segregacja odpadów
to się w głowie nie mieści, mieszkańcy nie mają nic do powiedzenia,tylko jakieś
gbury wiedzą lepiej co jest nam potrzebne - dość tego!!! znowu będzie więcej
śmieci w lasach wawerskich. Ja również kompostuję odpady i przy segregacji
szkła, butelek "pet" mam tylko 2 worki w miesiącu.
Likwidacja pojemników to granda, co na to wydział ochrony środowiska w naszej
kochanej dzielnicy.

     

  Spalanie śmieci
Wpełni Cie popieram, mnie się to tez nie podoba. Mieskam na Woli J i na
sąsiednich posesjach permanentnie pali się wszelkie śmieci. Nawet palenie liści
i odpadków ogrodowych jest uciążliwe. Pranie, któe susze w ogrodzie jeszcze
długo pachnie dymem spalonych liści i butelek PET, nie mówiąc już o braku
możliwości wystawienia wózka z dzickiem do własnego ogrodu.
szkoda, że miasto nie organizuje nigdzie miejsca , gdzie możnaby oddać worki z
odpadami ogrodowymi do kompostowania. Na Zachodzie zawozi się kulturalnie
ścietą trawkę i liście do kompostowni, zapisują Ci na twoje konto, a na wiosnę
dostajesz kilka worków nawozu do ogrodu gratis.
U nas niestety panuje model podtruwania smrodem sąsiadów, czyli
niekontrolowanego palenia wszytkiego. Ohyda!

  Podatki
W tej ciekawej dyskusji pozwolę sobie poprzeć stanowisko Pani Eli.Zwrócę tu
uwagę na jeszcze jeden aspekt.Dlaczego miasto nie egzekwuje kar finansowych od
wylewaczy szamba do studzienek kanalizacji miejskiej.Dlaczego dopuszczalne i
szeroko praktykowane jest bezkarne spalanie odpadów (butelki PET i inny syf
toksyczny)w przydomowych ogródkach.Dlaczego właściciele posesji nie wypełniają
swych obowiązków(odśnieżanie).To tu należy szukać pieniędzy.Niech ktoś się tym
zajmie ,a nie wymyśla kolejne podatki.Ta studnia draństwa i chamstwa jest
głeboka więc strumień pieniędzy do budżetu popłynie...
Pozdrawiam

  Kampania "Śmieci do śmietnika"
Mam nadzieję, że kampania wpłynie trochę na zmianę zachowań niektórych,
szczególnie tych przyjeżdżających do lasów mareckich.
Pojemniki na odpady rozstawione na terenie miasta wpłynęły - w mojej ocenie -
na zmniejszenie ilości butelek "PET" porzuconych w lasach i zagajnikach. Gdyby
jeszcze nasi współobywatele 'zgniatali' "PET"-y przed wrzuceniem do pojemnika,
wtedy zmieściłoby sie ich tam więcej.
Przydałyby sie jeszcze mieście pojemniki na makulaturę oraz aluminiowe puszki
po napojach. Być może wówczas w naszych okolicznych lasach byłoby jeszcze mniej
tego typu śmieci.
W okresie IX-VI czasem dzieci ze szkół zbierały makulature ale teraz wakacje ,
więc akcja zbiórek ustała.
Jeśli uczestnikom forum znane jest miejsce, gdzie można zostawić makulaturę lub
alu-puszki to prosze o jego wskazanie. Skorzystaja pewnie takze inni.
Może "ROŚ" z Urzędu Miasta da głos ?
Pozdrawiam
Wictor

Gość portalu: Rafał R. napisał(a):
> Trójka własnie podała, że Lasy Państwowe rozpoczynają kampanię
> reklamową "Śmieci do śmietnika". Jak myślicie, czy ma ona szansę choć trochę
> zmienić nawyki tych, którzy wywożą śmieci do lasu?

     

  Wywoz smieci, jaka firma
Amica napisał(a):
> > Chcialabym poznac opinie o firmach wywozacych od Was smieci.
> > Jurant, z ktorym mam podpisana umowe, nie przyjechal
> > po raz kolejny po smieci (moze mieszkam za daleko?
> > ale po co podpisywali umowe?) (...)

rafal.redel napisał:
> (...) MPL korzysta chyba z usług firmy Hetman - może coś
> doradzi?

MPL (czyli ja) korzysta_ŁBY_, gdyby i reszta sąsiadów przekonała się do
konkurencyjnej oferty Hetmana, niestety ...nikogo (poza mną) ta oferta zbytnio
nie zainteresowała... (a przypomnę: 9 PLN za cotygodniowy wywóz: makulatury,
butelek PET, puszek ALU, szkła oraz 110l reszty, worki na "wtórne" - gratis)

Korzystam (hm, to trochę na wyrost powiedziane...) właśnie z Juranta, choć
dzięki "auto-segregacji" (eko-domek IKEA) chyba zostałem już w siedzibie tej
firmy okrzyknięty najgorszym klientem roku... do dnia dzisiejszego bowiem (od
poczatku roku) Jurant wywiózł od nas "odpady pozostałe" zaledwie 3 (trzy)
razy... Nie mogę jednak narzekać. Co czwartek (a także i w piątki) widzę
przejeżdzający samochód Juranta.

Pozdrawiam,
Michał P. Lubiszewski

p.s. w zeszłym roku też nie było problemów z Jurantem, choć do nas
musieli "zaglądać" tylko 9 razy

  [Etap I] Recycling
[Etap I] Recycling
Serce się raduje! Odnoszę wrażenie, że segregujemy coraz więcej śmieci odkąd
pojawił się czytelnie opisany żółciutki pojemnik na odpady podlegające
recyclingowi. Dzięki temu, że można do niego wrzucać "mix" takich odpadów nie
przysparza to żadnych kłopotów w domu z ich segregacją. Śmieci - o przepraszam
- odpadów - w nim coraz więcej i pojawia się pytanie, czy nie
należałoby zmienić konfiguracji pojemników na np 3 zielone + 2 żółte
(recyclingowe). No i na koniec prośba do wszystkich - o zmniejszanie objętości
takich odpadów a zwłaszcza butelek typu PET - naprawdę wystarczy taką butelkę
ścisnąć a następnie zakręcić szczelnie korek.

Pozdrawiam
A.

  nowy biznes
to jeszcze raz ja. Mimo twoich złych doświadczeń z rodziną (wszak wychodzi się
z nią najlepiej na zdjęciu) powinieneś mimo wszystko zaryzykować i powtórnie
zainwestować w naszym mieście. W chwili obecnej "otwiera" sie nowy segment
rynku na którym w najbliższym czasie będzie można mieć bardzo dużą stopę zwrotu
z zainwestowannego kapitału. Chodzi tu o ochronę środowiska - a konkretnie
recykling. Każda fabryka, sklep, itd. sprzedający towar bedą musiały wykazywać
się tym że przyjmują spowrotem opakowania i zuzyte urządzenia i że zostały one
przetworzone spowrotem do poziomu surowca. dOTYCZY TO PAPIERU, KARTONU, BUTELEK
pet, akumulatorów, itd., praktycznie wszystkiego. Przetworzony surowiec można
sprzedać, ale "artykułem" handlowym będą również karty przekazania odpadów i
karty recyklingu. ktoś ko w to wejdzie przemysłowo będzie miał niezły interes.
z pozdrowieniami

  ,,własny interes,, macie jakies pomysły ???
Najlepszy teraz biznes to zagospodarowywanie odpadów np.butelek
PET.Pomyśl,darmowy towar,przerabiasz na drobną mączkę i sprzedajesz firmom
produkującym tworzywa sztuczne.Możesz też sprzedawać całe zużyte
butelki.Podobno przemysł tworzyw sztucznych może wchłonąć każdą ilość butelek
PET do przerobu.Pozostaje więc wykazać się w pozyskiwaniu takich odpadów
(systemy zbiórki,poszukiwania na wysypiskacj itp.),to już zależy od Twojej
wyobraźni.Podobno brakuje w Polsce makulatury i złomu.Co o tym sądzisz?

  Co piszą o Jeleniewie ?
Co piszą o Jeleniewie ?
Gmina Jeleniewo (województwo podlaskie) leży na terenie bądź w otulinie parku
krajobrazowego będącego najpiękniejszym w Polsce przykładem krajobrazu
polodowcowego.

Na jednej z posesji we wsi Kazimierówka baza samochodów ciężarowych i
nielegalne wysypisko śmieci. W lesie pod Jeleniewem gminne wysypisko. Przy
wjeździe wisi instrukcja użytkowania będąca załącznikiem do odpowiedniej
uchwały rady gminy. Najważniejsze jej postanowienia są takie, że z wysypiska
mogą korzystać jedynie mieszkańcy. Jeśli wysokość śmieci przekroczy 1,5 m,
muszą zostać przysypane 20-centymetrową warstwą piachu.

Obraz rzeczywisty ma się do instrukcji nijak. Wielometrowe hałdy
niezabezpieczone. Wiatr rozwiewa po okolicy papiery, butelki, pety. Ani śladu
interwencji człowieka, która zmierzałaby do uporządkowania tego stanu. Każdy
może wjechać i zostawić śmieci. Również przedsiębiorstwo zajmujące się
utrzymywaniem porządku w okolicznych miastach. O tym, że tak jest, świadczą
leżące na wysypisku worki z posegregowanymi śmieciami, choć w gminie
selektywna zbiórka odpadów to śpiew przyszłości. Wystarczy popytać ludzi,
żeby ustalić, że gminę zaśmieca firma o obiecującej nazwie Eko, zajmująca się
utrzymywaniem czystości na terenie powiatu.

  smieci
Jeśli można p.Ekolog to powiem słówko o dużej gminie obok,bo tam nie ma pana
pytania.Chodzi o Piekary Śl, o odpady z tworzyw sztucznych.Regularnie widuję
tam na osiedlu domków jednorodzinnych worki wypełnione butelkami po napojach
(petach) i innymi plastikami.Stoją obok kubłów czekając na wywóz.I są na pewno
wywożone.

  ekowątek
hehehe

no tak, patent z odkładaniem może być bardzo skuteczny. swego czasu
praktykowałam taki scenariusz: pani sięga po torebkę, ja mówię "dziękuję, bez
siateczki", ona zawiesza na mnie pytające pojrzenie, a ja z zatroskaną miną
dodaję "wie pani lasy tropikalne i te sprawy" (porozumiewawcze mrugnięcie) :)
żebyście widzieli te miny...

