej atrakcję. Ale po
wakacjach wybiorę PKS, bo nie zamierzam kulać się do Żar prawie półtorej
godziny - opowiada Karolina Trześniak.



No i trudno się kobicie dziwić.

Do podróżowania szynobusem nie będą zachęcać też ceny biletów. Do Żar
trzeba
będzie płacić o 1,30 zł więcej niż za autobus, do Żagania o 30 groszy
więcej. - Ceny nie leżą w naszej gestii. Nie mamy na nie wpływu - mówi
Dwojak.



No pewnie. Ceny ustalają pierdzistołki z Wawy bo to oni wiedzą najlepiej
Gdyby jeszcze bilet kosztował złotówę taniej niż PKS ( ZTCP to nie ma tam
jeszcze busów) to na pewno ktoś by się skusił.

Zwracaliśmy się do Polskich Linii Kolejowych o zwiększenie prędkości
szynobusów ale na razie odpowiedź jest negatywna ze względów technicznych.
Uważamy, że szynobus konkurować z autobusami komfortem, możliwością
skorzystania z toalety, przewiezieniem bagażu.



Ta toaleta to na odcinku na którym się jedzie godzinę potrzebna chyba tylko
tym co mają nietrzymanie moczu i biegunkę.

pozdrawiam aron


  Linia 14, odc. lubuski w przyszlym RJ

Co do dawnej trasy (Łęknica) - Żary - Żagań - Szprotawa - Głogów to po
likwidacji połączeń kolejowych wkroczył PKS z Głogowa. Od Szprotawy
autobus
jedzie dodatkowo przez Niegosławice. Trudno więc będzie konkurować,
zwłaszcza, że frekwa jest mała (jeżdżą małe busy), a prywaciarze nawet nie
próbują tam wejść.



Niestety to prawda. Specyfika ziem zachodnich jest taka, że po likwidacji
połączeń kolejowych zostaje pustka, a dokładnie to prywatne samochody,
które za pobliską granicą może kupić praktycznie każdy za grosze.

W maju przejeżdżałem przez Trzciel na linii Zbąszyń - Międzychód
i będąc na bardzo ładnym dworcu wyobrażałem sobie pomykającego
SA105. Potem zajechałem na ryneczek i podczas krótkiej przerwy
rzuciłem okiem na rozkład PKS. Tutaj szok! Ostatnia szansa wydostania
się z miasteczka to kurs o 15 z minutami, następny o... 6:50. Czyli dojazd
PKSem gdziekolwiek do pracy zupełnie odpada. Mało tego, po zerknięciu
na legendę okazuje się, że znakomita większość kursuje tylko w dni nauki
szkolnej, a wszystkie(!!!) tylko w dni robocze! Jeśli dobrze pamiętam,
to w sobotę jest jeden kurs, w niedzielę żadnego! W wakacje, ferie itp.
pozostają chyba 3-4 kursy. W dodatku podejrzewam, że i tak wszystko to
jeździ puste.

Natomiast w kwietniu byłem na dworcu PKS w Zielonej Górze. Lista
zawieszeń była na trzech kartkach A4!

Tak więc niestety zapotrzebowanie na komunikację publiczną na ziemiach
zachodnich jest znikome i przed uruchomieniem połączeń (tym bardziej
kolejowych) trzeba się porządnie zastanowić...
Niemniej jednak przykre jest to, jaki to krok wstecz w stosunku do stanu
sprzed ~70 lat.

Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta


  [lubuskie] Są poprawki w kolejowym rozkładzie jazdy

http://miasta.gazeta.pl:80/gorzow/1,35211,4888524.html?nltxx=1077903&...

Są poprawki w kolejowym rozkładzie jazdy



http://tnij.org/nowyrj

Zmiany w rozkładzie PKP

Od 1 lutego na niektórych liniach w połączeniach regionalnych wprowadzono
zmiany w rozkładzie jazdy PKP.

Najważniejsze z nich to:

1. Nowy pociąg z Rzepina do Zielonej Góry, odjazd z Rzepina o godz. 10.15.
Ponadto przybył nowy pociąg z Zielonej Góry do Rzepina, wyjazd o godz. 17.20
(umożliwi dogodny powrót w kierunku Rzepina po pracy i zajęciach w szkole).

2. W Rzepinie skomunikowano pociąg regionalny do Zielonej Góry z pociągiem
Euro City z Berlina. Ten pierwszy wyjedzie ze stolicy Niemiec (Berlin Hbf) o
godz. 6.29 i przyjedzie do Rzepina o godz. 7.55. Tam o godz. 8.08 wyjedzie
pociąg do Zielonej Góry (przyjazd godz. 9.34).

3. Przesunięto odjazd popołudniowego pociągu z Zielonej Góry do Głogowa na
godz.16.28, dzięki czemu pasażerowie jadący ze Szczecina (godz. 16.23) będą
mogli kontynuować podróż.
4. W celu usprawnienia komunikacji w węźle żarsko-żagańskim dokonano
następujących korekt:

a) przesunięto przyjazd szkolnego pociągu z kierunku Szprotawy do Żar na
godz. 7.42.

b) w weekendy w Żarach skomunikowano wieczorny pociąg z Jeleniej Góry z
szynobusem do Żagania.

c) pociąg z Żar do Legnicy będzie kursował codziennie o godz. 17.33 z
możliwością przesiadki w Legnicy na pociąg do Wrocławia.
d) pociąg szkolny z Żar do Ruszowa zostanie wydłużony do stacji węzłowej w
Węglińcu, dzięki czemu Żary uzyskają nowe połączenia ze Zgorzelcem i
Wrocławiem.

5. Usprawniono też przejazdy pociągów na trasie Międzyrzecz - Sulęcin -
Rzepin. Ponownie zweryfikowano czasy przejazdu oraz wyeliminowano
czasochłonne zatrzymywanie szynobusu na niestrzeżonych przejazdach
kolejowych. Dzięki temu zapewniono dojazd do Międzyrzecza na godz. 7.45 oraz
powrót o godzinie 15.20 z możliwością przesiadki w Rzepinie na pociąg jadący
do Szczecina. Natomiast w weekendy i święta szynobus wyjedzie z Międzyrzecza
wcześniej, bo o godz. 14.50, by umożliwić w Rzepinie przesiadkę również na
pociąg do Zielonej Góry. Ponadto poranny kurs z Międzyrzecza zostanie
skomunikowany w Rzepinie z pociągiem do Gdyni przez Poznań i nowym pociągiem
do Zielonej Góry.

6. Rozważa się też korektę rozkładu jazdy na trasie Krzyż - Gorzów Wlkp. -
Kostrzyn, gdyż pojedzie tam najnowszy 300-osobowy autobus szynowy z PESA
Bydgoszcz SA. Będą wtedy krótsze czasy jazdy, co pozwoli na łatwiejszy
dojazd do Berlina oraz Poznania.


  lubuskie - zawieszenia
od nowego rozkładu Wawel i ten nocny pociąg mają

| ponoć jeździć przez Bolesławiec więc osobowe stracą sens.
| A co do pospiechow to podobno maja pojechac przez Wegliniec, Horke.



czy ktos moze sie kiedys zastanawial nad puszczeniem tych pociagow od
wroclawia przez poznan,
czy to moze DB koniecznie chce aby przez Cottbus jezdzilo cos dalekobieznego
(w polskim znaczeniu tego slowa - bo przeciez RE kursujace z Cottbus do
Wismaru czy Lipska z polskiego punktu widzenia pociagami dalekobieznymi sa)

a co do odwolan - to ja jestem za wylaczaniem nie poszczegolnych pociagow (tak
ze zostana 1 - 2 pary na danej lini) ale za zawieszaniem calych odcinkow, np:
zielona - zary,
zbaszynek-leszno (tu prawie puste jezdza pociagi - poranny z zbaszynka do
leszna - kolej nie moze sie zdecydowac kogo nim dowozi: do wolsztyna -
nikogo,  a do leszna na 7 za pozno a na 8 za wczesnie, podobnie jest z
pociagiem o 16 z zbaszynka - z wolsztyna odjezdza o 16:45 czyli zdecydowanie
za pozno by zabrac tych ktorzy przyjechali z kierunku leszna pociagiem przed
siodma czy uczniow , wiem tylko ze to polaczenie sluzy pracujacym w poznaniu
kolejarzom (poznan -15:16 i w zbaszyniu 4 minuty) - zadnym podroznym on nie
sluzy gdyz wiekszosc uwaza 4 minuty to zbyt malo by sie przesiasc no i cena -
autobus zwykly kosztuje ~10,50 a posp ok 14 zl,
[ciach tych moich zazalen, juz mi sie nie chce pisac o bezsensach]
dodam tylko ze pociagow poznan-wolsztyn uzywam sporadycznie, wolne to, brudne,
DROGIE, no i jak jeszcze sie trafi ten ciasny "swiniopas" w ktorym konduktorka
sama pokazuje gdzie sie jara fajki - jakby ktos nie wiedzial: W KIBLU, w
ktorym juz zreszta kran jest prawie urwany.....

mimo tego pozdrowiam
PS - dzis w wolsztynie cieplo i slonecznie


  Leszno, Głogów, Żagań, Zielona Góra
Parę spostrzeżeń z ww. miast.
Leszno. Zajezdnia położona przy linii kolejowej (wiedzą ci, którzy
jechali trasą Wrocław-Poznań). W użyciu zauważyłem H9.35, M11 i jakieś
120. Szczególnie zabawnie wygląda Autosan na linii 11 (takie numery
kojarzą mi się raczej z tramwajem)
Głogów. Linie numerowane "pięćdziesiątkami".
Zielona Góra. Zajezdnia też przy linii kolejowej, tabor zwyczajny (już
zapomiałem :-/ ...aa, były np. Kapena City), ale widziałem białego
przegubowego MANa z rejestracją WFF609G i nalepionym z tyłu "... dla
Śląska". Bilety drogie (normalny 2 zł) i nie ma darmowych dla wojska.
Buuu...
Żagań. Tu z konieności muszę spędzić nieco więcej czasu ;) MZK Żagań
obsługuje miasta Żagań i Żary oraz sporo okolicznych miejscowości, w
tym Świętoszów - miejscowość będącą postrachem wszystkich
podchorążych. Poza jednostką wojskową słynie ona z trzech rzeczy -
lasu, lasu i jeszcze raz lasu ;)
Linii jest kilkanaście, numerowanych od 1. Rozkłady porównywalne z PKS
- zaróno wyglądem, jak i zawartością. Większość linii ma różne trasy
wariantowe i ciężko się w tym połapać. Bilet w jednym mieście kosztuje
1,20, z Żagania do Żar 1,80, do innych miejscowości ceny są
odpowiednio wyższe i podane na sporej tabelce we wnętrzu busa.
Niestety dla mnie jest tylko zniżka - Wrocław to jednak było fajne
miasto, zafundowało mi bilet wolnej jazdy ;)
Tabor to M11, gnioty ze starszym przodem, H9.35, jest też jakiś
mini/midibus Jelcza. Nie bardzo zdążyłem się przypatrzeć, ale wygląda
fajnie.
Na razie tyle, postaram się trochę więcej pozwiedzać. Może nawet
odlepię nalepkę ze schematem sieci z przystanku ;)

  Lista 600 pociagow do likwidacji

Człowieku, ten pociąg dowozi do szkół i pracy kupe ludzi. I UM nie ma
zamiaru z tego co wiem ją zawieszać.



jaki w zamian proponujesz do zawieszenia?

Te pociągi wożą również bardzo dużo ludzi. Część pociągów wozi nawet z tego
co wiem ~ 100 - 150 osób i jest to najlepszy dojazd (najtańszy) dla ludzi
którzy nie mają samochodu do pracy/uczelni lub szkoły.



ale jest mase PKSow i busow z Olsztyna do Szczytna dlatego te pociagi
nie sa jednak niezbedne

Te pociągi wożą mnóstwo ludzi na całej trasie, bywa że SA133/134 jeździ
obładowany po brzegi tj. 300 osób, ale przeważnie jest to około 100 osób.



Miedzy ZG i Zarami 100 osob?

Dobra propozycją było by wykreślić ten pociąg na odc. Żagań - Niegoławice
gdzie wozi max 3 osoby, dalej ten pociąg przynosi zyski.



 W zyski to nie uwierze.

Człowieku czyśty oczadział, chcesz odciąć ludzi np z Kowalowa od świata,



a bo to jedna wies odcieta od swiata?

te
pociąg przeważnie (prawie codziennie na odc. Szczecin - Zielona Góra i dalej
wożą minimum 150 - 200 osób np Kamień Pomorski - Wrocław. Te pociągi to
jedyny szybki i tani dojazd do pracy/szkoły lub uczelni np do Zielonej Góry
i Szczecina.



gdyby tyle wozily to by nie byly nierentowne

Te pociągi są obsługiwane przez szynobusy i wożą znaczną ilość ludzi
przeważnie liczba waha sie między 50 - 80 osób na części pociągó, więc
pomysł wykreślenia ich z rj jest według mnie bez sensu.



jakie w zamian?

Pociągi są jak wyżej obsługiwane szynobusami, wożą bardzo dużo ludzi. Wiem
bo jeżdżę na tej trasie często i jest to jedyny tani i bardzo szybki dojazd
do uczelni/pracy lub szkoły. W dni powszednie potoki niektórych pociągów  
wahają sie między 150 a 250 osób.



przy tak fatalnym rozkladzie?

aron


  Lista 600 pociagow do likwidacji

| Te poci=B1gi wo=BF=B1 r=F3wnie=BF bardzo du=BFo ludzi. Cz=EA=B6=E6 poci=
=B1g=F3w wozi nawet z tego
| co wiem ~ 100 - 150 os=F3b i jest to najlepszy dojazd (najta=F1szy) dla
l=
udzi
| kt=F3rzy nie maj=B1 samochodu do pracy/uczelni lub szko=B3y.

ale jest mase PKSow i busow z Olsztyna do Szczytna dlatego te pociagi
nie sa jednak niezbedne



Może i niezbędne ale ludzie z tego co widać wolą jechać wygodnym pociągiem
niż się tłuc PKS i to jeszcze pewnie w tłoku :(

| Te poci=B1gi wo=BF=B1 mn=F3stwo ludzi na ca=B3ej trasie, bywa =BFe
SA133/=
134 je=BCdzi
| ob=B3adowany po brzegi tj. 300 os=F3b, ale przewa=BFnie jest to oko=B3o
1=
00 os=F3b.

Miedzy ZG i Zarami 100 osob?



Nie 100 osób jeździ na odc. Żary - Węgliniec, od Z.G przeważnie 40 - 50 osób.

| Dobra propozycj=B1 by=B3o by wykre=B6li=E6 ten poci=B1g na odc.
=AFaga=F1=
 - Niego=B3awice
| gdzie wozi max 3 osoby, dalej ten poci=B1g przynosi zyski.

 W zyski to nie uwierze.



Chyba piszę że ten pociąg należało by zlikwidować na odc. Żagań -
Niegosławice bo przynosi deficyt.

| Cz=B3owieku czy=B6ty oczadzia=B3, chcesz odci=B1=E6 ludzi np z Kowalowa
o=
d =B6wiata,

a bo to jedna wies odcieta od swiata?

| te
| poci=B1g przewa=BFnie (prawie codziennie na odc. Szczecin - Zielona
G=F3r=
a i dalej
| wo=BF=B1 minimum 150 - 200 os=F3b np Kamie=F1 Pomorski - Wroc=B3aw. Te
po=
ci=B1gi to
| jedyny szybki i tani dojazd do pracy/szko=B3y lub uczelni np do Zielonej
=
G=F3ry
| i Szczecina.

gdyby tyle wozily to by nie byly nierentowne



Chłopie te pociągi są rentowne, nikt tu nie mówi o nierentowności z tego co
wiem. Sam widzę te pociągi prawie codziennie. A tego z Kamienia Pom
codziennie i wozi minimum 100 - 140 osób w obie strony.

| Poci=B1gi s=B1 jak wy=BFej obs=B3ugiwane szynobusami, wo=BF=B1 bardzo du=
=BFo ludzi. Wiem
| bo je=BFd=BF=EA na tej trasie cz=EAsto i jest to jedyny tani i bardzo
szy=
bki dojazd
| do uczelni/pracy lub szko=B3y. W dni powszednie potoki niekt=F3rych poci=
=B1g=F3w =A0
| wahaj=B1 sie mi=EAdzy 150 a 250 os=F3b.

przy tak fatalnym rozkladzie?



A i owszem, przy takim rozkładzie (takt co 2 godziny) wożą dużo ludzi.
Oczywiście nie wszystkie, ale większość - szczególnie te które jadą w
kierunku Kostrzyna z Krzyża i odwrotnie chętnych też nie brakuje.


  Lista 600 pociagow do likwidacji

| Nie 100 os=F3b je=BCdzi na odc. =AFary - W=EAgliniec, od Z.G
przewa=BFnie=
 40 - 50 os=F3b.

Czyli w takim razie odcinek Zielona Gora - Zary do zawieszenia, Zary -
Wegliniec niech zostanie.
tak mi na poczatku to dziwne sie wydalo, ze na odcinku ZG - Zary gdzie
tyle busow jezdzi po 100 osob w pociagach



Czy ja wiem czy do zawieszenia, należało by co najwyżej odpowiednio
dostosować rozkład PKP do ludzi i byli by chętni. A odcinek do Węglinca z
tego co słyszałem od kolejarzy i widziałem to jest dość oblegany i popularny.

| Ch=B3opie te poci=B1gi s=B1 rentowne, nikt tu nie m=F3wi o
nierentowno=B6=
ci z tego co
| wiem.

Sami kolejarze twierdza, ze pociagi sa nierentowne

<Sam widz=EA te poci=B1gi prawie codziennie. A tego z Kamienia Pom
| codziennie i wozi minimum 100 - 140 os=F3b w obie strony.

Czyli widocznie wielu z tych pasazerow to rodzina kolejowa albo kondi
bierze w lape



Nie wiem, ale ludzie jeżdżą i to sporo jak na kibla i na dodatek w
większości normalni pasażerowie a nie rodziny kolejarzy. Jedynie odcinek
Goleniów - Kamień Pomorski na tym pociągu przynosi deficyt bo średnio na tym
odc jeździ max 30 osób.

| A i owszem, przy takim rozk=B3adzie (takt co 2 godziny) wo=BF=B1 du=BFo
l=
udzi.
| Oczywi=B6cie nie wszystkie, ale wi=EAkszo=B6=E6 - szczeg=F3lnie te
kt=F3r=
e jad=B1 w
| kierunku Kostrzyna z Krzy=BFa i odwrotnie ch=EAtnych te=BF nie brakuje.

dajcie spokoj
przy tak fatalnym rozkladzie tyle ludzi



A właśnie że tak, przy takim rozkładzie jeździ dużo ludzi, a PKS znikome
ilości max 5 - 10 osób przynajmniej z Kostrzyna a pociągiem jak mówiłem...

Pozdrawiam


  są już pociągi regionalne na bahn.de

| Dojechawszy uprzednio do Wrocławia, Zgorzelca czy Zielonej Góry busem,
| skoro pośpiechy zachachmęcają IC-ki? :-(((

Tego jeszcze nie wiadomo co z przejęciem pośpiechów.



Też do wczoraj żyłem tą nadzieją. Ale:

http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=4434&start=90

Jeśli prawdą jest że betoniarstwo "Grójeckiej" idący na pasku betonu pIC
postanowiło zniszczyć PKP PR bez oglądania się na sprzeciw samorządów,
domagających się oddania im wraz z osobowymi pociągów pośpiesznych, to trzeba
będzie bardzo śpieszyć się z zaliczaniem. Bo ogołocony z najbardziej
dochodowego (albo jak kto woli, najmniej deficytowego) segmentu, ale zarazem
pozostawiony samopas, bez jakiejkolwek realnej kontroli ze strony samorządów
betonik PKP PR wkrótce zażąda takich dopłat, że skończy się to definitywnym
zamknięciem dopiero co reaktywowanych linii. I może za jakieś półtora roku
sami samorządowcy poproszą aby już pozwolono im przejąć sam tylko segment
przewozów wewnątrzwojewódzkich na zasadach takich jakich od początku domagał
się pIC. Tyle że wtedy nie bardzo będzie już co przejmować :-((

Na moje szczęście niewiele mi już do zaliczenia pozostało, z tego co zaliczyć
było dotąd można (od 2003 r włącznie). Poza liniami które mają być
reaktywowane w nowym rozkładzie, przychodzi mi w tej chwoli do głowy jedynie
Zwierzyniec - Biłgoraj - SWP, Jarocin - Krotoszyn, Wieluń - Kępno, Alexandrów
Kuj. - Ciechocinek, Oświęcim - Mysłowice oraz Żary - Tuplice. Takie trasy jak
Elbląg - Tolkmicko - Braniewo, Kłodzko - Wałbrzych, Zamość - Hrubieszów
zaliczyć zdążyłem, i zaraz potem je uwalono. Fatum jakieś? :-(

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

ps. zwróć uwagę jak ewoluowały nastroje w dyskusji na infokolej. Od
buntowniczego tytułu po pełną aprobatę tego co się stało(?)


  nowa konkurencja dla ZPR Lublin
Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu

| hehe.. patrz wyzej jak przedtem.. rozklad jazdy to podstawa, by pasazer
| zechcial z nami pojechac..

| Dokładnie. Ciekawe, kiedy PKP na to wpadnie? 8-
:) nie wszedzie jest tak zle z PKP...



Ale lubuskie PKP ma fatalną opinię, potwierdzoną empirycznie zresztą.
Wystarczy sobie w rozkłady z ostatnich kilku lat popatrzeć.

Oczywiscie, ze tak. Zrezygnowalismy z obslugi linii ale nie ze wzgledow
ekonomicznych - po prostu systematycznie wypowiadano nam umowy najmu
przystankow /podkupowanie przez PKS/ czy tez uniemozliwiano nam ich
zabieranie, wysadzanie - przyklad - w wynajetej zatoce autobusowej na stale
zaparkowany stal przegubowiec pks na calej jej dlugosci..



Dziki Zachód po prostu... A niektórzy to idealnym systemem funkcjonowania
komunikacji nazywają. 8-/

| na zmiane rozkladu czekamy od 8 do 24! m-cy...
| pozdrawiam Miecia busiarza, widac ma lepiej..

| No ma, bo jeździ bez rozkładu... 8-
:) wiec jednak ma lepiej..



I kogoś tam wozi. Nieopodal mojego domu jest przystanek komunikacji
miejskiej i PKS. Wiszą na nim rozkłady jazdy autobusów miejskich i PKS-u. A
co jakiś czas podjeżdżają bliżej niezidentyfikowane busy. 8-)

[przedsiębiorstwa PKS w dobrej kondycji]

| To mnie cieszy, bo dowodzi nieprawdziwości tez Arona. 8-)
podam przyklad ze swojego podworka - PKS Zary S.A. czy PKS Gorzow WLKP..