Owszem, wykorzystuję je na śmieci (oszczędzam na workach). Ale szybko okazało
się, że nie produkuję tyle śmieci, żeby je wszystkie zapełnić... Chociaż robię
co mogę: teraz mam cztery dyżurne torebeczki, zamiast np. jednej; w kuchni, w
pokoju, w łazience, przy toaletce. I jedna na brudne ubrania do prania.
Zaczęłam nawet segregować kosmetyki nie w pudełeczkach i koszyczkach, ale
foliowych torebkach. Jedzenia też nie trzymam w szklanych słoiczkach w szafce
czy coś, tylko w torebeczkach. Ale podejrzewam, że nawet, gdybym używała siatki
jako podkładki pod mysz, portmonetki, nosiła siatkę jako torebkę damską, uszyła
sobie z nich płaszcz przeciwdeszczowy, nawet, gdybym ubierała się w torebki
foliowe, to chyba nie wyczerpałabym swoich wciąż powiększających się zapasów.

:P

A koło mnie jest kosz do segregacji odpadów, ale tylko na butelki PET...

  Kto jest odpowiedzialny za.......
Kto jest odpowiedzialny za.......
Witam wszystkich i spodziewam się wskazania odpowiedzialnych za bród,
śmieci i ogólne wysypisko przy drodze wiodącej z Zawiercia do Łaz
przy torach kolejowych tzw. drodze pożarowej.Od kilku lat jeżdzę tą
trasą rekreacyjnie na rowerze i obserwuję coraz to więcej
zanieczyszczen w rowie po prawej stronie oraz w lesie.W ubiegłym
roku miałem wrażenie, że ktoś robił porządek i pozostawił worki ze
śmieciami ale tych worków przybywa, są porozrywane niektóre
podpalone.Niezliczona ilość butelek plastikowych/petów/ puszek po
piwie,szmat i innych odpadów.Przypuszczam,że samochodami przywożą
worki pozbywając się śmieci na posesjach, bo niektóre są świeżo
dostarczone.Co kilka dni mam ogląd tej trasy i zaniepokojony
jestem, że nie ma reakcji ludzi oraz właścicieli tej drogi stanem
tak potwornego zanieczyszczenia.W tym miejscu chcę zaapelować do
Radnych naszego miasta o bliższe zapoznanie się z tym problemem.

  sortowanie odpadów
sortowanie odpadów
Czy w Częstochowie zostanie rozwiązany wkońcu sortowania problem śmieci?
Gdzie są pojemniki na szkło , na butelki PET? W mniejszych miejscowościach
jakoś widzi się takie pojemniki( nawet na wsiach pod sklepami) a u nas nic.
Chyba firmy działające na terenie miasta odpuściły sobie ten temat. I władze
miasta chyba też. Mieszkam na Lisińcu i tutaj nie uświadczysz pojemnika na
szkło lub opakowania plastikowe.

  sortowanie odpadów
A co na to władze miejskie?
Przecież mogą wymusić na firmach, które zajmują się usuwaniem odpadów także i ustawienie pojemników na szkło, papier, butelki typu PET.
Być może nie od razu ludzi się do tego przyzwyczai, ale trzeba starać się społeczeństwo wychowywać.
Na Zachodzie, w który tak jesteśmy zapatrzeni robią to od lat, nawet na tym zarabiają, to dlaczego my nie możemy? Przecież 10 potęgą gospodarczą, jak to nam kiedys mówiono dawno już nie jesteśmy.
Szczerze mówiąc mam opory wyrzucając do pojemników opakowania szklane, butelki plastikowe, przecież to się jeszcze może przydać.
Zachłystujemy sie zachodnią kulturą, jeszcze 10 - 15 lat temu można to było zrozumieć, dostęp do informacji nie był taki jak dziś, więc zachwycaliśmy się tym, co na Zachodzie właśnie wycofywali.
Ale teraz jesteśmy na bieżąco z nowinkami, Internet zbliża ludzi, młodzi są wykształceni, znają języki, więc możemy korzystać tego co dobre w innnych krajach, co już przetestowali i sprawdziło się.
A segregacja odpadów może przynieść wymierne korzyści. Te nie dokońca wymierne, ale ważne, jak np. czyste środowisko też.

  Dla wlascicieli psow
Jak wiesz, dopiero co wróciłam z wakacji w Dz. i z tematem m.in. brykających piesków po plaży jestem na bieżąco.Po pierwsze jestem psolubem na odległość /z racji, że trochę się boję/ i wszystko byłoby w porządku, gdyby właściciele psów sprzątali kupy po swoim pupilu.Tak mało a tak wiele by to pomogło w czystości.Osobiście widziałam zakopywane kupy do dołka na plaży /na porannych spacerach/, trochę mi to obrzydziło opalanie i starałam się o tym incydencie zapomnieć.
A tak poza kupami to plaża nie jest zbyt czysta /butelki, puszki, pety,papierki itp/ = to od nas zależy w jakim stanie ją zostawiamy i zastajemy.
Muszę powiedzieć, że raz jedyny do tej pory widziałam na własne oczy w Poznaniu na osiedlu panią, która w woreczek wzięła odchody swojego pieska i niosła przez pół osiedla, bo koszy na odpady ci u nas jak na lekarstwo.
Serdecznie pozdrawiam Przedziwną 1 i wszystkich forumowiczów.

  mam ładny widok za oknem
fak, mam budowę przez płot...chodzą łajzy w rozlazłych gaciach, nasyfione
naokoło, pełno butelek, kartonów, siatek, petów, odpadów budowlanych, odpadów
śniadaniowo-obiadowo-kolacyjnych, w których buszują moje psy (ostatnio jednej
musiałam z tyłka wyciągnąć torbę foliową), brudnych kubków, szklanek, klną
przez cały dzień przy akompaniamencie wiertarek udarowych, betoniarki,
przekleństw i radia na cały regulator...modlę się aby jak najszybciej
skończyli...na razie tynkują.. :(((((((

  Z kompletów recyklingowych zniknęły pojemniki n...
Sprawę można rozwiązać w prosty sposób...
...Niech firma, która obsługuje białe pojemniki na szkło białe zbiera tylko to,
co będzie się kwalifikować jako białe szkło (słoiki, butelki), oczywiście jeśli
będą rozrzucone poza pojemnikami. A firma, która zbiera resztę - papier, szkło
brązowe tudzież zielone i metal - niech se zbiera porozrzucane papiry, puszki
itd. Praktyka pokazuje, że wokół pojemników wala się najwięcej papierów. Swoją
drogą ludzie są trochę bałaganiarze, bo co za problem trafić do pojemnika. Inna
sprawa, że do pojemników trafiają śmieci, które się tam nie powinny znaleźć -
folie, reklamówki i inne, a do tego do pojemników na plastik wrzucają butelki
PET z zakrętką, nie zgniecione, co zajmuje masę miejsca i powoduje zbyt szybkie
napełnianie się czerwonych dzwonów. Ilość odpadów trzeba minimalizować choćby
przez zmniejszanie ich gabarytów, bo o ograniczeniu konsumpcji lepiej nie
wspominać (napędza ona produkcję, a ta znowu gospodarkę, a ta znowu zasila
budżet podatkami - wszyscy się cieszą). Muszę się pochwalić, że moja
półtoraroczna córeczka już umie zgniatać butelki plastikowe nóżkami, naśladując
mamę. Rośnie nam pokolenie ekologiczne!

  Śmieci
Korzystając z okazji "śmieciowego" wątku, pytam o to czy segregujecie śmieci, a
jeżeli tak, to ewentualnie gdzie je "wyrzucacie". Ja robie to niedaleko
przystanku autobusowego 55 w Nowej Wsi. Są tam, kontenegy na papier, którego
jest najwięcej, szkło i PET'y.
BTW, jaka jest szansa wygospodarowania miejsca na Promykowym na selektywną
zbiórkę odpadów.

A co do kosztów wywozu odpadów, to zwracajcie kochani "jak" wyrzucacie śmieci-
kartony można rozłożyć, butelki zgnieść a śmieci "wielkogabarytowe" o ile to
możliwe "zmniejszyć. Czasami 2 kartony po meblach zapełniają cały kontener- a
bądź co bądź my za to płacimy.
Pozdrawiam.

  Ekologia w Radziejowie.
Ekologia w Radziejowie.
Bywałem ostatnio dosc czesto w Poznaniu i tam mozna na kazdym rogu ulicy
spotkac kosze na segregacje odpadow. I tak bialy jest do szkla bialego,
zielony do szkła kolorowego, niebieski na opakowania sztuczne a zolty na
makulature. Dodatkowo mozna tez spotakac kosze na zuzyte baterie i lekarstwa.
Ponadto raz na miesiac jezdzi ciezarowka po calych osiedlach i zbieraz rzeczy
wieksze gabarytowo np. lodowki, stare meble ktore pozniej sa rozkladane na
czynniki pierwsze. Poznaniacy dbaja o czystosc bo wiedza ze bedzie wiecej
turystow z Niemiec a wladze trzymaja puls na tym wszystkim bo utrzymuja
miejsca pracy oraz maja wplywy do budzetu. Ciekawe dlaczego w Radziejowie
tego nie ma? Widzialem bodajze 2 kosze z butelkami PET pod Urzedem Miasta i
na Starcie ale czy to wszystko na co stac Radziejow a zwlaszcza wlacze na
marnotrastwo?

  Ekologia w Radziejowie.
bekon6 napisał:

> Bywałem ostatnio dosc czesto w Poznaniu i tam mozna na kazdym rogu ulicy
> spotkac kosze na segregacje odpadow. I tak bialy jest do szkla bialego,
> zielony do szkła kolorowego, niebieski na opakowania sztuczne a zolty na
> makulature. Dodatkowo mozna tez spotakac kosze na zuzyte baterie i lekarstwa.
> Ponadto raz na miesiac jezdzi ciezarowka po calych osiedlach i zbieraz rzeczy
> wieksze gabarytowo np. lodowki, stare meble ktore pozniej sa rozkladane na
> czynniki pierwsze. Poznaniacy dbaja o czystosc bo wiedza ze bedzie wiecej
> turystow z Niemiec a wladze trzymaja puls na tym wszystkim bo utrzymuja
> miejsca pracy oraz maja wplywy do budzetu. Ciekawe dlaczego w Radziejowie
> tego nie ma? Widzialem bodajze 2 kosze z butelkami PET pod Urzedem Miasta i
> na Starcie ale czy to wszystko na co stac Radziejow a zwlaszcza wlacze na
> marnotrastwo?
Z tą ekologią u nas bywa różnie, trzeba poczekać aż świadomość ludzi dojrzeje,
komu chciałoby się odzielać szkło,tworzywo od zwykłych organicznych
pozostałości, czy nie łatwiej i wygodniej do szkła wrzucić nawet pozostałości
żarcia wystarczy rozejrzeć się dookoła nikt nie widzi i w nogi, niech inni o tą
całą ekologię dbaja, najlepiej powiedzieć że władze nic nie robią tylko pierdzą
w stołki i gromadzą kasę, a kto ten klajdung na szmaty przy Gałczyńskiego nam
wywrócił, wiatr czy wspaniała młodzież nietykalna w kapturach podobnie jak te
pięne podręczne kosze czy nawet znaki drogowe, ale kumu to przeszkodzo?

  "Nie traktuj mnie jak śmiecia"
"Nie traktuj mnie jak śmiecia"
Za Dziennikiem:
"Wkrótce w blokach, na każdym piętrze pojawi się listwa, na której zawisną dwa przezroczyste worki. Do jednego będzie można wrzucać butelki typu pet, a do drugiego – papier. Tak gmina z MPO – Łódź zamierza realizować program selektywnej zbiórki odpadów pod hasłem „Nie traktuj mnie jak śmiecia”."

lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/486355.html
Pomysł świetny, oby z jego realizacją było równie dobrze.
W części Chojen, na której mieszkam nie ma w ogóle pojemników do selektywnej zbiórki odpadów. Gdy były-były problemy z ich opróżnianiem, zdarzało się,że nie robiono tego przez kilka tygodni, w końcu usunięto je.
Oby tym razem nie było podobnie.

Gdy pojawią się już worki, będziecie do nich wyrzucać posegregowane śmieci?

  Unia ukarze władze Wrocławia za niesegregowanie...
darmowe worki
Pytam, bo jestem tu od niedawna - we Wrocku nie ma czegoś takiego jak darmowe worki dla mieszkańców jednorodzinnych domów?

W Zielonej Górze każdy mieszkaniec domu jednorodzinnego (tudzież kilkurodzinnego), który ma ważną umowę na wywóz śmieci dostaje za darmo trzy worki (110 litrów) na papier, szkło i plastik (każdy w innym kolorze, rzecz jasna). Raz na dwa tygodnie wypełnione worki spod posesji są zabierane, a na ich miejsce za darmo otrzymuje się kolejne. W ten sposób mieszkańcy spoza blokowisk bez zadawania sobie specjalnego trudu również mogą sortować odpady. Zyskuje na tym każdy - środowisko, miasto, otrzymujące posegregowane już odpady, a także mieszkańcy, którzy w ten sposób nie zapełniają sobie kubłów np. pustymi butelkami PET (i nie podrzucają śmieci do śmietników pod blokami). Zwyczaj ten przyjął się do tego stopnia, że idąc rano w dniu zbiórki odpadów przed każdą posesją widać wypełnione worki.

We Wrocławiu nie zauważyłem takowych, więc przyjmuję ze zdziwieniem, że takiego zwyczaju nie ma. Polecam więc Miastu, aby zamiast płacić milionowe kary UE wprowadziło we Wrocławiu taki sam system, szczególnie, że tu osiedli domów dużo więcej niż w ZG.

Oczywiście nie rozwiązuje to problemu za małej ilości pojemników na osiedlach blokowisk, ale postawienie obok każdego śmietnika pojemników na papier, szkło białe, szkło kolorowe i plastik jest dla mnie tak oczywiste, że aż wstyd o tym pisać. We Wro zauważyłem, że nawet pod sklepami (marketami) pojemników do segregacji podejrzanie mało...

Pozdrawiam!

  Foliówki znów przerosły rząd
Gość portalu: Tadzio napisał(a):

> Prace nad ustawą trwają tak długo bo toczy się walka o opanowanie rynku
> sprzedaży foliówek co w skali kraju przyniesie kolosalne zyski. Tu mało komu
> chodzi o ochronę środowiska. liczy się kasa. Dla niektórych 40 gr to nic a dla
> innych to bułka na śniadanie.Chcemy chronić środowisko? Wprowadźmy kaucję na
> wszystkie opakowania /oznaczone torby foliowe, PET-y,butelki/
Bzdura! To już przerabialiśmy. W latach 70-ych Jaroszewicz zarządził
wprowadzenie kaucji za butelki, które funkcjonują do dzisiaj. Sęk w tym, że
nikomu te zwrócone butelki nie są do niczego potrzebne. Podobnie jest z makulaturą.
Wybudować w Polsce parę/paręnaście spalarni śmieci i po problemie. A jeszcze w
dodatku prawie darmo ciepło z odpadów!

a ludzie, którym
> brak pieniędzy zadbają o środowisko zbierając i odsprzedając kaucjowane
> opakowania wyrzucone przez tych, dla których 40 gr to nic.

  Górą śmieci czy górą rząd?
Dwa lata temu podniesiono koszt kubła, ale nie po to, aby "nabić kabzę śmieciarzom". Tak się składa, że pracuję w firmie zajmującej się między innymi wywozem odpadów. Dwa lata temu byliśmy zmuszeni dość drastycznie podnieść ceny, ale nie o 300%, lecz o około 50%. Powód? Wzrost opłaty za korzystanie ze środowiska naturalnego, który firmy zajmujące się składowaniem odpadów obowiązane są odprowadzć do urzędu marszałkowskiego. Wzrost ten wynosił, zgadnij ile? 500%! W ubiegłym roku opłata wzrosła o dalsze 33%. Jeszcze trzy lata temu za każdą tonę odpadów komunalnych trafiających na składowisko firmy musiały odprowadzić 15 zł. Potem nagle opłata ta wzrosła do 75 zł, a obecnie wynosi już 100 zł. Oczywiście w tej sytuacji składowiska podnoszą ceny za przyjęcie odpadów, a co za tym idzie firmy wywozowe podnoszą ceny odbioru od klientów. Oczywiście opłata ta to tylko część kosztów związanych z wywozem odpadów, dlatego nasza podwyżka wyniosła "tylko" 50%... Z drugiej strony w czasie kryzysu drastycznie spadły stawki, jakie płacą nam firmy zajmujące się recyklingiem posegregowanych odpadów. Na przykład jeszcze kilka lat temu za każdy kilogram butelek PET otrzymywaliśmy w granicach 60 groszy. W ubiegłym roku nikt nie płacił więcej niż 15-20 groszy za kg. I niby kto ma pokryć tę różnicę? A dodam, że odpady segregowane odbieramy od naszych klientów ZA DARMO. Co więcej, dostarczamy im także darmowo worki do segregacji, za które my musimy przecież zapłacić...

  Uważaj, kania może zabić
Uważaj, kania może zabić
"(...) gdy ludzie zaczęli zamieniać lasy w śmietniki, czubajka czerwieniejąca
bohemica zawędrowała tam z odpadami."

-bo poprostu tacy smieciarze to nie lludzie a bezczelne swinie z calym
szacunkiem dla tych zwierzat!!
nie ich las, nie ich jezioro, nie ich trawnik, nie ich plaza to mozna smiecic.
kosz 20 metrow dalej -ale i tak latwiej wyrzucic pod siebie, wkoncu po co taka
zakazana geba ma sie przemeczac!!!
szlak mnie trafia jak widze takie zachowanie. Dzieic wychodzac ze sklepu z
lodem papierek wyrzucaja na trawe zamiast do kosza obok, dorosli idac na
grzybki fajeczki tez pod drzewko wyrzuca (no bo w rece ma byc siatka z
grzybkami a nie wlasnymi smieciami-no bo jakze to!!) a jzu nie wspominajac
otym co sie dzieje nad morzem na plazy- co 50 metrow kosze na odpady a smieci
i tak w brud - petow, butelek, kubkow.
Morze, gory, jura- wszystko zamienia sie w jeden wielki smietnik. szkoda ze to
niedaleka przyszlosc.

  Górażdże będą spalać nasze śmieci
dla opolaka-export odpadow
usmiejesz sie, ale wg przepisow polskich nie wolno importowac smieci do Polski (
np. z Niemiec ) za to mozna EXPORTOWAC ( do Niemiec ) i to sie dosyc powszechnie
odbywa.
Spytaj sie kazdego zajmujacago sie wybiorczym sortowaniem odpadow ( szczegolnie
butelek typu PET oraz szkla tluczonego ) jakie ceny za surowiec wtorny oferowane
sa w Polsce...a jakie w Niemczech. Tona posiekatych PET-ow kosztuje w
niemieckiej rafinerii tyle co tona wegla kamiennego, dziwisz sie ze ludzie to
exportuja, te smieci?
Poszukiwane sa rowniez granulowane stare opony oraz....pelletowany suszony
kompost do wyrobu gazu turbinowego ( czyli metanu )
W bilansie smieciowym wychodzimy jako silni exporterzy:-))

  Przepełnione pojemniki na odpady
Po pierwsze:razem odbierają odpady plastikowe i makulaturę,szkło i odpady komu-
nalne mokre są oddzielane.Segregacja ta jest niezbędna,bo do makulatury czy pla-
stików"czereśniaki"dorzucają odpady komunalne mokre i to dość często.Po drugie:
przepełnionym pojemnikom z butelkami typu"pet"można zaradzić montując obok pro-
ste zgniatacze butelek plastikowych tzw."LIS NA PET"produkcji czeskiej w dystry-
bucji wrocławskiej spółki"KWESTO",czego Związek Gmin i pani M. nie wie.Do roboty

  Smieci,i o smiecia co nie co
i calkiem slusznie.
Ropa kosztuje juz 70 dolarow za barylke, gdy jeszcze przed wojna z irakiem
kostowala 25 dolarow.
Odzyskiwanie butelek PET i innych odpadow wytwarzanych na bazie ropy, oraz
uzdatnianie zuzytych olejow, np do ogrzewania olejowego ... itd itp.....
wkrotce bedzie koniecznoscia. Poki co az serce boli jaka rozrzutnosc i
marnotrawstwo w Polsce. Jesli stac na to Polakow to , to na placenie kary
tez. ((... Polak madry po szkodzie.
Swiat pachnie latem, skoszona trawa, rozmarynem, truskawkami, a w Polsce
smieciami. Niestety. z bolem serca skonstatowalam to osobiscie.
Milej niedzieli
Fil.

  Żółte worki - da się w Częstochowie?
Jak weszły przepisy o segregacji odpadów kilka lat temu, zapytałam w SICIE, jak
to będzie się odbywać w przypadku domów jednorodzinnych. Wiecie, co mi
odpowiedzieli? Że to im się nie opłaca i że ewentualnie mogą nam dać woreczki,
ale i tak potem zostanie to wrzucone do jednej śmieciarki.
Mimo wszystko i tak segregujemy śmieci. Metale - na złom, odpadki bio - na
kompost, szklane butelki i butelki - wykorzystujemy do przechowywania żywności w
spiżarce. Problem jest z PET-ami i różnym plastikiem, więc staram się nawet
mleko kupować w szklanych butelkach lub w kartonach. Gdy jednak mam plastik, po
dokładnym zgnieceniu, żeby PETY zajmowały jak najmniej miejsca, oddajemy co 2-3
miesiące worek podczas opróżniania naszego pojemnika przez SITĘ. A co ona z tym
robi - nie mamy pojęcia.