Ciekawostka. Są to przedsiębiorstwa działające w rejonach, w których
znakomite przedsiębiorstwo PKP doprowadziło transport kolejowy do prawie
całkowitego zaniku... A ponoć to nieskrępowana konkurencja jest taka
pożyteczne. 8-

Marek A. Salwa


  Lubuski ZPR lekceważy pasażerów!
Zdarza się, że uruchamiane w takich sytuacjach autobusy drogowe nie dojeżdżają do przystanków, lub dojeżdżają w miejsca niewidoczne dla podróżnych nieświadomie czekających na peronie.
Tak się składa że wczoraj chciałem wrócić z Żar pociągiem. Okazało się, że znów jeździ KKA, tym razem obsługuje szkolny kurs Żary-Ruszów-Żary. Gumobus dojechał do Iłowej z ok. 10 min. opóźnieniem od planowanego przyjazdu pociągu. Co ciekawe większość pasażerów jechała dalej na Okrąglice bądź Ruszów (więc słusznie wydłużono kurs szkolny aż do Ruszowa). W Żarach autobus był niemal pełny.

Po raz pierwszy miałem okazję jechać KKA, sam byłem ciekaw jak to wygląda. Autobus faktycznie nie dojeżdża do przystanków, bądź miejsc widocznych dla podróżnych. Ale chyba nie wszędzie się da dojechać (np. w Jankowej). I tu zadanie dla kieronika pociągu, który powinien na chwilę wysiąść i podejść na peron by sprawdzić czy ludzi nie ma. A jak są, to ich poinformować o komunikacji zastępczej.

Wczoraj niestety, tego zabrakło. Przez Żary Kunice autobus tylko przejechał, nawet się nie zatrzymując (zapewne kier. poc. tylko rzuciła okiem że nikt nie stoi, ani nikt nie chce wysiąść). W samej Iłowej (gdzie wysiadałem) autobus podjechał pod budynek stacyjny, ale k.p. nie pofatygowała się podejść na peron by zobaczyć czy ktoś nie stoi. Najwyraźniej podróżni mają się sami domyślić, że to "pociąg" przyjechał. Oczywiście po odgłosie silnika, bo autobusu nie widać (budynek nie jest przeźroczysty). Z ciekawości wyszedłem na peron, zastałem jedną osobę, która spisywała rozkład. Na stacji brak jakiejkolwiek informacji o uruchomionej zastępczej komunikacji autobusowej. Gdy spytałem się w Żarach w kasie do kiedy będzie KKA jeździć, to usłyszałem lakoniczne "aż naprawią".

Dobrze, że chociaż lubuskie PKP nauczyło się puszczać autobus zastępczy na trasę do Ruszowa. W starym rozkładzie jak szynobus padł, to zazwyczaj nic nie jechało i kurs był odwoływany bez uprzedzenia. Jest to zapewne zasługa przecierania szlaku autobusem przez dolnośląskie PKP na trasie Żary-Węgliniec.

  Nowy rozkład jazdy PKP PR 2007/2008
To było do przewidzenia, że DZPR da d... Pamiętacie dyskusję dwóch "obozów", tzn. zwolenników i przeciwników wydłużania tras szynobusów? [ KLIK ]

Zwolennicy uważali, że wydłużanie relacji obsługiwanych przez szynobusy (np. JG - ZG) jest słuszne. Przeciwnicy twierdzili, że to nie wypali, bo szynobusy często się psują, a DZPR nie poradzi sobie z KKA i najlepiej byłoby aby odcinek JG - Węgliniec obsługiwały EZT, a Węgliniec - Żary/ZG szynobus. Ewentualnie na całej trasie JG - ZG skład wagonowy z lokomotywą.

Szynobusy powinny obsługiwać krótkie lokalne trasy, służyć jako dowóz do stacji przesiadkowych. W przypadku awarii jest wtedy mniej kłopotu ze zorganizowaniem zastępczej komunikacji.
Gdyby to zależało ode mnie zrobiłbym pociągi na EZT w relacji Wrocław/Legnica - Węgliniec - Jelenia Góra. W Bolesławcu i/lub Zebrzydowej przesiadki na szynobus do Jeleniej Góry przez Lwówek Śl., a w Węglińcu przesiadki na szynobus do Żar/Zielonej Góry, ew. Zgorzelca. Kombinacje z obiegami szynobusów, które stosuje UM jakoś mnie nie przekonują i myślę, że prędzej czy później koncepcja ulegnie zmianie.
A to całe bzdurne gadanie o przesiadkach, że ludzie się ich boją, że pociąg im odjedzie sprzed nosa itd. to mity! Od tego są stacje węzłowe, żeby się na nich przesiadać - kwestia dobrego rozkładu jazdy i dopasowania skomunikowań - to da się zrobić!. Tak jest w całej Europie!
Tabor jaki mamy każdy widzi i nic na to się nie poradzi. Szynobusy psują się na potęgę i absurdem jest wysyłanie ich w tak dalekie trasy jak JG - ZG. Zobaczycie, że jeszcze wyjdą z tego cyrki, bo w razie awarii z zastępczą KKA nieudolny beton DZPR sobie nie poradzi! Wiem co mówię!
Szynobusy widzę na liniach JG - Zebrzydowa - Bolesławiec i Zgorzelec - Węgliniec - Żary. Pod drutem powinny jeździć EZT w relacji JG - Węgliniec - Legnica - Wrocław. W Węglińcu i w Legnicy można zrobić dogodne przesiadki na Żary i Żagań. Czy to taka filozofia?
No i co? Wyszło na to, że Bolesławiec miał rację! Co na to teraz zwolennicy szynobusów w relacji JG - ZG? Zamiast kolei macie autobus.

  handel w Międzyzdrojach !!!
A co masz do obywateli niemieckich? Stać ich to przyjeżdżają, kupują co się im podoba i odpoczywają od zgiełku wielkich miast. A ludzie po 60-tce też potrafią się bawić (tylko z większą kulturą niż ci co mają 18-25 lat). A narzekać to mogą jedynie na bajzel i (jak to nazwał Macchiavelli) odpustowy zgiełk. Cóż, aby zadowolić wszystkich handlowców, sprzedawców kwiatów (i nie tylko) a także hotele i pensjonaty (oraz kwatery prywatne) nie wystarczy tylko Polak z Wielkopolski, Mazowsza albo Śląska.

Przydałoby się zrobić porządek, chociaż wiadomo, że nie da się tego zrobić przez 1 rok. No bo wybaczcie 60 lat zaniedbań i gospodarki rabunkowej w stosunku chociażby do zabytków ma być uporządkowane w ciągu roku? Śmiechu warte.

Trzeba dążyć aby ludzie chcieli tu przyjechać nie tylko dla paru dni z Gwiazdami, albo smażenia się na plaży. Niech przyjeżdżają tu dla miasta, atmosfery, widoków, zabytków, estetyki i niepowtarzalnego mikroklimatu. A to wszystko mogłoby działać przez CAŁY rok. Czy nie chcielibyście widzieć tu spacerujących turystów poza sezonem letnim? Taki turysta też musi zjeść, gdzieś przenocować, coś ciekawego kupić czego nie dostanie nigdzie indziej, zobaczyć coś czego nie ma w wielkim mieście.

Jesteśmy już większym miastem niż kiedyś. I turystę z Europy (nie tylko Polaka) powinniśmy traktować jako turystę, który przyjechał tutaj i wybrał nasze miasto zamiast sztucznej plaży w Paryżu, złotych plaż we Włoszech, zawsze słonecznej pogody w krajach arabskich albo Turcji. A skoro wybrał nasze miasto tzn że jest ono niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju i warto tu być nie tylko gdy jest słonecznie, ale jesienią zimą i wiosną też - przyroda jest u nas łaskawsza niż w głębi lądu. Gdy my mamy upały 30-40 stopni to mamy też tą wilgoć w powietrzu, dzięki której da się wytrzymać żar z nieba. Nie mają tego w centralnej Polsce ani południowej. To jest jedna z zalet naszego mikroklimatu.

Niemcom trzeba przyznać jedno... potrafili wszystkie walory tego miasta (wtedy ledwie wioski) wykorzystać przez cały rok, i wszyscy chcieli tu bywać. Nawet z Berlina przyjeżdżali mimo iż z przesiadkami, a ze Szczecina do Międzyzdrojów jechało się koleją 3 godziny (patrz rozkład jazdy pociągów z 1944 roku).A my mimo upływu ponad stu lat od czasu gdy Międzyzdroje zaczęły się rozwijać (od ok. 1830 roku jako uzdrowisko, a następnie ok. 1900 roku gdy zbudowano linię kolejową) nie potrafimy wykorzystać chociażby tego że teraz jest lepsza komunikacja ze Szczecinem (PKP, PKS, busy), EUROPĄ (lotnisko w Goleniowie), Świnoujściem.

Jesteśmy w UE, więc wykorzystajmy to. Dla mnie turysta może być nawet z Hiszpanii, Chile, USA, a nawet może być Eskimosem. Aby tylko chciał tu przyjechać i zachwycać się tym miastem.

  Boty do GG
Na eSports.pl znalazlem fajny topic

Otóż dodajcie sobie do listy kontaktów numer 3217426 i po wpisaniu tych komend dostaniecie odpowiedź:

* pogoda! - aktualna prognoza pogody (aby otrzymywać ją dla Twojego miasta skorzystaj z funkcji 'dodaj!')
* dodaj! miasto - przypisuje do Twojego numerka gg podane miasto
* lotto! - aktualne numery wylosowaane w Lotto
* angpol! wyraz - tłumaczy słowo z angielskiego na polski
* polang! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na angielski
* frapol! wyraz - tłumaczy słowo z francuskiego na polski
* polfra! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na francuski
* niempol! wyraz - tłumaczy słowo z niemieckiego na polski
* polniem! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na niemiecki
* ort! wyraz - sprawdza słowo w słowniku ortograficznym
* swo! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku wyrazów obcych
* sjp! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku języka polskiego
* wiki! hasło - sprawdza hasło w Wolnej Encyklopedii - Wikipedii
* imieniny! - kto dzisiaj obchodzi imieniny. Jeśli jako parametr podasz imię (np. imieniny! Światomir) to podane zostaną dni, w których ta osoba obchodzi imieniny
* e! liczba - sprawdź co jesz ( informacje o związkach chemicznych)
* tv! - dzisiejsze hity w telewizji
* waluty! - aktualne kursy walut
* sugestia! tekst - zgłoś sugestię lub błąd dot. bota
* wersja! - wersja bota
* pomoc! - ta pomoc

------------------------------------------------

Dodaj do listy numer 1913366 wpisz start, wybierz autobus i masz rozkłady jazdy (chyba tylko Warszawa...), zaś mieszkańcy okręgu katowickiego mogą wpisać tam gop by zobaczyć rozkład jazdy KZK-GOP.