  Efekt wieloletniego boksowania
bonzo
Niestety mylisz sie.Podejrzewam ze nie widziales jak wygladaja
kampanie reklamowe zachecajace bogatych Niemcow,Holendrow,Francuzow
do segregowania odpadow.
Tam bardzo wazne jest takie przygotowanie odpadow przed wywiezieniem
zeby zminimalizowac koszty transportu.
Wskazane jest zgniatanie butelek pet.,puszek,rozblozenie
kartonow.itd,itd
W niemczech za takie straty przewozowe placa sami korzystajacy.Bo im
wiecej wywozonych jest pojemnikow tym wiecej placisz.Dlatego zaczyna
stosowac sie coraz czesciej system ze po produkty
sypkie:np.ryz,makaron przychodzi sie ze swoimi pojemnikami.

  a co z workami na śmieci?
Nie wiem co lepsze?
Wrzucanie plastikowych worków do plastików jest takim sobie
pomyslem. Tak naprawde to odzyskuje się materiał z butelek PET
irózne wyroby PCV. Torby foliowe moznaby chyba na olej przerabiac
ale na razie zasmiecaja one odpady z plstiku i wefekcie laduja na
wysypisku. Z drugiej strony lepiej jak sa na wysypisku w jednym
miejscu ,niż pomieszane z obierkami od ziemniaków. Jezeli w workach
wynosisz suche smieci to chyba najlepszym pomyslem jest
natychmiastowy recycling tj wysypanie zawartości do kubła ,a worek
uzywamy ponownie. Ja tak robię.

  Dziwne zwyczaje/zachowania Waszych sąsiadów.
Mam dośc ciekawego sąsiada z podobnego gatunku. Otóż pan ten (sąsiadują
bezpośrednio nasze balkony, on mieszka w sąsiedniej klatce schodowej) pominąwszy
fakt, ze w lato paraduje po balkonie odziany jedynie w bardzo skąpe slipki,
sponad których wylewa mu się ogromny "mięsień piwny" to jeszcze ma ciekawy
zwyczaj.... wyrzucania śmieci przez balkon.... Nasze4 balkony zawieszone są nad
chodnikiem, który od ulicy oddziela trawnik. I ten trawnik pokryty jest warstwą
pustych butelek PET, resztek organicznych, torebek foliowych itp odpadów. Raz,
na moich oczach w dzień biały pirzgnął przez balkon stertę starych gazet, które
spadły prosto na głowy sąsiadki z 2 piętra i jej malutkiej córeczki....
Pozostaje się cieszyc, ze to były tylko gazety.... A najciekawsze jest to:
spytany o powód takiego zachowania Pan odpowiada, ze przez wiele lat mieszkał we
Włoszech a tam jest zwyczaj wyrzucania śmieci na ulice.... Ciekawe, czy
naprawde???? Kto z Was był we Włoszech???

  Segregujesz? Straż pozwoli ci oszczędzać
Dane z Krakowa 5.10 - 5.11 2009
Nasze stowarzyszenie robi w Krakowie od jakiegoś czasu pilotaż polegającemu na sprawdzeniu, o ile mniej odpadów byłoby kierowane do planowanej spalarni gdyby ludzie mieli możliwość selektywnej zbiórki:

surowców wtórnych (pojemnik żółty przed domem , dzwony na ulicy)
bioodpadów (kompostownik przydomowy lub brązowy pojemnik)

Pomiary są robione w rozbiciu na takie frakcje:

BIO-kuchenne
BIO-ogrodowe
Papier
Plastik+metal
RESZTKOWE
Niebezpieczne(baterie, żarówki energooszczędne, leki)
Kaucje zwrotne
Szkło

Pomiar w Krakowie: osiedle zamknięte, 55m2 do tego trawnik 80m2, 1 osoba.

Podam wynik na październik 2009

Wyszło 48kg , czyli licząc na objętość i tygodnie daje to 33 litry/tydzień/osoba

Czyli wydawać by się mogło, że straż miejska ma rację. Ale spójrzmy na rozkład do pojemników:

pojemnik żółty : 2,3kg
pojemnik brązowy: 34,1 kg (tylko kuchenne: 7,3 kg)
dzwony: 10,1 kg
sklep (niebezpieczne, kaucje): 0,6 kg

pozostają RESZTKI do pojemnika ogólnego: 1,2 kg
to 2,5% sumy wyjściowej odpadów.

Oczywiście, czasem zdarzy się wyrzucić jakiś ciuch czy rozbije się wazon, ale już wielkogabarytowych (meble, dywany) nie bądziemy doliczać, bo one nie powinny trafiać do pojemnika ale być zbierane selektywnie w ramach zbiórki chodnikowej.

Te 1,2 kg resztek przez miesiąc to nie jest nawet 5 litrów na tydzień. Ponieważ nie ma tam ani butelek PET, ani kartonów to ich objętość była mała.

  Psie kupy...czy w lublnie właściciele są karani?
> Jak to się ma do promowanej ostatnio segregacji odpadów? Znaczy - w domu
> powinienem śmieci segregować na plajzdyk, papier, szkło itd.; a do kosza
> przeznaczonego na pety, zużyte bilety, butelki po napojach oraz papierki po
> lodach mogę choćby opróżnić zawartość szamba - tak? Co na to ustawa o odpadach,
> o ochronie środowiska, unijne akty prawne o gospodarce ubocznymi produktami i
> odpadami itd.?

No tak więc wg tajnosa najlepiej zostawić te psie odchody na środku chodnika? I
kto tu jest brudasem?

  Do Wiednia na obejrzenie spalarni. Za jedyne 20...
co jest tańsze, recykling czy spalanie?
Poniżej prezentacja prezesa szczecińskiego Remondisu, który w przystępny sposób wyliczył, czy bardziej opłaca się spalać papier i butelki PET (szkło i metale są wiadomo, niepalne) czy jednak poddać je recyklingowi?

PREZENTACJA 0,8 MB: http://ste-silesia.org/polemiki/R1-R3.pdf

Te wyliczenia nie uwzględniają kredytów środowiskowych za mniejsze zużycie surowców naturalnych lub logistyki. Chodzi tylko o koszta dla mieszkańców i gminy.

Dla bioodpadów są inne wyliczenia, jeszcze korzystniejsze, gdyż wartość energetyczna mokrych odpadów jest mniejsza a odzysk fosforu i azotu jako nawozu bardzo cenny. Oczywiście mam na myśli kompostowanie czy fermentacje odpadów BIO zbieranych selektywnie, a jakiegoś przesianego syfu na sicie obrotowym.

  Ekologia? Tak, jeśli za darmo
Ekologia? Owszem, chętnie, jeśli za darmo
To tak, jak z sortowaniem odpadów. Mieszkam w domku jednorodzinnym i
MPGK owszem - postawi mi pojemniki na rzeczy odnawialne... ale za
opłatą. Oni takie np. butelki PET sprzedają firmie robiącej z nich
granulat i ponownie przetwarzajacej. Dlaczego zakład od odpadków
miałby zarabiać z dwóch źródeł pod płaszczykiem "ekologii"? - na
naiwnych i na firmach mających z tego czysty zysk.

Takie to szlachetne dla planety? Jasne. Jak coś ekolodzy przeforsują,
to tak naprawdę idzie właśnie... o forsę - bo ktoś zauważył, że można
na tym zarobić. I to jest hamulec ekologii.

  Jak być ekologicznym poznaniakiem w 2010 roku?
Jak być ekologicznym poznaniakiem w 2010 roku?
"Ekokalendarz promowali w tym tygodniu pracownicy Zakładu
Zagospodarowania Odpadami przebrani za maskotki - Felka Flaszkę i
Brata Peta" Proszę mi wyjaśnić, co te maskotki mają oznaczać i
promować? Może autorzy spróbują w ramach ochrony środowiska oddać
jakiekolwiek zwrotne butelki. A co do peta to juz nie mam pojęcia,
co to ma wspólnego z byciem ekologicznym. Cjyba,że wprowadzimy
papierosy z munsztukiem, znane z Zająca i wilka (do tej pory
produkowane Biełomorkanały. Swoiste poczucie humoru-szkoda,że nie
wprowadzili Gułagów i Łagiernych)

  Globalny totalitaryzm
black-emissary napisała:

> To teraz powiedz mi czym będę w kibelku palić, jak już zakażą
sprzedaży normaln
> ych żarówek :(

Coz, wydaje mi sie, ze albo jednak energooszczednymi, albo kupisz
normalne na bazarze...

> We wszystkim najlepszy jest złoty środek.

Obawiam sie, ze dla ubozszej czesci spoleczenstwa, zmuszonej
oszczedzac na wszytskim, nie bedzie to wystarczajaco silny argument.

> Wystarczy wprowadzić na żarówki akcyzę, która nie będzie
pobierana, jeżeli przy
> niesie się starą żarówkę "na wymianę".
> A zyski z akcyzy wykorzystać na utylizację tych odpadów.

Rozwiazanie genialnie proste, ale w Polsce takie sa czesto
najtrudniejsze. Przykladem butelki PET i puszki, ktore na Zachodzie
wrzuca sie do maszyn utylizujacych otrzymujac za to zwrot akcyzy, a
u nas wyrzuca do smietnika. Rzadko uprzednio segregujac.

  Warszawa: tylko 10 proc. śmieci jest segregowanych
Warszawa: tylko 10 proc. śmieci jest segregowanych
Obrazek z centrum, skrzyżowanie Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej: Na chodniku
na Świętokrzyskiej, koło przystanku autobusowego w stronę Woli stoją pojemniki
na papier, szkło, plastik, puszki. Co chwila ktoś podchodzi i wrzuca butelki
do pojemnika z butelkami, PETy do pojemnika na plastik, papier do papieru...
Dwa razy w tygodniu podjeżdża śmieciarka i do jednej skrzyni wrzuca najpierw
plastik, potem szkło, na to papier i puszki. I PO CO SEGREGOWAĆ ODPADY, SKORO
PO SEGREGACJI śMIECIE I TAK SĄ MIESZANE?????? No chyba, że to warszawska
segregacja... ;>

  Komu podziękować?
> Również ja popieram. Najbardziej odpowiadałoby mi ujęcie w
> regulaminie częstotliwości wywożenia zależnie od liczby osób
> zamieszkujących dany dom.

To uproszczenie. Jeśli zaczniesz nosić pieluchy, to i raz na tydzień może nie
wystarczyć :)

Ja proponuję, żeby ilość wywozów i wielkość pojemników uzależnić od konsumpcji w
gospodarstwie domowym. Każde gospodarstwo byłoby obowiązane gromadzić paragony z
zakupów. Na tej podstawie Straż Miejska Łomianki wyliczałaby (przy pomocy
specjalnego oprogramowania i skanera do paragonów) ile śmieci zostało
wyprodukowane. Dodatkowe niezapowiedziane dywanowe naloty SM połączone z testami
organoleptycznymi zawartości śmietników (np czy i w jakim stopniu obywatel
zgniata butelki PET, jak dokładnie obgryza jabłka itp) pozwoliłyby uzupełnić
dane o współczynnik kompresji odpadów. Każdy nadprogramowy śmieć byłby
komisyjnie ważony, mierzony a jego skład (obciążalnośc dla środowiska
naturalnego) byłby badany chromatografem gazowym i na tej podstawie naliczana
byłaby opłata.
Przy regularnym zasilaniu kasy państwa oraz lokalnych firm śmieciowych obywatel
dostawałby jako bonus dodatkowe "wolne kilogramy" z możliwością przeniesienia na
następny miesiąc (ale nie dłużej niż przez kolejne 3 miesiące).
Dla sumiennych obywateli gmina przygotowałaby dyplomy "Wzorowy Śmieciarz"
okresowo wręczane na uroczystych sesjach Rady.

  Obowiązkowa segregacja i żadna motywacja
myśle, że to krok w dobrym kierunku ale popełniono dużo błedów 1) nie
nagłośniono sprawy odpowiednio wcześniej, wiele osób dowiedziało się o wymogu
dopiero teraz jak zaczęto straszyć mandatami, stąd niechęc 2) ludzie nie
stosują się do oznaczeń na pojemnikach, więc są tam często odpady o takim
stopniu zanieczyszczednia, że nie ma mozliwości ich wykorzystania 3) firmy
śmieciarskie nie przygotowały się do tego należycie, zabrakło pojemników czy
sprzętu do odbierania odpadów,nie mówiąc o pracownikach co kompromituje całą
ideę.
często gęsto firmy idą na łatwiznę wysyłając zwykła smieciarkę, ale znając
sprawę od środka, wiem że jest to rozwiązanie ostateczne. 99.9% kursów robią
auta 3 komorowe. co do pytania które pojawiło się wyżej - udaje się odzyskać
wiele surowców, firmy zarabiają na butelkach PET, folii czy kartonie i
gazetach. sortowanie jest i tak konieczne bo w pojemnikach można znaleźc
wszystko, żeby było ciekawiej z pojemnika na papier trzeba oddzielić gazety i
tekturę (inna cena/odbiorca)
duza część mieszkańców zgłosiła się i nadal się zgłasza do firm po pojemniki
już po 1 marca- zaległości są mniejsze lub większe w każdej firmie. z punktu
wiodzenia firm śmieciarskich wprowadzenie segregacji to mniejsze lub większe
kłopoty - wbrew pozorom pieniądze na tym sektorze działalności nie są duże,
jeżeli w ogóle są.

  Uwaga na atak plastikowych reklamówek
Uwaga na atak plastikowych reklamówek
ludzie - jesteście chorzy!czy wam trzeba dopiero wprowadzić na wszystko zakazy
i kary?z tego się cieszycie ,że za was ktoś podejmie decyzję i was zmusi do
przestrzegania?ekologia - srogia, modne słowo i tyle!Nikt was teraz nie zmusza
do brania plastikowych reklamowek, chcecie - chodźcie na zakupy z własną torbą -
wolny wybór , ale zakazy , kary ??Lepsza chyba edukacja i świadomość społeczna
.Najlepiej znaleźć jakąś błahostkę i udawać ,że coś się robi niby w imię
ekologii!Bo cóż za zagrożenie z tych torebek?A dlaczego nikogo nie obchodzą np.
opakowania wtórne?Kiedyś mleko było np. w butelkach szklanych - teraz albo w
plastiku albo w kartoniku) czy jest on ekologiczny bo niby papierowy , ale ma
przecież folię w środku?!, ile lat się rozkłada?) a co z butelkami typu
PET?przecież jedna taka butelka to kilka torebek foliowych!A może ...zająć się
kobietami ???To najwięksi truciciele środowiska!!I zakazać...np . używania
rajstop!Takie rajstopy czasem zakłada raz , jakieś oczko i po 5 minutach
trafiają do kosza:) , ile się rozkładają?a kosmetyki ? lakiery , farby , pomadki
- dziura ozonowa, zanieczyszczenie środowiska!A ...podpaski ? Ile taka się
rozkłada?Więc ile ton odpadów produkuje kobieta?!może więc zakaz i zakaz i zakaz
...hahahahahahaa,nie bądźmy więc śmieszni! stawiajmy na edukację , nowe
technologie i przetwarzanie tych odpadów a nie na zakazy- to droga donikąd, do
państwa totalitarnego być może ..

  Strażnicy miejscy zajrzą nam do pieców
Koniecznie trzeba, tłumaczyć o szkodliwości spalania odpadów plastikowych,
trzeba zaczynać od młodzieży !!- brak świadomości (dorośli- moi znajomi po
pieczeniu naczynia jednorazowe do ogniska !) ilość dioxyn które wtedy powstają
jest potwornie wysoka -rakotwórcza!
Drugi kierunek działań to działanie poprzez ulgi i zachęty do zmiany systemów
ogrzewania rozliczania wywozu odpadów -może węgiel(rabat) za butelki PET
organizacje,banki i grube pieniądze na ekologie.Najwyższa pora by działać.
Londyn też miał problemy ze smogiem dzisiaj nie ma.

  Komu przeszkadza, że pies przejdzie po trawniku
Pytanie, które postawiłeś budzi we mnie wątpliwości czy warto Ci odpowiedzieć.
Jeśli mówisz o mnie to mam dwa psy, ogród i tam przede wszystkim moje psy
załatwiają swoje potrzeby. Przyznaję, że jeśli gdzieś "w mieście" nasikają, to
nie sprzątam bo nie jestem w stanie. Natomiast stanowczo nie podobają mi pety w
mojej skrzynce na listy obsikany żywopłot, butelki i inne odpady po obu stronach
płotu, ludzkie odchody pod moim płotem, no bo psy raczej się nie podcierają i
to, że to ja jestem zobowiązany to posprzątać. Wiec domagam się karania nie
tylko tych, którzy nie sprzątają kup po swoich psach. Domagam się karania
wszystkich, którzy łamią przepisy porządkowe. Pielgrzymów również, tych którzy
porzucają śmieci w mieście, parkują gdzie popadnie i co lato "obsrywają" parki
pod J.G. i tego się domagam, Konstytucja RP gwarantuje równość obywateli i ni
podoba mi się szukanie w psach całego zła.

  Portret z kupą i resztą
Z psią kupą sprawa jest prosta - nie ma w co zapakować ani wyrzucić - w Pradze
stoją słupki z torebkami i szufelkami z tektury na psie kupy plus osobne
śmietniki na ten rodzaj odpadów. W Niemczech - szufle i rodzaj grabek na
długich trzonkach i osobne kubły. W Polsce pozostaje rekamówka plus kubeł na
normalne śmieci, do którego zabronione jest wrzucanie owych reklamówek z psią
kupą (proszę zapytać w sanepidzie). nie mam psa, ale nie wyobrażam sobie
przynoszenia kupy na szufli do domu (w bloku nawet windą z tym jechać) i
wrzucania owej kupy do klozetu. Ponadto gmina pobiera podatek uzasadniając to
właśnie koniecznościa sprzątania.
Z samochodami i się pchaniem - zwykłe chamstwo, nie ma co szukać konotacji
historycznych. A jeszcze pozostaje kwestia rzucania petów gdzie popadnie, bo
przeca to nie jest taki śmieć jak papier czy butelka...

  Problem Recyklingu w JL
Problem Recyklingu w JL
Witam, otóż zauważyłem według mnie dość spory problem dotyczący ochrony
środowiska w naszym mieście. Otóż, w naszym mieście można znaleźć kontenery do
plastiku, głównie butelek typu PET, gdzie nie gdzie widać kontenery do szkła
które jak widać są też zapełniane przez naszych mieszkańców. Odnośnie
elementów metalowych, problem rozwiązałem kładąc je przed śmietnikiem głównym,
zawsze znajdzie się jakiś Pan który zgarnie złom. Ale papier, jako student w
ciągu roku "generuje" tego parę kilo, co mogę zapisać notatkami zapisuje,
zostają jeszcze opakowania po np. jedzeniu. I tutaj rodzi się pytanie, czemu
nie ma kontenera na papier który jednak jest zaraz po plastiku drugim odpadem
(nie liczę tutaj odpadów np. jedzenia).... ?? przecież w większości ten papier
można odzyskać, na gazety itp...
Ostatnio, oglądałem że brakuje w firmach zajmujących się recyklingiem papieru
surowca... surowiec jest, ale czemu nikt go nie gromadzi? samo nie przyjdzie.

  Zmierzch jednorazówek
Istnieje juz technologia przerabiania na paliwo
Istnieje juz technologia przerabiania na paliwo zarowno foliowych
raklamowek jak i butelek PET.
Problemem w Polsce jest tylko fikcyjna segregacja odpadow.
Na Zachodzie sa tez torebki "foliowe" z pulpy jablkowej, jaka
zostaje po produkcji sokow, wina, octu... Te torebki ulegaja
biodegradacji.

  W Poznaniu zaczyna brakować energi elektrycznej
Jest dobrze, będzie lepiej
Popierani przez PiS górnicy wydobywają węgiel, który przy spalaniu nie wydziela CO2 i nie zostawia popiołów. Prąd pochodzący z tego węgla daje się magazynować w kopalnianych wyrobiskach, oraz w butelkach szklanych, PET i zużytych torebkach z supermarketów. To pozwoli zrewolucjonizować metody utylizacji odpadów.

Dla pełnej realizacji postawionych celów trzeba tylko przyznania górnikom podwyżki ich płacy minimalnej do wysokości dziesięciu średnich krajowych w przepracowaniu pełnych ustawowych pięciu lat w kopalni.

Niech żyją górnicy!