------------------------------------------------

I kolejny, tym razem już nie informacyjny, a... sami sprawdźcie ;-) - 4131870

3331822 - kursy NBP

lista obsługiwanych walut

* EUR (euro)

* USD (dolar amerykański)

* CHF (frank szwajcarski)

* AUD (dolar australijski)

* CYP (funt cypryjski)

* CZK (korona czeska)

* DKK (korona duńska)

* EEK (korona estońska)

* HKD (dolar hongkoński)

* JPY (jen japoński)

* CAD (dolar kanadyjski)

* LTL (lit litewski)

* LVL (łat łotewski)

* MTL (lira maltańska)

* XDR (SDR (MFW))

* NOK (korona norweska)

* ZAR (rand południowoafrykański)

* RUB (rubel rosyjski)

* SKK (korona słowacka)

* SIT (tolar słoweński)

* SEK (korona szewdzka)

* UAH (hrywna ukraińska)

* GBP (funt szterling)

* HUF (forint węgierski)



Oraz 4131870 i 7874134

Milej zabawy

  drugi lubuski szynobus
 Gazeta Lubuska 3 Sierpnia 2004

Dwa w jednym
Od wczoraj kursuje w województwie drugi autobus szynowy. Korzystać będą z
niego mieszkańcy południa województwa. Szynobusu nie chcą wpuścić na swoje
tory Niemcy.  
Do końca sierpnia nowy autobus szynowy zastąpi pociąg. Będzie wyjeżdżał z
Żagania o godz. 4.13, a o godz. 5.50 wjedzie na stację w Zielonej Górze. W
drogę powrotną do Żagania wyjedzie o godz. 15.48, aby dotrzeć do celu o godz.
17.27. Do Żagania będzie jeździł okrężną drogą przez Żary.

Certfikat niepotrzebny
Od września szynobus zacznie jeździć według nowego rozkładu jazdy. Ale wciąż
nie wiadomo jakiego. Od tygodni trwa spór &#8211; kolejarzy z urzędem marszałkowskim
i Zakładem Przewozów Regionalnych. Część kolejarzy chce, by autobus wyjeżdżał
z Żagania już o godz. 4.00, aby mogli dojechać do pracy w Zielonej Górze. Nie
zgadza się z tym zakład i proponuje &#8211; wyjazd z Żagania o godz. 5.45, bo dojadą
nim do Zielonej Góry uczniowie i pracujący od godz. 8.
- Wtedy z usług autobusu będzie korzystało 60-70 osób i prawie pokryjemy ze
sprzedaży biletów koszty utrzymania pojazdu &#8211; wylicza Grzegorz Dwojak,
zastępca dyrektora Zakładu Przewozów Regionalnych. &#8211; Wcześniejszy kurs z
Żagania jest nieopłacalny.
Poprzedni rozkład jazdy jest już nieaktualny z powodu... sprzeciwu Niemców.
Nasi sąsiedzi nie chcą wpuścić szynobusu do Forst, bo nie ma on badań
tamtejszego urzędu nadzoru technicznego.
- Jesteśmy w Unii, nasze certyfikaty są ważne także w Niemczech. My wpuszczamy
autobusy niemieckie do Kostrzyna, więc nie rozumiem ich uporu &#8211; powiedział nam
wicemarszałek województwa Edward Fedko. &#8211; Jeśli Niemcy nadal będą blokować
wjazd autobusu do Forst, jego trasa skończy się w Tuplicach.
Od powodzenia w rozmowach z Niemcami zależy też połączenie Zielona Góra-Pocz
dam. Na zmianę obsługiwałyby go pojazdy polskie i niemieckie.

Karuzela połączeń
Na początku 2005 roku województwo dostanie dwa kolejne autobusy szynowe. Nie
ma dla nich jeszcze wyznaczonych linii. Pomysłów jest wiele: kursy Zielona
Góra-Gubin, połączenie Sulechów-Zielona Góra, a także z Nową Sól i Bytomiem
Odrzańskim.
- Każde z tych rozwiązań jest realne. Warunek jest jeden. Autobus ma wozić
pasażerów, a nie powietrze &#8211; wyjaśnia Fedko.
Wczoraj zaczął się przetarg na zakup piątego, tym razem dwuczłonowego
szynobusu, który zacząłby jazdę w przyszłym roku. Ten typ transportu
wykorzystuje tory, ale w utrzymaniu jest tańszy o połowę od pociągu.
Urząd Marszałkowski zastanawia się, czy nie powołać samodzielnej spółki
przewozowej. Obecnie samorządy kupują autobusy i przekazują je PKP, które
zajmują się obsługą linii. Spółka powołana przez samorząd mogłaby korzystać z
funduszy unijnych. &#8211; Wtedy moglibyśmy tworzyć nowe połączenia lub przywrócić
ruch na tych zawieszonych &#8211; zapowiada Andrzej Bocheński, marszałek
województwa.

CZESŁAW WACHNIK  


  Jest ponad 800 mln - co dalej ? Pytań kilka...
No więc w końcu są pieniądze, które może skuszą jakiś innych przewoźników do
ruszenia w nasz kraj. Kogut nie rusza na posła, bo ponoć się tam pcha.
Pieniądze na kolej wywalczył - extra, niech teraz nie blokuje prywatyzacji,
bo to jest myślenie krótkoterminowe. Lepper... jak zwykle... - przygarnij
Koguta !

[Rozkład AD 2004]
Skoro są upragnione 800 mln, to co z nowym rozkładem ? Owszem są pociągi w
(F), ale jeszcze rok temu zamykając odcinki Węgliniec - Żary, Lubań Śl. -
Zgorzelec, Oleśnica - Kepno mówiono, że jeżeli będzie dofinansowanie na
poziomie 800 mln to one ruszą ? Czy rzeczywiście ? Czy w nowym rozkładzie w
ogóle przewidziano możliwość utrzymania tej samej ilości pociągów co w
obecnym, na wypadek owych 800 mln ?

[200 mln na tabor]
Powiemy szynobusy, żeby ratować linie boczne, ale tabor na liniach głównych
też pownien przejść chociażby odświeżenie. Mało, ciekawe co będzie w
przyszłym budżecie, bo jeszcze się okaże, że żadne huty nie dadzą nawet 100
mln. na tabor.
Jak zostaną podzielone te pieniądze ? Też w zależności od czynnych linii ?
Kiedy je dostaną (mam nadzieję) samorządy ? W połowie roku, później
przetarg, produkcja - za 1,5 roku w wersji optymistycznej nowe szynobusy...
Ile mógłby kosztować nowoczesny wagon piętrowy produkcji PL, bez napędu ?  -
tyle co szynobus ? Modernizacja Bhp - chciałbym zobaczyć coś nowego w nich,
ale to chyba za duża kupa złomu na modernizację...

[Infrastruktura]
W którymś z artykułów niby była wymieniona kwota dofinansowania jej ponad
miliardem złotych... Skąd i na co ?
Czyżby 75% wymienionej kwoty to fundusze pomocowe UE ?
Kto zarządza dysponowaniem tych środków, które są z naszego budżetu ? Może
tak połowę ich dać w dyspozycję samorządom... ? - nie wszystko PLK wrzuci w
kolejny numerek "E", a samorządy na linie lokalne niech sobie same szukają w
tych ogromnych budżetach funduszy.

[Podział pieniędzy]
Pieniędzy na przewozy ma być ponad 800 mln złotych, z tym część (a może
całość ?) mają dać samorządy. Jak się podzielą ? Który z nich ma dać 80 mln,
a który 20 mln, tak żeby w sumie można było spełnić ową ministerialną
decyzję ???
Czy nie dojdzie do paradoksu ? Jeżeli mają dawać w zależności od czynnych
kilometrów linii, to czy nie dojdziemy do tego, że samorządy zaczną zamykać
kilometry, żeby jak najmniej uczestniczyć w tej współnej zrzutce ???
A może w zależności od przychodów województwa ? Czyżby wtedy bogatsze
województwa sponsorowały te biedniejsze, czy każdy swoje, a transport
kolejowy w biedniejszych będzie leciał na szyję (jak to jest już teraz) ?
A może wszystko zebrane wg. powyższego kryterium wleci do jednego worka i
zostanie podzielone dopiero w zależności od czynnych km ?

[Podział na 16 spólek]
To chyba trochę z dużo, ale może na początek i dobrze ...? Lubuski ZPR jakoś
wiele tych pociągów nie obsłuży, czy musi mieć swoją  administrację ? Może
wystarczy, że województwo przejmie tabor, a do wykorzystania da dowolnemu
ZPR-owi ?
Może w końcu któraś ze spółek zdecydowałaby się w takim wypadku na
wprowadzenie swojej - tańszej taryfy ? Może takiemu lubelskiemu bardziej
opłacałoby się dotować na tyle istniejące połaczenia aby zminiejszyć koszt
biletu, ale czy są w stanie zejść do poziomu konkurencyjnego dla busów ? -
raczej nie.
Co z lokomotywami ? Jakie rozwiązanie najlepsze ? Zostawić wszystko w Cargo
i sprzedać razem z nim ? A może nowa spółka ?
W końcu jeżeli samorządy nie sprzedadzą swoich udziałów w w owych spółkach
dalej nie będzie mowy o konkurencji, bo samorządy będą wolały dawać
pieniądze swoim... Ewentualnie tabor może pozostać w rękach samorządu, ale
tego chyba się jemu nie chce przekazać...?
Czy podział będzie szansą na uwolnienie większości dezycji od związków ?
Rozumiem, że w sprawie finansowania kolei brać będzie się solidaryzowała,
ale już lokalne spółki mogą być lepiej zarządzane.... chyba ?

Modernizacja Infrastruktury, nietylko magistralnej i konkurencja ! Tego
życzę wszystkim.
..............................

Mick M.


  Jest ponad 800 mln - co dalej ? Pytań kilka...

No więc w końcu są pieniądze, które może skuszą jakiś innych przewoźników do
ruszenia w nasz kraj.



Gdzie masz te pieniądze? Chyba wdzięk Pola Cię zaślepił. Nic
nowego nie uzyskali, tylko się zbłaźnili. Kogut i spółka to po prostu faceci bez jaj, mocni w
pianiu.

 [Rozkład AD 2004]

Skoro są upragnione 800 mln,



Nie 800, tylko ok. 520. I dwie uwagi.
1/ Są to dane szacunkowe, zależy wszystko od tego ile wpłynie
podatków.
2/ Są to pieniądze na "transport", a nie na "trnasport kolejowy".
Samorządy zdecydują ile na pociągi, ile na inne środki
transportu.

Pieniądze z PHS - jak będą, to tylko na tabor.

to co z nowym rozkładem ? Owszem są pociągi w
(F), ale jeszcze rok temu zamykając odcinki Węgliniec - Żary, Lubań Śl. -
Zgorzelec, Oleśnica - Kepno mówiono, że jeżeli będzie dofinansowanie na
poziomie 800 mln to one ruszą ? Czy rzeczywiście ?



No pewnie, w szczególności kible na Wadowice-Trzebinia!

[Infrastruktura]
W którymś z artykułów niby była wymieniona kwota dofinansowania jej ponad
miliardem złotych... Skąd i na co ?



Niejaki J. Hausner powiedział, że nie ma nowych środków w
budżecie. Czyli jest 240 mln, tak, jak było.

[Podział pieniędzy]
Pieniędzy na przewozy ma być ponad 800 mln złotych, z tym część (a może
całość ?) mają dać samorządy.




dopłatami do ulg. Jak już pisałem to też ma być ze środków
własnych samorządów, a Pol stwierdził, że z budżetu centralnego.
Tymczasem odnośnie tego zapisu (Art. 58
Ustawy o dochodach jednostek sam. ter.) nie ma żadnych zmian
(patrz: http://www.senat.gov.pl/K5/DOK/UCH/048/513uch.htm).
Wniosek: Pol znowu bredzi!

Jak się podzielą ?