  Zmieńmy przyzwyczajenia - segregujmy śmieci
Rację mają przedmówcy piszący o przepełnionych pojemnikach i zbyt
małej ich ilości. W Olsztynie jak dotychczas zbiórką odpadów
segregowanych zajmuje się spółka Zakład Gospodarki Odpadami
Komunalnymi ( 100 % udziałów posiada Urząd Miasta). Jednak i
mieszkańcy mogą przyczynić się do "zwiększenia" pojemności
kontenerów na odpady. Wystarczy każdą puszkę aluminiową i każdą
butelkę plastykową (PET) zgnieść przed wrzuceniem do pojemnika.
Zabieg prosty, jednak wielu mieszkańców tego nie robi, nie wiadomo
czy z lenistwa, czy też z braku wyobraźni. Od stycznia drastycznie
wzrasta podatek "śmieciowy" tzw. opłata marszałkowska ( z kwoty 15
zł za tonę na kwotę 75 zł za tonę) - dotyczy to śmieci
niesegregowanych. Mam nadzieję, że za jakiś czas podatek ten wymusi
zwiększenie stopnia segregacji odpadów, zarówno ze strony
mieszkańców, jak i służb odpowiedzialnych za ilość kontenerów, jak i
częstotliwość ich opróżniania. Oby.

  Wywalczone dni otwartego śmietniska
Mylisz się: w gospodarce odpadami nie chodzi o to, by zmuszać mieszkańców do
rozdrabniania odpadów wielkogabarytowych.

Co innego apele o zgniecenie butelki PET czy złożenie kartonu czy tetrapaku
przed wrzuceniem do pojemnika, a co innego zabawa w kamieniarza czy drwala wobec
odpadów wielkogabarytowych.

To co napisałem o wywalaniu do lasu, wskazuje tok myślenia zwyklego człowieka,
który nie będzie radykalnie zmieniał swoich przyzwyczajeń w imię ekologii.
Zachęcanie ludzi do łupania mebli na kawałki czy muszli klozetowych, po to "by
się wcisnęło" jest naiwne. Prędzej znajdą się ludzie, którzy będą ciąć opony na
kawałki by się w piecu zmieściły niż tacy, co będą muszle rozbijać. Powód jest
taki że w pierwszym przypadku mają wg nich cenne paliwo a w drugim nic nie
mają...a mogą przecież wywalić to gdziekolwiek.

Co do twojej opinii do naszego stowarzyszenia: zapraszam, przyjedź do naszej
siedziby, zobacz jaki mamy system ogrzewania i jak postępujemy z odpadami. A
potem się wypowiadaj.

  Jak śmiecić z głową
Firmy na segregacji nie zarabiają za bardzo. Recyklerzy płacą tyle, że wychodzi
się ledwo na zero, a czasem są i straty, pomimo, że Klient płaci.
Przeliczcie na przykładzie butelek PET. Firma komunalną za sprzedaną tonę
butelek PET dostaje max 800 zł. Przeciętny klient (mieszkańcy domku
jednorodzinnego) w ciągu miesiąca nie zbiera ich nawet 10kg. Ale załóżmy, że
jest to 10 kg czyli firma odbierająca dostanie za to 8 zł. Płacicie za odbiór
tego typu odpadów pewnie między 5 a 10 zł.
Firma dodatkowo ponosi koszty pracownika, benzyny, utrzymania taboru, podatki i
mnóstwo innych.
W świetnie zorganizowanych gminach/osiedlach, na których mieszkańcy nie
wrzucają pampersów do plastiku firma komunalna wychodzi zero.

  Spalić górę śmieci
Ekolodzy to, ekolodzy tamto. Prawda jest taka, że większość odpadów da się
przerobić spowrotem na sensowny budulec, lub tworzywo: szkło na szkło, papier
na papier, drewno na papier, PET z butelek na inne pastikowe wyroby. Na
przerabianiu surowców się za granicą, a także w Polsce po prostu zarabia
pieniądze. Tymczasem spalarnia na Zabranieckiej jest deficytowa i jest
dotowana - tak będzie także z innymi spalarniami. Tu się kłania rachunek
ekonomiczny, a nie ekologia.

  Społeczeństwo a surowce wtórne w świetle ekologii
Obawiam się, że mówimy o dwóch zupełnie różnych rzeczach. Ty
prezentujesz tutaj pobożne życzenia – sen o inteligentnych i
*ekonomicznych* maszynach, które zdejmą z nas ciężar segregowania
śmieci, natomiast ja cały czas piszę o czymś bardzo realnym,
mianowicie o kosztach ponoszonych przez nas dzisiaj za surowce
wtórne wyrzucone do zwykłego kosza na odpadki (tzw. zmieszane odpady
komunalne).

W swoim poprzednim poście zapytałeś, dlaczego upieram się przy
selektywnej zbiórce odpadów ? Otóż dlatego, że nierobienie tego
słono kosztuje, a kochane pieniążki są mi bardzo drogie ;)

W moim interesie jest również, aby odzysk odpadów był ekonomiczny,
żeby to się zwyczajnie kalkulowało, gdyż jako członek społeczeństwa
w jakimś stopniu ponoszę koszty odzysku, składowania i utylizacji
odpadów. Już w tej chwili odzysk niektórych surowców jest
nieopłacalny (np. butelek plastikowych typu pet), jeśli doliczymy do
tego koszt maszyn i ich pracy oraz koszty mycia butelek z tego
świństwa, w którym leżały, może się okazać, że strasznie dużo do
tego biznesu dopłacamy :>

  Społeczeństwo a surowce wtórne w świetle ekologii
Co? tam wspólnego z szeroko pojętą ochroną ?rodowiska miałam, czyli
z odpadami też, ale raczej są to moje prywatne zainteresowania -
nie, nie jestem żadnym ekologiem :> i nie potrafię odróżnić
granulatu od płatków ;)

Na wszelki wypadek zaznaczę, że nie martwią mnie specjalnie te trzy
grosze doliczone do każdej butelki na poczet przyszłego recyklingu,
martwi mnie tylko, że nie trafiają tam gdzie trzeba, czyli system
nie działa jak powinien. Chyba najbardziej dotkliwe jest to w
przypadku opakowań PET, o czym można się przekonać np. rzucając w
krzaki w jakiej? malowniczej okolicy opakowanie PET, puszkę i szkło ?
zgadnij co zniknie, a co zostanie w tych krzakach ?

  segregacja odpadów
A widziałeś co się działo jak burmistrz postawił pojemniki na plastik na
parkingu na Orlej przy Ośrodku Zdrowia?
Wszędzie walały się reklamówki i puste butelki. Panował tam wielki syf.
Po pierwsze burmistrz dał złe pojemniki (kratka z drutu) z których wszystko
wypadało. Po drugie służby miejskie wywoziły je dopiero wtedy gdy wokół był już
wielki śmietnik. Dopiero po telefonicznym monicie robiły porządek.
Na koniec uważam, że najpierw należy wyedukować społeczeństwo pod kątem
poszanowania środkowiska a dopiero później namawiać ludzi do segregacji
odpadów.
Popatrz jak wygląda torowisko przy stacji PKP, wszędzie pety z papierosów.
Przecież same tam się nie znalazły.

Sam pomysł segregacji odpadów uważam za jak najbardziej słuszny.

Robert Świątkiewicz

  Polacy
Wkurza, ale sporo w tym jest prawda.
Mieszkam w kraju, w ktorym od malego ludzie maja fiola na punkcie ekologii. Po
krotkim czasie nauczylam sie, ze trzeba miec kilka pojemnikow- na szklo,
aluminium, papier, plastik, butelki PET normalne, butelki PET po mleku i raz czy
2 razy w tygodniu z pojemnikami jedzie sie na miejska zbieralnie smieci.
Oczywiscie zbieralnia utrzymywana z gminnych podatkow.
Do tego mamy kosz na kompost, chleb oddaje sie rolnikom dla zwierzat.
Placi sie za kazdy worek odpadow- i to nie malo.

Jest tu obrzydliwie czysto (ale lubie to), nie widzialam szwajcara, ktory rzuca
papierek na ulice, czy peta. Jak nie ma kosza- to do kieszeni i wywalanie jak
kosz sie znajdzie.
W Polsce jeszcze mamy nalecialosci z komuny- ulica- nie moja, to pluje, rzucam
smieci, worki do lasu- bo to niczyje. Jestem patriotka, ale nie bede mowila, ze
Polacy to narod czyscioszkow i dbajacych o ogolne dobro. Bo tak nie jest.
Palenie w piecach wszystkim czym sie da (plastik, buty, szmaty itp) czesc ludzi
rozumie jako recykling- bo ze smieci robia cieplo
Za malo edukacji w tym zakresie.

A co do drobnych- nie mam z tym problemow ani w Polsce, ani za granica

  selektywna zbiórk odpadów
Nikt nikomu nie każe myć zużytych opakowan, ale jesli się ich nie
myje nie powinno się ich wrzucać do worków na surowce.
Brudne folie nie są żadnym surowcem. Sa zwykłym smieciem i należy je
wrzucać do zwykłych śmieci.
Jestem przekonany, ze w kazdym gospodarstwie domowym powstaje dużo
odpadów nie wymagających mycia, które mają wartośc surowcową np.
gazety, koperty, reklamy, puste butelki typu PET, torby foliowe (te
grube na całe zakupy nadające się do odzysku, a nie cienkie
foliówni, w które pakują np. wędline) itp. U mie takich rzeczy jest
ok 30% objętości śmieci. I to po to aby je wyłapać jest selektywna
zbiórka odpadów.

  Torebki jednorazowe w sklepach
ja na zakupy chodze z plecaczkiem i ew. torba z biodegradowalnego
tworzywa. kupuje w stalych miejscach i wychowalem sprzedawcow, ze
kupie u nich i owszem, ale towar prosze mi pakowac do papierowych
torebek. da sie, tylko trzeba troszke cierpliwosci. upartym tlumacze
jak krowie na granicy czym pachnie proceder z torbami z tworzyw
sztucznych.

polietylen i mu podobne to straszny szajs. nie zamierzam pchac do
srodowiska tego syfu i zachecam do podobnych dzialan innych. zakaz
zakazem, ale poki edukacja ekologiczna jest u nas na takim zenujacym
poziomie - nie bedzie latwo. tak jak z segregowaniem odpadow. ja
segraguje osobno butelki PET, papier i szkło. ale ile %
spoleczenstwa to robi? a w ilu przypadkach segregowanie nie ma sensu
bo nikt nie odbiera segregowanych odpadow?

  Śmieci: problem spory, kary małe
Jeszcze raz dają o sobie znać durne przepisy.Kara 500zł wywóz 30000tys.
Pamiętam ceny wywozu szamba z lat 90-tych, to się nie mieściło w żadnej
rozsądnej kalkulacji i kończyło się w fosie lub w rzece.Ostatnio miałem okazję
oglądnąć parę śmietnisk w Polsce, to jest czarna rozpacz.
Króluje folia i nie pomagają wysokie na 5 m siatki wiatr roznosi nasze woreczki
w promieniu 1km.Likwiduje się w Rzeszowie i sąsiednich gminach pojemniki na
sortowane odpady więc kto pojedzie panie prezydencie z butelkami (pet),folią,
szkłem do MPGK w Białej.