Nikt się nie będzie dzielił. To będą pieniądze z podatków od osób
fizycznych i prawnych z terenu danego województwa. Po prostu 520
mln powstało z agregacji odpowiedniego % z CIT (PIT miało nie
być, ale widocznie jest) dla wszystkich województw. Mniej
podatków, mniej forsy na transport.

Czy nie dojdzie do paradoksu ? Jeżeli mają dawać w zależności od czynnych
kilometrów linii, to czy nie dojdziemy do tego, że samorządy zaczną zamykać
kilometry, żeby jak najmniej uczestniczyć w tej współnej zrzutce ???



W zależności od gęstości sieci, powierzchni, ludności jest do
końca tego roku. Potem - jak opisane wyżej.

A może w zależności od przychodów województwa ?



Patrz wyżej.

[Podział na 16 spólek]
To chyba trochę z dużo, ale może na początek i dobrze ...? Lubuski ZPR jakoś
wiele tych pociągów nie obsłuży, czy musi mieć swoją  administrację ? Może
wystarczy, że województwo przejmie tabor, a do wykorzystania da dowolnemu
ZPR-owi ?



Nie, nie przejmie taboru, który zostanie w PR, zorganizuje sobie
nową spółkę z zagwarantowanym pakietem większościowym.

Może w końcu któraś ze spółek zdecydowałaby się w takim wypadku na
wprowadzenie swojej - tańszej taryfy ? Może takiemu lubelskiemu bardziej
opłacałoby się dotować na tyle istniejące połaczenia aby zminiejszyć koszt
biletu, ale czy są w stanie zejść do poziomu konkurencyjnego dla busów ? -
raczej nie.



To jest jeden z walorów regionalizacji.

W końcu jeżeli samorządy nie sprzedadzą swoich udziałów w w owych spółkach
dalej nie będzie mowy o konkurencji, bo samorządy będą wolały dawać
pieniądze swoim...



To jest niestety prawda i z kolei jedna z głównych wad takiej
regionalizacji.


  [pr] Tną pociągi po kolei
Gazeta Lubuska 13 Sierpnia 2004

Tną pociągi po kolei

Spółka PKP Przewozy Regionalne chce wycofać z rozkładu jazdy w całym kraju
deficytowe pociągi. Uratować je mogą tylko dopłaty samorządów wojewódzkich.  

W woj. lubuskim kursują 153 pociągi regionalne. Tylko dziewięć z nich przynosi
dochód. Do pozostałych, z wyjątkiem 34 pociągów niemieckich, które wjeżdżają
do Polski, trzeba dopłacać. Dotychczas 63 połączenia finansował urząd
marszałkowski, a każda jazda 36 pozostałych powiększała straty PKP.

Pojadą za pieniądze

- Do niektórych składów jeżdżących między Krzyżem, a Kostrzynem musimy
dopłacać miesięcznie nawet 50 tys. zł. Nasze straty rosną w zastraszającym
tempie &#8211; mówi zastępca dyrektora Lubuskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w
Zielonej Górze Grzegorz Dwojak. &#8211; Centrala postawiła nam warunek. Albo
kursowanie tych pociągów sfinansuje urząd marszałkowski, albo od 26 sierpnia
przestaną jeździć.
Wczoraj warunek ten przedstawiono przedstawicielom lubuskiego samorządu.
Lubuska dyrekcja PKP chce, by samorząd przekazał jej 26,4 mln zł, bo tylko
taka suma zapewni kursowanie wszystkich pociągów. Rozmowy zakończyły się
fiaskiem.
Dwojak twierdzi, że samorząd chce dać kolejarzom tylko 17,5 mln zł. Taka suma
sfinansuje kursowanie tych pociągów, do których już wcześniej dopłacał
samorząd. To oznacza, że 36 składów zniknie z rozkładu jazdy.
- Przygotowaliśmy listę tych pociągów. Jednak nie mogę zdradzać szczegółów.
Może samorząd dostanie dodatkowe pieniądze, a wtedy zawiesimy kursowanie nie
36, ale np. 18 pociągów. To jednak, że część połączeń skreślimy jest
przesądzone &#8211; powiedział G. Dwojak.

Ratunek w autobusach

,,GL&#8217;&#8217; dowiedziała się, że najbardziej zagrożone są połączenia przynoszące
najwyższe straty, czyli te wykorzystujące lokomotywy spalinowe. Dlatego na
linii Kostrzyn &#8211; Krzyż z 16 pociągów, skreślonych ma być aż 10. Między
Żaganiem a Legnicą, z sześciu pozostaną dwa. Ograniczenia dotkną wszystkie
linie.
Przestaną jeździć też niektóre pociągi międzywojewódzkie, np. między Głogowem
a Kostrzynem czy Zieloną Górą i Wrocławiem. Oszczędzona zostanie jedynie
komunikacja między Zieloną Górą a Żarami. To zasługa autobusu szynowego. Jego
eksploatacja jest o połowę tańsza niż tradycyjnego pociągu. Bez zmian kursować
ma też autobus szynowy łączący Zbąszynek z Gorzowem.
Kolejarze czekają do przyszłego roku. Wtedy do woj. lubuskiego mają trafić dwa
kolejne autobusy szynowe. Dzięki nim można będzie niektóre połączenia
przywrócić. Aby było to możliwe, na wszystkich dotychczasowych liniach muszą
jeździć pociągi. Ma to zapobiec dewastacji torów przez złodziei złomu. PKP nie
stać bowiem na odbudowywanie zniszczonej infrastruktury.

CZESŁAW WACHNIK  


  Pociągi nie dla studentów?
http://wroclaw.dlastudenta.pl/nz/artykul/Pociagi_nie_dla_studentow,29...

Pociągi nie dla studentów?

Na Dolnym Śląsku zapowiada się rewolucja w połączeniach kolejowych
wraz z nowym rozkładem jazdy, który wchodzi w życie od 14 grudnia.
Niestety, zanosi się na to, że studentów czekają przez to same
problemy.
Jak alarmują użytkownicy niezależnego forum kolejowego infokolej.pl,
po wprowadzeniu nowego rozkładu jazdy bardzo ucierpią studenci. PKP
zlikwiduje sporo popularnych obecnie wśród żaków kursów. Dotyczy to
głównie osób mieszkających w powiatach zgorzeleckim, lubańskim i
bolesławieckim. Nie zostaną również prawdopodobnie zrealizowane
obietnice połączeń w stronę Świdnicy.
Największą porażką PKP w opinii użytkowników wspomnianego forum jest
likwidacja niezwykle popularnych, cieszących się - szczególnie między
piątkiem a poniedziałkiem - ponad stuprocentową frekwencją, połączeń
Wrocław-Goerltiz-Wrocław. W zamian za to otrzymamy do 28 lutego dwa
zwykłe pociągi osobowe, a od marca trzy pociągi pośpieszne z Wrocławia
do Drezna, które jednak ominą Chojnów, Zebrzydową czy Pieńsk. Nie będą
również skomunikowane z pociągami z Lubania czy Żar.
Natomiast połączenie osobowe do Goerlitz pozostanie tylko jedno. Co
więcej, do marca studenci wracający z okolic Zgorzelca w niedzielę
będą mieli tylko jeden pociąg, kursujący około godziny 17.00. PKP
uruchomi za to weekendowy pociąg expressowy z Warszawy do Jeleniej
Góry przez Bolesławiec i Lubań.
- To absurd. PKP promuje wśród studentów InterCity? Przecież nam
zależy żeby za bilet z Lubania zapłacić 13 zła nie 40 zł - mówi Adam,
student III roku Politechniki Wrocławskiej z Lubania. - Najgorsze jest
to, że u nas PKS splajtował, więc będzie coraz trudniej dostać się w
niedzielę do Wrocławia - zżyma się zniechęcony Adam.
Jak mówi "Krycha", redaktor forum infokolej.pl, tegoroczne zmiany w
rozkładzie jazdy są najgorsze od lat. A przecież niedawno oficjalnie
otwarto zmodernizowany odcinek z Legnicy do Zgorzelca.
- Zastanawiamy się nad założeniem Obywatelskiego Komitetu Obrony Kolei
na Dolnym Śląsku, dla nas to zamach na podróżnych dokonany przez
Instytut Rozwoju i Promocji Kolei, który odpowiada za te zmiany a
którego Członkowie Zarządu pracują w Urzędzie Marszałkowskim we
Wrocławiu - zapowiada "Krycha".
Od 14 grudnia za to pojedziemy pociągiem aż do Złotoryi czy Jerzmanic
Zdrój. Jednak czas jazdy, szczególnie z Legnicy do Jerzmanic
(dokładnie godzina) może odstraszyć studentów przed zakupem biletu
kolejowego i pozostania przy czasowo lepszych połączeniach busami.

Wrocławia do Lubina. Ostatni pociąg w kierunku "miedziowego miasta"
odjedzie z Wrocławia o godzinie 19.32. Nie zostanie również, wbrew
wcześniejszym obawom, zamknięte połączenie z Jeleniej Góry do
Szklarskiej Poręby. Pociągi nadal będą łączyć Wrocław z Karkonoszami.
Kolejną pozytywną wieścią jest skrócenie o około dwudziestu minut
czasu przejazdu z Wrocławia do Zielonej Góry.
Na lepsze jednak nie zmieni się sytuacja studentów zaocznych. Nadal
pierwszy pociąg łączący w sobotę Zgorzelec czy Bolesławiec będzie
jechał za późno, aby dotrzeć przed dziewiątą rano do stolicy Dolnego
Śląska.
PKP oficjalnie ogłosi nowy rozkład jazdy w okolicach 7 grudnia. Być
może do tego czasu zostaną wprowadzone korekty, które poprawią
kolejowe skomunikowanie z Wrocławiem?


  [Lubuskie] Z PKP pojedziemy po nowemu
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3754421.html

Z PKP pojedziemy po nowemu
Mirosława Dulat
2006-11-24, ostatnia aktualizacja 2006-11-24 18:28

likwidacji linii nie ma, a jest też sporo nowych pociągów. - Ale rozkład ma
parę wad - przyznają specjaliści z PKP
Kolejny nowy szynobus przyjedzie z Bydgoszczy w końcu listopada

W Lubuskiem nowy rozkład jazdy wchodzi 10 grudnia. Pojawią się przede
wszystkim połączenia szynobusowe. Nowy przyjedzie on do nas prosto z
bydgoskiej fabryki Pesa 30 listopada. Będzie kursował na trasie Żary -
Iłowa - Węgliniec i Żagań - Szprotawa - Niegosławice.

Nowością jest fakt, że na tory wjedzie także autobus szynowy z Wielkopolski.
Z tego połączenia ucieszą się pewnie kibice żużla, bo pojazd dotrze do
Wschowy i Leszna. - Wielkopolski szynobus ma również obsługiwać linie między
Wolsztynem a Zbąszynkiem i między Zbąszynkiem a Lesznem - mówi Leszek
Ćwiliński, naczelnik Działu Przewozów i Gospodarki Taborem w PKP Przewozy
Regionalne Ćwiliński. Dodaje, że na mapie połączeń będzie więcej pociągów na
trasie Zbąszynek - Gorzów. W starym rozkładzie jeździły trzy razy dziennie,
a teraz - pięć. Przybędzie pociągów z Zielonej Góry do Żar i Żagania. Dojadą
także do Tuplic.

Bezpośrednie połączenie z Wrocławiem zyska również Rzepin. Według nowego
rozkładu kursów z Zielonej Góry do Wrocławia bez przesiadki będzie siedem.
To ukłon kolei w stronę studentów, którzy dojeżdżają do stolicy Dolnego
Śląska

- Wstyd, że Zielona Góra nie ma połączenia ze Szczecinem, gdzie studiuje
dużo młodych - skarżyła się na forum "Gazety" internautka. PKP się ugięło.
Do Szczecina ruszy przez Kostrzyn pociąg "Regalica".

Powody do radości mają też mieszkańcy północnej części województwa. Od 10
grudnia w rozkładzie znajdzie się bezpośredni pociąg z Gorzowa
Wielkopolskiego do Warszawy. - W Krzyżu wagony z Gorzowa Wlkp. będą
dołączane do pociągu portowego, który jedzie do stolicy - wyjaśnia Grzegorz
Dwojak, dyrektor PKP PR.

Rozkład powinien pojawić się już 28 listopada na stronach internetowych PKP.
Warto się z nim zapoznać, bo godziny niektórych dotychczasowych połączeń
zmieniły się. - Ale żadnego połączenia nie zlikwidowaliśmy - zapewnia
Dwojak.

Okazuje się, że sporo podróżnych z niecierpliwością oczekuje na nowy
rozkład. - Kiedy surfowałem po internecie, okazało się, że polski rozkład
jest już na niemieckich stronach! A na naszych jeszcze nie - dziwi się Marek
Abramowicz z Nietkowic, który na co dzień jeździ koleją do pracy.

- Rozkład, jaki jest na niemieckich stronach, jest nieaktualny. To jedynie
pierwotny projekt rozkładu - wyjaśnia Dwojak.

Nowy rozkład nie jest jednak idealny. Są w nim wady, których nie można było
uniknąć. Na przykład szynobus, który jedzie z Niegosławic do Żagania, nie
jest skomunikowany z pociągiem InterCity z Berlina do Krakowa. - Rozkład
jazdy jest jak organizm, w którym płynie krew. Wiadomo, że czasem zdarzają
się w nim zatory - wyjaśnia Ćwiliński.

Przedstawicieli PKP martwi jeszcze kwestia opłat za użytkowanie torów.
Dotychczas płacili jedną stawkę podstawową. Teraz opłaty zostaną rozbite. -
Stawka podstawowa została teraz obniżona. Ale dochodzą opłaty cząstkowe za
wykonywane manewry czy na przykład za dojazd do bocznic. Jednak jeśli
zsumujemy wszystkie opłaty, to ogólna stawka się nie zmieni. Ewentualnie
może nieznacznie wzrosnąć lub zmaleć - wyjaśnia Leszek Witczak, naczelnik
Wydziału Marketingu w regionalnym oddziale PKP Polskie Linie Kolejowe w
Poznaniu. Czy w związku ze zmianami w opłatach za linie kolejowe zmienią się
też ceny biletów? Tego jeszcze w PKP Przewozy Regionalne nie wiedzą.


  KZK GOP ograniczyl kursy
Gazeta Wyborcza, sobota, 3 listopada 2001 roku.

KZK GOP ograniczył od pierwszego listopada kursy autobusów

Pierwszego listopada część autobusów Komunikacyjnego Związku
Komunalnego GOP nie kursowała w ogóle albo według świątecznych
rozkładów jazdy. Dlatego dopiero w piątek okazało się, że KZK GOP
ograniczył kursowanie autobusów na kilkudziesięciu liniach. To skutek
zmniejszenia o 3 mln zł dotacji do komunikacji przez Śląski Urząd
Marszałkowski.  

Zmiany nie są tak drastyczne, jak wcześniej przepowiadali
przedstawiciele KZK GOP. Jerzy Śmiałek, prezes związku, mówił niedawno
"Gazecie", że do ograniczeń dojdzie wtedy, gdy w budżecie związku
zacznie brakować pieniędzy. Miał jednak nadzieję, że uda mu się w
końcu dogadać z zarządem województwa. Z porozumień nic nie wyszło, a w
kasie KZK zaczęło brakować pieniędzy.
Zmiany weszły w życie 1 listopada, jednak w czwartek większość
autobusów kursowała według świątecznych i sobotnich rozkładów jazdy.
Dopiero wczoraj okazało się, o jakie ograniczenia chodzi: zawieszone
dwie linie, mniej autobusów między godz. 9 a 12, wreszcie w wielu
przypadkach wakacyjny rozkład jazdy.

Najpierw przegubowy, potem krótki

Wyszło też na jaw, że KZK GOP przygotowywał te zmiany w ostatniej
chwili. Nie wydał żadnego komunikatu, nawet prezesi Przedsiębiorstw
Komunikacji Miejskiej o cięciach zostali poinformowani dopiero 29
października. Także w ostatniej chwili ludzie z KZK GOP gorączkowo
zmieniali do nocy informacje na rozkładach jazdy.

Szefowie PKM-ów Bytom, Gliwice i Katowice nie protestowali, więc już
wczoraj z ich zajezdni wyjechało na trasy mniej autobusów.

KZK nakazał na niektórych liniach zamianę autobusów przegubowych na
krótsze. Tak też można zaoszczędzić, bo za autobus przegubowy KZK
płaci PKM-om więcej niż za krótszy.
Efekt? Doszło do takich absurdalnych sytuacji, jak ta na linii
przyspieszonej nr 820 z Katowic do Tarnowskich Gór. Z Katowic do
Bytomia jedzie autobus przegubowy, w Bytomiu pasażerowie muszą się
przesiąść do krótszego wozu. - Co będzie, jeśli okaże się, że jest nas
za dużo? - pytali wczoraj kierowcę linii nr 820 pasażerowie. Wczoraj
wszyscy się pomieścili.

Sześciu kierowców mniej

Zdziwione miny mieli wczoraj pasażerowie w Będzinie i Sosnowcu. Tam na
rozkładach jazdy także pojawiły się informacje o ograniczeniach, ale
autobusy kursowały po staremu. - Jaja sobie robią? Ludzie zobaczą na
rozkładzie, że nie ma autobusu i zrezygnują. A oni potem powiedzą, że
linię trzeba zlikwidować, bo nikt nią nie jeździ - śmiał się jeden z
pasażerów.

Co się stało? - U nas ograniczenia będą od 12 listopada - powiedział
nam Tadeusz Depukat, prezes PKM Sosnowiec, który nie zgodził się na
tak nagłe cięcia i wynegocjował ich wprowadzenie w późniejszym
terminie.

Szefowie PKM-ów liczą teraz straty. W ostatnich dwóch miesiącach do
ich kas nie wpłynie od 100 do 200 tys. zł. Ale to nie jedyne ich
zmartwienie.
- Powinienem zwolnić sześciu kierowców. Na razie tego nie zrobię, ale
jeśli będą kolejne ograniczenia, czekają nas poważne redukcje - mówi
Eugeniusz Pypłacz, prezes PKM Katowice. Inni prezesi także się boją,
że kolejne ograniczenia nastąpią w grudniu i że będą bardziej dotkliwe
zarówno dla ich firm, jak i pasażerów.

Piotr Purzyński
--------------------------
Andrzej 'ASO' Soczówka
   "Jedną myśl wielką roznieć, niechaj pali żarem,
    A stanę się tej myśli narzędziem, zegarem,
    Na twarzy ją pokażę, popchnę serca biciem,
    Rozdzwonię wyrazami i dokończę życiem. "


  Jak jechalem PKS-em z Lutyni do Wroclawia czyli 419 w praktyce...
   [Wrocław i okolice] Wiosna, więc trzeba uskutecznić małą wycieczkę.
Zapakowałem się w rozklekotane 409 Jelcz M11 na Świebodzkim i dojechałem
do Leśnicy. Ambitnie i pieszo skierowałem się żółtym szlakiem w kierunku
Lutyni. Po drodze 2 niespodzianki - z naprzeciwka jedzie sobie z wyglądu
z przodu busik mercedesik z DLA-owską tablicą 117 - ki diabeł? Jak
podjechał bliżej, to okazało się, że to Jelcz L081MB ze sprytnie
wymyślonym logiem - a mordka jak merc - i nie taki znów mały busik. A
potem natknąłem się resztki wąskiego toru przy przejeździe dorosłej kolei
(przy stacji Leśnica), ale czemu szyna miała profil |_|_| ??? Zdaje się,
że to jakaś zakładowa wąskotorówka była, ale oprócz tego kawałka w jezdni
nie udało mi się więcej odnaleźć.
   No i po dotarciu zapragnąłem wrócić. Na rozkładzie PKS odjazd 17:27.
Autobus przyjechał, wsiadłem, kupiłem bilet do Leśnicy i jadę. A tu w
Żarze kierowca pakuje tablicę "419" przed szybę... Kurde... zupełnie
zapomniałem, że takie coś istnieje. Mogłem kupić bilecik do Żaru tylko, a
dalej na MPK! Wsiadają ludzie - pokazują okresowe MPK, ktoś kupuje bilet
za 2.00, wreszcie jakiś student prosi o bilet za złotówkę. Kierowca "Nie
ma ulg!". "Jak to nie ma?". "Nie ma i już!". Pogadali, skończyło się na
tym, że student zapłacił 2 zł. Po parudziesięciu metrach stop przed
przejazdem. Podchodzę do kierowcy, podaję mu bilet za 1.80 i mówię, że
chcę jechać dalej. Facet popatrzył się na mnie, oderwał palcami róg
biletu i nawija: "O, to jest ulga, a nie tam...". Gdzie on tą ulge
widział, to nie wiem, ale mówię mu, że chłopak miał rację, bo na MPK są
bilety ulgowe i w przypadku zakupu w autobusie kosztują 1.-, a jest
sobota, więc powinien mu sprzedać.
   - No ale w PKS-ie ulg nie ma!
   Tu pokazał mi jakiś papier, że PKS znosi ceny promocyjne na odcinku
...
   - Ale od Żaru jedzie się na warunkach MPK, a nie PKS.
   Facet cóś zrozumiał, ale nie za bardzo.
   - Ale ja nie mam w komputerku biletu za złotówkę! To niech se kupi w
automacie!
   Ktoś z pasażerów mnie poparł:
   - To czemu pan nie masz biletów w bloczku!
   - Bo nie ma takich biltów!
   - Są, w innych autobusach mają!
   - Nie ma, bo to PKS...!
   Dałem sobie spokój, zwłaszcza, że przejazd otwarto...
   Dalsza podróż przebiegała bez zakłóceń. Jakiś pasażer poprosił o
zatrzymanie przy skrzyżowaniu z Na Ostatnim Groszu i kierowca się
zatrzymał, ale za to nie zatrzymał się na Popowicach, a przystanek przy
Dworcu Świebodzkim w ogóle ominął (nie jechał od pl. Strzegomskiego
Smolecką i Robotniczą tylko Braniborską, a ludzi wysadził przed śwatłami
na Orląt Lwowskich).
   419 RULEZ!!!!!!!

Grzexs


  Do Wrocławia w godzinę

To jest Twoje subiektywne zdanie. Ja pozostanę przy swoim. Zjeździłem
trasy
Polkowice - Wrocław i Głogów - Legnica wzdłuż i wszerz. Do Wrocławia masz
poza autubusami PKS-y: Żary, Głogów, Zielona Góra, Lubin, jeżdzące dobrym
taborem. Próbowałem, jako czlowek kochający kolej, dostać się z Polkowic
do
Wrocławia. Zajęło mi to ok. 3 godziny (autobus bezpośredni 2h),
przesiadałem
się 2 razy, zapłaciłem 2 razy więcej. Wystarczy?