  Uchwała-bubel
To ja mam taki postulat: kto zbliży się do psa bez zgody jego właściciela
odpowiada za wykroczenie z artykułu 78kw (grzywna w wysokosci 1000 zł).

A tak na serio:
problemem w Szczecinie nie są psy ale powszechny brud! A na to jest tylko jedna
rada SPRZĄTAĆ!!! I żadne manadaty tego nie załatwią. A psie kupy, to tylko
niewielki procent brudu (poza tym papiery, pety, butelki, puszki, szmaty czy
inne odpady). A na psie kupy jest prosta rada - w mieście jest około 20 tys.
psów, od kazdego można pobrać 50 zł podatku co razem daje rocznie okrągły
1.000.000 (jeden milion) PLN. Władze powinny dopilnować aby te pieniądze
zostały zebrane i przekazane do ZUK celem zakupienia i użytkowania sprzętu do
zbierania psich kup. Proste? A jak na razie - płaci podatek ten co chce a
władze miasta przekazują te środki dla TOZu. Gdzie tu sens i logika???

I pamiętajmy, że Konstytucja RP gwarantuje obywatelom prawo do posiadania psa!
I żaden urzędnik ani oszołom nie może go tego prawa pozbawić.
A ludzie, którzy nie lubią psów niech się oznakują (widoczna z dala etykietka
na ubraniu) i gwarantuję, że właściciele psów będą ich omijać z daleka :)

  Uchwała-bubel
Gość portalu: rozsądny napisał(a):

> To ja mam taki postulat: kto zbliży się do psa bez zgody jego właściciela
> odpowiada za wykroczenie z artykułu 78kw (grzywna w wysokosci 1000 zł).

To ja mam inną propozycję: psu, który się do mnie zbliży - pałą przez łeb, a drugi raz właścicielowi psa, gdyby się rzucał.

> A tak na serio:
> problemem w Szczecinie nie są psy ale powszechny brud! A na to jest tylko jedna
> rada SPRZĄTAĆ!!! I żadne manadaty tego nie załatwią. A psie kupy, to tylko
> niewielki procent brudu (poza tym papiery, pety, butelki, puszki, szmaty czy
> inne odpady).

Jest różnica czy nadepniesz na papier, czy w psie gó...

  Co mnie zdziwiło w Turcji...
Abiturku. Nie pomylilo mi sie , bylam w Turcji. I podtrzymuje to co
napisalam. Nie zaprzeczam, ze w wiekszych miastach i kurortach jest
jako taki porzadek. Ale moje wrazenie dotyczylo prowincji (kazda
pusta, niezabudowana dzialka to dwumetrowe chwasty a wsrod nich
bardzo rozne rzeczy-walizki,plastikowe butelki itp), natomiast
pobocza drog to jedno wysypisko butelek, puszek, papierow. I albo
tam nie bylas albo jestes slepa. Ale wolnoc Tomku w swoim domku. ja
tam jezdze na tydzien , dwa w roku. Oni tam mieszkaja cale zycie- i
jak im z tym dobrze to ok. Przy okazji przypomnialo mi sie jeszcze
jedno wrazenie(i o tym pisano tez niejednokrotnie na tym forum i
innych, czy tez zarzucisz, ze to klamstwo i niesprawiedliwe?)-
zupelny brak zainteresowania stanem czystosci plaz. Na niektorych
wiecej petow, kapsli, pestek niz kamykow. A wystarczyloby, tak jak
na lagunie w Oludeniz, postawic tu i ówdzie np. nieduze doniczki -
chyba nie ma zgrozenia bomba?. Choc i tam nie bylo idealu.
Oczywiscie jestem zdania, ze brak smietnikow nie powinien
usprawiedliwiac zostawiania po sobie balaganu, ale chyba w pewnych
regionach, niestety nalezalabym do mniejszosci. O segregowaniu
odpadow juz w tym miejscu wogole nie ma co pisac. nawet jak w
poblizu nie ma kosza, mozna drobne smieci czy plastikowe butelki
wrzucic do reklamowki i przy najblizszym smietniku wyrzucic. Tak
robia Dunczycy i mysle, ze Danie (pewnie pozostale kraje
skandynawskie rowniez)mozna podac jako przyklad wyjatkowej dbalosci
o srodowisko. Tylko, ze oni maja niewielki skrawek ziemi, a Turcja
ogromna-mnostwo pustych miejsc na smieci.

  Carrefour nie będzie już rozdawał reklamówek
wlasnie ze nie ma! recykling, całe to sortowanie to jest jakiś mały
procent jesli chodzi o ogólna mase odpadów kierowanych na
składowisko. A tak naprawde to głownie sortuje sie tylko butelki
PET, wszystkie woreczki folióweczki, pudełka po jogurtach itp i tak
trafia na składowisko odpaów. Polecam kazdemu aby odwiedził kiedyś
taki obiekt i zobaczyl jak to wszystko tam wygląda, ile reklamówek i
plastiku sie tam marnuje mimo że obok stoi linia do sortowania.
Zreszta czy tak trudno zacząć dbac o środowisko we własnym zakresie?
Oszczedzać wodę, energię elektryczną, czasami przejechać się rowerem
czy komunikacją miejska, używać ekologocznych toreb? jak juz sie
zacznie to potem naprawde nie jest to żadnym wysiłkiem.

  Gdzie jest jakiś punkt skupu makulatury w Czewie??
d 'husband' z tymi skupami jest problem tak makulatury jak i szmat,butelek
szklanych,but.pet., czy tez szklem okiennym, starymi oponam.Są jednak takie
punkty .Z jakiej dzielnicy bedziesz dostarczać odpady ,podam Ci najbliższy bez
reklamy z mojej strony9kiedyś szukałem i zanalazłem).p

  Z pieskiem na teren SP 40
A ja, jako najbardziej zainteresowany, bądź co bądź sprawca i właściciel tych
znienawidzonych kup dodam, że po pierwsze jestem fotogieniczny :) nawet w
pozycji "na kangura".... , a po drugie oprócz fotek zapijachonej młodzieży
chciałbym mieć wgląd również do zdjęć ćpających nieletnich obywateli,
wyrzucających puszki po piwie i wspomniane buteli, i tych co wszem i wobec
wywalają pety....itd. Na zakończenie dodam, ze kupa ma pewnikiem rozłoży się
szybciej niż pet, puszka, butelka czy strzykawa.....a na dodatek wspaniale
urzyźni glebę pod zieloną trawkę. Niestety z przykrością stwierdzić muszę, że
nie mam już gdzie sr.. przez te całe "wysypisko toksycznych odpadów".....Pies
niestety ma psi los....
PS. Jakbym potrafi to wciągnołbym i wypluł np. do wymarłych jak dinozaury koszy
na śmieci......ale ani nie potrafię, ani nie ma koszy !!!!!

  spędź godzinę z feministką:)
A na poważnie - wszystko rozbija się o egzekwowanie standardów bezpieczeństwa,
bo prawidłowo zabezpieczoną elektrownię atomową, to mogę mieć za płotem i jej
szkodliwość dla mnie bedzie mniejsza niż sąsiada palącego w piecu butelkami pet
albo odpadami płyt wiórowych. Na nieszczęście zawsze w grę wchodzi "czynnik
ludzki i pokusy ekonomiczne"
Do tego pojawia się problem SKŁADOWANIA odpadów. Moim zdaniem jest to jeszcze
poważniejszy problem niż samo bezpieczeństwo konstrukcji.

  Newsletter DŚ 2
Nowy zakład w Świdnicy
ostatnia aktualizacja: poniedziałek, 12 grudnia 2005 godz. 15:32

Nowy zakład w Świdnicy

W Świdnicy wmurowano kamień węgielny pod nowy zakład włoskiej firmy Industrie
Maurizio Peruzzo. Na dziewięciu hektarach powstanie hala o powierzchni 11 tys.
metrów kwadratowych.

W nowym zakładzie zatrudnienie znajdzie 70 osób

Przy produkcji włókna poliestrowego zatrudnienie znajdzie 70 osób. Do produkcji
wykorzystywane są odpady- plastikowe butelki tzw. „pety”.

tvp3wroclaw

  IV Festiwal Recyklingu: takiego startu nikt się...
Zamiast limitować ilość wydanych sadzonek
Zamiast limitować ilość wydanych sadzonek lepiej zwiększcie w przyszłym roku
wymaganą do uzyskania 1 sadzonki ilość makulatury/ puszek/ butelek PET/
opakowań szklanych/ baterii itd.
Więcej odpadów zebranych = większa korzyść dla środowiska.

  A jednak to kupa roboty
Chyba troche zbyt agresywnie do tego podchodzicie!!! Mam pieska i chcialalbym
po nim posprzatac, niestety... O workach nie mowie,bo moge wziac z domu, ale
chodzi mi o pojemniki. Na moim osiedlu ustawiono "AZ" jeden taki pojemnik na
ok. 100 blokow. Stal dokladnie 1 dzien. Teraz nie postawili drugiego, wiec
gdzie mam to wyrzucac?? Do odpadow szklanych, czy moze butelek PET, czy moze na
recykling??? Prosilabym o rzetene wyjasnienie. Rozumiem dawanie manadatow, a
tylko wtedy gdy ktos ma mozliwosc przestrzegania prawa i porzadku a umyslnie
tego nie robi.

  podkłady kolejowe
palo_ma1 napisał:

> A ja uważam, że właśnie stosowanie starych podkładów
> jest w pewien sposób zgodne z naturą - jak zazwyczaj,
> kiedy robimy jakiś pożytek z rzeczy będących odpadami

Ale czy musimy wykorzystywać odpady w ten sposób???
Widziałem w "Kwietniku" pomysł na płotek wokół rabat z wetknietych w ziemie
pustych butelek PET od napojów...;)
Tanie, estetyczne wykorzystanie odpadów...;)

> (zresztą podkłady w ogrodzie niespecjalnie mi się podobają).
> Na pewno nie zdecydowałbym sie na użycie ich do
> np. ocembrowania oczka wodnego, ale mówienie o zatruwaniu
> całego otoczenia to moim zdaniem przesada.