2h, a w piatek popoludniu 2,5-3h. A ceny u wspomnianych przez Ciebie
zlodziejskich: PKS ZG, (Wroclaw o ktorym nie wspomniales) czy Glogow?
Pociagiem powinno byc taniej. Reszta (czyli wiekszosc) istotnie jest tansza
od kolei. Poza tym - jak mozesz porownywac przejazd autobusem bezposrednim
do Polkowic, z polaczeniem kolej+autobus - czyli byciem z gory skazanym na
przesiadki (a przez to zakupy nowego biletu).

Też chciałbym, aby były pociągi Lubin - Wrocław. Niestety, walkę o
pasażerów
przegrano kilka lat temu.



I dlatego prawie pewnym jest, ze ludzie raz straceni nie wroca juz raczej do
kolei. Kiedy uwalano pociagi, Raczek nie kiwnal nawet palcem by cokolwiek
zmienic. Ba - nikt z nich tego prawdopodobnie nawet nie zauwazyl. Rozklad
PKP ze strony UM zniknal prawie pol roku pozniej.

Jest jeszcze Polne. Pominęłem jakieś większe osiedla, generujące potoki?



Ustronie, Wyzykowskiego, Staszica czy Swierczewskiego. One akurat znajduja
sie blizej niz wspomniane Przylesie - a przynajmniej jest im po drodze w
strone Legnicy.

Przeczytaj sobie dokładnie wypowiedź Raczyńskiego. Jakieś pesobusy można
by
puścić teraz, bez potrzeby wielkich remontów. A jeśli dla Ciebie możliwość
jazdy 50kmh to mało, to proponuję spojrzeć niedaleko, na Wrocław - J.
Góra,
na przykład.  Reasumując, remont tych torów nie musi być warunkiem
koniecznym do otwarcia połączenia.



Wypowiedz Raczynskiego juz mozemy obalic tym, ze "jakies tam pesobusy" z
powietrza sie nie wezma. A kibel mozliwosci szybszej jazdy nie dostanie - no
chyba, ze nagle linia "cudownie" ozdrowieje (jak to mialo czasem miejsce w
roznych zakatkach PRL/RP). Nie wiem tylko jak mozna porownywac tereny
gorskie (Gory Walbrzyskie, Rudawy Janowickie czy sama JG bedaca brama w
Karkonosze), ktore przyciagaja ludzi mimo beznadziejnej predkosci z
kompletnie nic niewartym turystycznie czy edukacyjnie Lubinem. Sam zreszta
wspominasz o poteznej konkurencji - ktora do JG takze istnieje, ale warunki
sa kompletnie nieporownywalne. Jesli do JG bedziemy jezdzic i z Vmax 20-30,
to ludzi do jazdy w dalekobieznych pociagach z Gdyni czy Wawy zapewne bedzie
wiecej niz jak uruchomisz pospiecha czy ekspres Warszawa (mozesz rownie
dobrze wstawic tu dowolne miasto z Polski czy swiata) - Lubin, ktory miedzy
Legnica a Lubinem bedzie jechal nawet (nierealne) 120 km/h. Czujesz roznice?
Lubin nie jest celem podrozy turystycznych i nigdy raczej nie bedzie.

Dostosowując się do Twojego poziomu dyskusji, możesz przestać pierdzielić
i
poinformować nas, jaki jest kilometraż Lubin Górniczy - kopalnia Rudna
Zachodnia? Tego nie dowiemy się z PLK-i, a szacuję to na podstawie tego co
znam z 'terenu'.



Czytaj ponizej.

| Poza tym istnialy plany by zbudowac odnoge wychodzaca do miasta
| tuz przed Polkowicami. Byl tez plan, by linie te przedluzyc do Glogowa.
Ze
| nie ma to zadnych szans na realizacje, to juz inna bajka - ale to sie
nazywa
| kielbasa wyborcza.

Ja nie piszę o sf, tylko o stanie teraźniejszym.



Nikt o zdrowych zmyslach nie zaproponuje uruchomienia tego typu polaczenia.
Linia jest niemalze rownolegla do DK3. A w tym co ja ognis czytalem byla
mowa o budowie nowego przystanku w Polkowicach - i bynajmniej nie w takim
miejscu, by jezdzic dookola miasta.


  Dolnośląskie reaktywacje
15 lipca, dobry moment na podsumowanie przecieków, które przez pół roku uzbierały się na temat rozkładu '09. Zestawiłem odcinki, o których obiło mi się o oczy/uszy, że mają być reaktywowane. W grudniu będziemy mogli ocenić, ile ta urzędniczo-pekapowska gadanina, która zalewa media, jest warta, czyli jak UM, PR i KD wywiązały się ze swych obietnic.
1. Wrocław Psie Pole - Trzebnica. Przejęta przez samorząd, do uruchomienia przez KD. Nic nie słychać o remoncie.
2. Wrocław Sołtysowice - Jelcz Miłoszyce. W maju Urząd Miasta Wrocławia i UM rozmawiały z PR-em nt. uruchomienia połączenia z powodu paraliżu drogi do Jelcza przez Wojnów spowodowanej budową kanalizacji. Sprawa bardzo szybko ucichła...
3. Wrocław Główny - Świdnica Miasto - odcinek "eksperymentalny" dla KD. Chyba ma największe szanse do obsługi przez nową spółkę, duży potencjał na różnych płaszczyznach (zakupy w Bielanach Wr., praca w LG, turyści w Sobótce, praca i szkoła we Wrocławiu i Świdnicy, 100 000 mieszkańców miejscowości przy trasie nie licząc Wrocławia). Czekam...
4. Głogów - Niegosławice. Pamiętam jakieś ciche szepty o wydłużeniu połączeń z Żar/Żagania i wspólnej obsłudze - na zmianę szynobus dolnośląski i lubuski.
5. Lubin Górniczy - Rudna Miasto. Plotki o połączeniach Legnica - Leszno, Lubin - Głogów, Legnica- Głogów, Wrocław - Zielona Góra, wreszcie Wrocław - Kamień Pomorski (sic!). Także o połączeniu KD Głogów - Legnica - Świdnica - Kłodzko - Polanica-Zdr. ciekawe, ale bez kosmetycznego chociażby remontu niezbyt celowe.
6. Chojnów - Rokitki. Jednorazowe info (jest gdzieś na formum taki wątek) o przetrasowaniu BOBRA przez Chojnów - moim zdaniem bardzo dobry pomysł, zwłaszcza dobre godziny dla uczniów. Tylko jak się mają urządzenia w Chojnowie pozwalające zjechać z E-30?
7. Legnica - Złotoryja - Jerzmanice Zdr. EZT w relacji do/z Wrocławia - pomysł dobry, choć busy autostradą jeżdżą pewnie szybciej, ale dla studentów cena i czas ok. Warto pamiętać, że reaktywacja jest możliwa tu bardzo niskim kosztem (linia jeżdżona i zelektryfikowana).
8. Wałbrzych Główny - Kłodzko Główne. Zdaniem UM we Wrocławiu reaktywacja możliwa w każdej chwili, gdyby nie krętactwa PLK pod pretekstem konserwacji wiaduktu w Nowej Rudzie. Zapowiadane 5 par AS w wydłużonej relacji do Kłodzka Miasta (a wcześniej nawet była mowa o Stroniu Śl.) ma wielkie szanse powodzenia. Linia łączy 5 miast!
9. Krosnowice Kł. - Stronie Śl. Bardzo potrzebne połączenie turystyczne, od likwidacji pociągów dojazd w Masyw Śnieżnika jest trudny, PKS niby dołożył jakieś autobusy, ale o kretyńskich godzinach... Konieczne zwiększenie prędkości dla AS i montaż urządzeń na bardzo niestety licznych przecięciach z drogami wojewódzkimi... Przy dobrych skomunikowaniach do Wałbrzycha i Wrocławia - bomba.
10. Międzylesie - Lichkov. Międzynarodowy obciach - przez rok żadnych połączeń Dolnego Śląska i Czech. Czekam na 2 pośpieszne do Pragi i dwa lokalne przez granicę. No i jeszcze najlepiej - powrót świetnej, wygodnej BOHEMII...
11. Szklarska Poręba Górna - Harrachov. Oby, oby...
12. Lubań Śląski - Zgorzelec. Jest dobra wola UM-u i wielka potrzeba stworzenia połączeń, nieważne, czy bezpośrednich, czy skomunikowanych w Lubaniu, Jeleniej Góry z Niemcami. Oczywiście w ramach związku ZVON. Bo co jest teraz, to wstyd.
W sumie 12 odcinków. Stawiam na 25% wykonania w grudniu.

  Nowy rozkład jazdy w lubuskiem
Toporów: Ludzie chcą mieć kontakt ze światem

260 mieszkańców Toporowa i innych miejscowości gminy Łagów podpisało się pod protestem do marszałka województwa. Nie chcą zmian w rozkładzie jazdy pociągów.

Najdotkliwiej zmiany w rozkładzie PKP odczują ludzie w Toporowie. - Likwiduje się wygodne połączenia pozbawiając szans na dojazd i powroty z pracy i szkół - żali się Urszula Florczak z Toporowa.

W okrojonym rozkładzie jazdy ostatnie pociągi do Świebodzina czy Rzepina i z powrotem odjadą o godz. 16.00. - Czym z lekcji wrócą dzieci, które zajęcia skończą o godz. 16.45? - martwi się Wiesława Duraj z Toporowa.

- Czym wieczorem przyjedziemy z Rzepina lub Świebodzina do domu? - pyta Bożena Humeniuk z Toporowa.

Nic pewnego
W poniedziałek w Zielonej Górze przedstawiciele władz PKP z urzędnikami marszałka lubuskiego rozmawiali o problemach komunikacji. W imieniu mieszkańców gminy Łagów pytaliśmy o propozycje dla nich. - Nie mamy wpływu na likwidowane połączenia. To pociągi międzynarodowe i międzywojewódzkie. Umowa na ich opłacanie zawierana jest z ministrem transportu a nie marszałkiem - wyjaśnia Ryszard Cebulski, pełnomocnik Zarządu PKP ds. Współpracy z Klientami Kluczowymi PKP Przewozy Regionalne w Poznaniu.

Ludziom to nie wystarcza. Zostają bez jasnej odpowiedzi. Pytaliśmy więc wicemarszałka Sebastiana Ciemnoczołowskiego. - Pismo sprzeciwiające się cięciom połączeń wysłaliśmy do ministerstwa transportu - zapewnia. Będziemy walczyć do końca o utrzymanie połączeń.

A jak się nie uda? - Tego nie biorę pod uwagę, ale rozmawiamy też z prywatnymi przewoźnikami. Choć to nic pewnego. To jeden z wariantów komunikacji - mówi
wicemarszałek.

Ważna cena
Mowa tu połączeniach autobusowych lub małymi busy na trasie Toporów - Świebodzin-Rzepin. - Pociąg jest tani, a nie każdego stać będzie na droższy bilet autobusowy - mówi Aftyka.

Dziś jazda PKS-em z Toporowa do Świebodzina kosztuje ok. 8,90 zł. - Bilet na pociąg jest o niemal cztery złote tańszy - mówią ludzie z Toporowa.

Wicemarszałek zapewnia, że mieszkańcy nie zostaną bez dojazdów do szkół i zakładów pracy. Przewoźnik będzie wybrany w konkursie lub przetargu. O kosztach biletów kursów autobusowych Ciemnoczołowski nie chce rozmawiać.

Źródło: Gazeta Lubuska

[ Dodano: 01-11-2007, 01:53 ]
Walczą o pociąg, czy o jego likwidację?

GL wraz ze swym dodatkiem żarsko - żagańskim rozpoczęła akcję, by reaktywowany pociąg Jelenia Góra - Szczecin pojechał przez Żagań. Można zrozumieć, że mieszkańcy Żagania martwią się degradacją swej stacji, ale wydłużenie trasy spowoduje wzrost ceny biletu i czasu podróży, co odbije sie niekorzystnie na podróżujących od Jeleniej Góry, czy jadących z północy do Jeleniej Góry (i może w dać PKP argument do ponownego zamknięcia połączenia).

To oczywiste, że wielu żaganian chętnie podróżowałoby tym pociągiem, tyle że powinni zabiegać o dobre skomunikowanie kursu szynobusu z tym pociągiem. Ucierpią na tym jedynie ambicje, ale jest to rozwiązanie najbardziej rozsądne. Dlaczego można przypuszczać, że jest to zagrywka ambicjonalna? Ano pod dworcem w Zielonej Górze przed przybyciem ekspresu Lubuszanin z Warszawy można codziennie spotkać wiele samochodów z rejestracjami FZA i FZG. Mieszkańcy Żagania i Żar od dawna pozbawieni są bezpośredniego połączenia ze stolicą i muszą dojeżdżać do Zielonej Góry. Dlaczego więc Tomasz Hucał nie poprowadzi w GL akcji na rzecz przedłużenia trasy Lubuszanina do Żar i Żagania? Przecież tak wielu żaran i żaganiaków jeździ do Warszawy. No tak, ale przy takiej akcji nie można by zagrać starej melodi: "Żary mają a my nie"...

Mapka

źródło: http://zary.info/n,zary,1415.html

  Nowy RJ 2008/2009 na Dolnym Śląsku
Na Dolnym Śląsku zapowiada się rewolucja w połączeniach kolejowych wraz z nowym rozkładem jazdy, który wchodzi w życie od 14 grudnia. Niestety, zanosi się na to, że studentów czekają przez to same problemy.

Jak alarmują użytkownicy niezależnego forum kolejowego infokolej.pl, po wprowadzeniu nowego rozkładu jazdy bardzo ucierpią studenci. PKP zlikwiduje sporo popularnych obecnie wśród żaków kursów. Dotyczy to głównie osób mieszkających w powiatach zgorzeleckim, lubańskim i bolesławieckim. Nie zostaną również prawdopodobnie zrealizowane obietnice połączeń w stronę Świdnicy.

Największą porażką PKP w opinii użytkowników wspomnianego forum jest likwidacja niezwykle popularnych, cieszących się - szczególnie między piątkiem a poniedziałkiem - ponad stuprocentową frekwencją, połączeń Wrocław-Goerltiz-Wrocław. W zamian za to otrzymamy do 28 lutego dwa zwykłe pociągi osobowe, a od marca trzy pociągi pośpieszne z Wrocławia do Drezna, które jednak ominą Chojnów, Zebrzydową czy Pieńsk. Nie będą również skomunikowane z pociągami z Lubania czy Żar.

Natomiast połączenie osobowe do Goerlitz pozostanie tylko jedno. Co więcej, do marca studenci wracający z okolic Zgorzelca w niedzielę będą mieli tylko jeden pociąg, kursujący około godziny 17.00. PKP uruchomi za to weekendowy pociąg expressowy z Warszawy do Jeleniej Góry przez Bolesławiec i Lubań.

- To absurd. PKP promuje wśród studentów InterCity? Przecież nam zależy żeby za bilet z Lubania zapłacić 13 zła nie 40 zł - mówi Adam, student III roku Politechniki Wrocławskiej z Lubania. - Najgorsze jest to, że u nas PKS splajtował, więc będzie coraz trudniej dostać się w niedzielę do Wrocławia - zżyma się zniechęcony Adam.

Jak mówi "Krycha", redaktor forum infokolej.pl, tegoroczne zmiany w rozkładzie jazdy są najgorsze od lat. A przecież niedawno oficjalnie otwarto zmodernizowany odcinek z Legnicy do Zgorzelca.

- Zastanawiamy się nad założeniem Obywatelskiego Komitetu Obrony Kolei na Dolnym Śląsku, dla nas to zamach na podróżnych dokonany przez Instytut Rozwoju i Promocji Kolei, który odpowiada za te zmiany a którego Członkowie Zarządu pracują w Urzędzie Marszałkowskim we Wrocławiu - zapowiada "Krycha".

Od 14 grudnia za to pojedziemy pociągiem aż do Złotoryi czy Jerzmanic Zdrój. Jednak czas jazdy, szczególnie z Legnicy do Jerzmanic (dokładnie godzina) może odstraszyć studentów przed zakupem biletu kolejowego i pozostania przy czasowo lepszych połączeniach busami.

Dobrą wiadomością jest również pozostawienie kolejowego połączenia z Wrocławia do Lubina. Ostatni pociąg w kierunku „miedziowego miasta" odjedzie z Wrocławia o godzinie 19.32. Nie zostanie również, wbrew wcześniejszym obawom, zamknięte połączenie z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby. Pociągi nadal będą łączyć Wrocław z Karkonoszami. Kolejną pozytywną wieścią jest skrócenie o około dwudziestu minut czasu przejazdu z Wrocławia do Zielonej Góry.

Na lepsze jednak nie zmieni się sytuacja studentów zaocznych. Nadal pierwszy pociąg łączący w sobotę Zgorzelec czy Bolesławiec będzie jechał za późno, aby dotrzeć przed dziewiątą rano do stolicy Dolnego Śląska.

PKP oficjalnie ogłosi nowy rozkład jazdy w okolicach 7 grudnia. Być może do tego czasu zostaną wprowadzone korekty, które poprawią kolejowe skomunikowanie z Wrocławiem?

http://wroclaw.dlastudenta.pl/nz/artykul/Pociagi_nie_dla_studentow,29087.html

mój artykuł

  Mitikas 2918m. (Masyw Olimpu) - Najwyższy szczyt Grecji.
ja też byłem zobaczyłem w sierpniu tego roku
Przyjechaliśmy (byłem tam z kumplem) do Litochoro z Aten (dwa pociągi na dobę ze stolicy się tam zatrzymują) około 5:40 rano. Już na wstępie byliśmy nieco zmordowani nieprzespaną nocą. Weź tu i zaśnij jak dość podejrzane towarzystwo, a i ten skład pociągu był gorszy niż nasza druga klasa. Postanowiliśmy zdobyć Mitikas niemalże z poziomu morza, ale jednak do Litochoro dojechaliśmy autobusem. No i niestety drugi błąd. W necie znalazłem informacje, że po drodze nie ma za bardzo wody, albo jak już trzeba destylować czy coś tam, więc wzięliśmy tak po 3 - 1,5 litrowe butelki (na ten skwar to i tak czasem mało). Plecaki stały się więc wyjątkowo ciężkie. Mieliśmy lekkie problemy ze znalezieniem szlaku E4 do Prioni, mimo posiadania mapy P.N. Olimpu (kupionej w ateńskim carfeurze za bagatela 8 euro - trochę dużo jak za tę "dokładność), trafiliśmy na jakiś inny, ale jak na moje oko to nie był ten. Była budka informacji turystycznej, ale około 7 rano niestety zamknięta. Więc zapytaliśmy w mieście, ale oczywiście jakiś Grek (i to dość młody) kierował nas na asfaltówkę i dziwił się, że chcemy tam na piechotę. Olaliśmy go i na czuja (w końcu były na tej mapie zaznaczone dwie górki między którymi na pewno jest szlak) poszliśmy w górę. Tam spotkaliśmy innego Greka (tym razem dużo starszego) i jakoś się dogadaliśmy. My po angielsku do niego, on do nas po niemiecku, ale w końcu doprowadził nas do szlaku E4. Szlak piękny, wokół skały (trochę jak w Pieninach, ale góry dużo potężniejsze), wzdłuż górskiej rzeki, kilkakrotnie ją przekracza (piękne drewniane mostki). Bardzo dobry stan techniczny. Tylko, że co pod górę to znowu w dół i tak kilka razy. A z nieba żar się leje. Ja zaryzykowałem i konsumowałem wodę wprost z rzeczki, tak jak to czynię w Tatrach. No i spoko - ręczę, że woda o.k. - zimna i pyszna, bez skutków ubocznych. Po drodze taka cudowna pustelnia pod skałą.
Po około 5 godzinach dotarliśmy do Prionii, a stamtąd po kolejnych 3 do schroniska Spilios Aghapitos (trochę po górach łażę, ale to dało mi popalić. Mieliśmy miejsce zarezerwowane (nr w przewodniku pascal mastercard). Pani niestety ostrzegła nas, że deficyt wody więc z prysznica nie można skorzystać, jeno się trochę podmyć. Zasnąłem prędko jak suseł. A rano już po pozostawieniu bagażu cięższego w schronisku na Mitikas. Po około 3 godzinach byliśmy na szczycie. W drodze powrotnej postanowiliśmy iść z Prionii do Litochoro asfaltówką tak żeby jakby coś złapać stopa. No i kto pomógł - rodacy z Limanowej (o jak im jestem wdzięczny) Grecy w pustych autach tylko nas mijali (a ktoś gdzieś pisał, że oni niby tacy uprzejmi).
Samo podejście na szczyt dość eksponowane, ale do zdobycia (w Tatrach na pewno były by jakieś zabezpieczenia) Jakby co to plakietki są a linę można pożyczyć w schronisku (tak zrobił gość z Limanowej, bo szedł z nieletnim synem).
Najśmieszniejsza sytuacja nazajutrz, ale zanim to szukaliśmy taniego noclegu w okolicach Plaka Litochoru - znaleźliśmy, ale .....Trzeba uważać na subtelną różnicę w angielskim zrozumieliśmy fifteen (nawet pytaliśmy dla upewnienia) a fifty (jak się potem okazało. Na szczęście za dwóch. Rano poszliśmy na pociąg aby dostać się do meteorów. No i jest na rozkładzie 7:09 no i jedzie pare minut później, ale co Mija nas i jedzie dalej. Ale ... zatrzymuje się jakiś km dalej, stoi....a tu po dwóch minutach wraca. Z okna przemiły konduktor zaprasza do środka. Znajomi z Aten sugerowali potem, że może na pociągi w Grecji też trzeba machać. Poczuliśmy się wyjątkowi bo pierwszy raz pociąg specjalnie dla nas wracał.
a i uwaga na dworce KTEL Jeden taki w Miejscowości Larisa ( 4 miasto co do wielkości w Grecji) przegapiliśmy kilkakrotnie. Był tuż obok stacji paliw, wyglądał raczej jak tania tawerna (co może zmylić i zmyliło). Na szczęście potem stanął przed nim zielony autobus KTEL więc i dworzec znaleźliśmy. Na tym "wypasionym dworcu" aż jedna kasa A ktoś kiedyś narzekał na stary dworzec w Krakowie
Jeśli ktoś chciałby pociągiem z Aten do Litochoro to bilety najlepiej kupić co najmniej dzień wcześniej (ponoć tam to w zwyczaju) 3 milionowe miasto więc i 3 kasy. Na zakup biletu czekaliśmy prawie 2 godziny. Na szczęście ceny w miarę, bo taki bilet około 11 euro, zaś autobusem KTEL 25 - 30 euro. Bilety które kupiliśmy na pociąg osobowy miały miejscówki. Planowo mieliśmy mieć miejsca siedzące do Larisy, a potem mieliśmy komuś ustąpić miejsce, ale okazało się że ktoś taki się nie zjawił.
Dzięki różnym "ciekawym szczegółom" podróż ta była bardzo zabawną przygodą.