Nie mówimy o zatruwniu całego otoczenia a jedynie ziemi w ogrodzie - pewnie
nie jest "coś wielkiego" , pewnie sam zatruwam środowisko na 1000 innych
sposobów ale dobrze mieć świadomość że podkłady kolejowe to nie "samo zdrowie"

  podkłady kolejowe
jack9 napisał:

> Ale czy musimy wykorzystywać odpady w ten sposób???
> Widziałem w "Kwietniku" pomysł na płotek wokół rabat z wetknietych w ziemie
> pustych butelek PET od napojów...;)
Bardziej miałem na myśli "ulitowanie się" nad starymi "niepotrzebnymi"
podkładami, niż prymitywne zaspokajanie potrzeb estetycznych
tak jak przez np. obklejanie domu kawałkami rozbitych luster.

> Nie mówimy o zatruwniu całego otoczenia a jedynie ziemi w ogrodzie - pewnie
> nie jest "coś wielkiego" , pewnie sam zatruwam środowisko na 1000 innych
> sposobów ale dobrze mieć świadomość że podkłady kolejowe to nie "samo zdrowie"
Upieram się, że mowa o zatruwaniu ziemi w ogrodzie - to przesada, chyba,
że masz na myśli te kilkanaście milimetrów wokół owego podkładu.
Coś mi się dziwnie wydaje, że tylko tu byś coś wykrył z tych trucizn.
No i trochę zapachu w powietrzu (też wątpię), jeżeliby ktoś bardzo się uparł -
tu możnaby spytać Ptasika.

Pozdrawiam pm

  Szukamy wolontariuszy, którzy chcą porządku
Za siedmioma zielonymi lasami, gdzie pod każdym drzewem leży tona gruzu i
odpadów budowlannych, za siedmioma zielonymi polanami, na których leżą stare
puszki, butelki pet,za siedmioma zielonymi zagajnikami pomiędzy, którymi ktoś
zostawił starą kanapę i zużyty sedes,jest sobie zielona polana, na środku
której porzucono starą lodówkę. Na tej zielonej polanie stoi sobie zielona
chatka, wokół której walają się jednorazowe opakowania po napojach i posiłkach
na wynos, z zielonym dachem, do którego przyczepiło sie kilkanaście torebek
foliowych dumnie powiewajacych kej by te sztandary. Na zielonych schodach tej
zielonej chatki nasrało conajmniej kilkanaście piesków, wśród tych kup siedzi
sobie ......

  Jak zwalczyć szczecińską plagę psów
Jak zwalczyć szczecińską plagę psów
Autorowi artykułu szkodzą tylko psie odchody. A co na leżące inne śmieci typu:
potłuczone butelki, papiery, worki foliowe, pety, resztki jedzenia rzucone niby
dla ptaków. Nie byłoby problemu, gdyby były odpowiednie pojemniki na zwierzęce
odchody. Twórca artykułu nie zdaje sobie sprawy z tego, że gdybyśmy chcieli
łączyć psie odchody z odpadami komunalnymi, to łamiemy przepisy sanitarne. Może
czas na to, by ktoś pomyślał aby na wszystkich osiedlach miasta postawić
pojemniki a wtedy można byłoby egzekwować postanowienia Rady Miejskiej. A tak,
to sam mam problem. Chcę sprzątać po swoim psie ale jak to zrobić kiedy nie ma
pojemników nie mówiąc już o zwykłym koszu na śmieci? Autorowi życzę trochę
więcej zrozumienia realiów codziennego życia i zaangażowania się we właściwą
pracę dziennikarza. Psie kupy to nie wszystko!

  Śmiecisz? To sortuj, bo zapłacisz karę
dobrze że bedzie sie segregować odpady, ale dlaczego płaci się za te które ida
do odzysku. Pzrecież to biznes dla firm smieciowych. W bardzo ciekawym artykule
śmieć.pl- chyba w DF - pzreczytałam że np. za tonę butelek pet moga dostać
nawet 1500 zł. Chińczycy robią z nich cieplutkie polarki.

Sa miasta takie jak Milanówek, Leśna Podkowa (może inne tez)gdzie posegregowane
odpady odbierane sa od mieszkańców za darmo - prosze zajrzec na strony tych
miast - o ile pamiętam co 2 tyg mieszkańcy wystawiaja zapełnione worki. Worki w
róznych kolorach dostają od f-my wywożacej za darmo (1 komplet, jesli
mieszkańcy chca więcej to sobie moga dokupic po 2 zł, ale za wywiezienie
dodatkowych nie płacą)

  Nienawidzę psów i ich właścicieli!!!
mama Loli i Macia napisała/ł: > Mentalność, drodzy Państwo, mentalność trzeba narodowi zmienić, ale z tym to i ewolucja sobie nie poradzi Kasia, no właśnie trafiłaś w dziesiątkę. Problem nie tkwi w pieskach i ich właścicielach. Problem jest w tym, że my opacznie pojmujemy problem dobra wspólnego. Społeczeństwo wypuszcza pieski, żeby sobie pobiegały po osiedlu, bo nie chce mu się wychodzić na spacer... Społeczeństwo siedzi w piaskownicy i wrzuca do niej: butelki, kapsle, pety, papiery (na prezerwatywę jeszcze nie trafiłam, ale to pewnie kwestia czasu) ... Społeczeństwo pozwala dzieciom deptać wypielęgnowane miejskie trawniki (bo swoją pracę owszem szanuję, ale cudzą? Eee, bez przesady...) Społeczeństwu segregacja odpadów wydaje się przesadą, a nawet szkodliwym fanatyzmem (spróbujcie odmówić w sklepie wzięcia reklamówki...) Społeczeństwo uważa za stosowne dzielić się z bliźnimi zawartością swoich ślinianek, dzięki czemu idąc chodnikiem z dzieckiem, muszę iść slalomem. Czasem komuś zwrócę uwagą i tylko czekam, kiedy za to dostanę Jak mówię - to nie problem piesków. To nasza chora mentalność. Póki co, jest śnieg, i brudu nie widać

  co Ci sie nie podoba w Bialymstoku?
sortowanie odpadow
punkt drugi: co z sortowaniem smieci? gdzie mam wyrzucac butelki pet, szklo,
puszki? puszki nosze do skupu (zawsze na piwo bedzie:), ale co z reszta, to ja
juz nie wiem. i jak tu zyc w "Zielonych Plucach Polski"?

  Utylizacja Odpadow
A tak co do utylizaczi odpadów - to czy na terenie Krosna funkcjonują jakieś
programy seletywnego odbioru odpadów typu butelki PET, makulatura, szkło ?

  Bałagan nad zalewem Karaś
Bałagan nad zalewem Karaś
Czy jest ktoś odpowiedzialny za porządek nad zalewem Karaś? Jest to
jedno z niewielu miejsc rekreacyjnych w Lubsku. A cóż tam widzimy?
Potłuczone butelki, walające się wszędzie śmieci, na poboczach trawa
po pas. Przed "Smokiem" i w jego sąsiedztwie opakowania po
hamburgerach, szkło, kubki po piwie, papiery i kupki petów. ( Czy za
porządek przed barem nie odpowiada jego właściciel?) Na środku
traktu spacerowego betonowe korytka z uschniętą trawą i resztkami
kwiatów. Trochę dalej , na skraju lasu rozwalająca się, zbita z
resztek desek buda, obok przywiązana łańcuchem do drzewa beczka,
która chyba ma pełnić funkcję kosza na śmieci. Wokół budy wysypisko
odpadów. Przy parkingu za to elegancki kawałek płotka. Do czego on
właściwie służy? Przez lata całe przy wjeżdzie na teren zalewu, przy
barze "U Ireny" były trzy słupki, które zagradzały drogę samochodom
i nikt tam nie wjeżdżał, ale komuś przeszkadzał środkowy i go
wycięto. Teraz mamy cudne "klomby" - szczególnie piękny jest ten
pierwszy. Kto nie był niech idzie zobaczy, jest na co popatrzeć!
Mozna się domyślać, że śliczne korytka miały zagradzać drogę hordom
małolatów, którzy nad zalewem urzadzili sobie trasę wyścigów
samochodowych. Bramkę przy basenie chyba też postawiono w tym celu.
Tyle tylko, że bramka sporo kosztowała, korytka uroku nie dodają, a
wystarczyło zainstalować wyjęty słupek, który nic nie kosztował.
Może nad zalew zaprosić radnych i władze miasta? Niech podziwiają
dzieło OSiR-u, bo to jednak chyba ta instytucja odpowiada za zalew.
Medalem należałoby uhonorować pomysłodawcę korytek i płotka. Tak
więc mamy w mieście piękny stadion, z którego korzystają nieliczni i
zaniedbany, wołający o pomstę do nieba teren, z którego korzystają
setki mieszkańców.

  A jak jest w Jarosławcu? Chyba dotrę tam tego lata
A mógłbyś nam zdradzić gdzie znaleźć ładną, wyludnioną niczym "bezludna wyspa"
lub "oaza spokoju", z czystym, pozbawionym petów,butelek,śmieci i innych
odpadów piaskiem-plażę na polskim wybrzeżu?

  Naukowcy z Politechniki Krakowskiej opracowali ...
Chłodnym okiem...
Gratuluje, nareszcie pomysł co zrobić z górą śmieci. może
> wreszcie przestaniemy wyrzucać butelki do lasu i do rowów przy
> drogach.No i korzyść podwójna!

nareszcie???

Otóż PET jest utylizowany już od bardzo dawna i opracowano dziesiatki metod,
bardziej praktycznych od tych "plastikowych" domów. Doniczki, skrzynki na
kwiaty, włókno elana do wypełniania kurtek zimowych - to wszystko się już
produkuje.

A co do wywożenia do lasu... To nie jest spowoidowane tym, że nie ma co robić z
butelkami. Zakłady "elana" kupia każda ilośc PET, problemem jest jedynie
wyłowienie butelek ze strumienia odpadów, a nie ich przetwarzanie.

Sam pomysł jest słaby. Nie wiadomo do czego miałby służyć ów "cudowny" materiał.

Jezeli do budowy domów jako główny materiał nośny ścian to chciałbym wiedzieć
jakie są jego parametry techniczne - wytrzymałość na ściskanie itd.

Jeżeli mianoby nim ocieplać sciany domów to zapytać należy o termoizolacyjność
takiej substancji. Jak gruba musiałaby być jej warstwa by zrównowazyć 10 cm
styropianu?

Jeżeli miałby służyć jedynie do wypełniania wolnych przestrzeni w szkielecie
drewnianym lub stalowym, to zapytać nalezy jak gruba musiałaby byc jego warstwa
by zapewnić dostateczną izolacyjnośc cieplną - niezależnie od tego czy domy z
tego mianoby stawiać w Polsce czy na Krecie.

Warto też zwrócić uwagę na owe "oddychanie" scian. Prawda jest taka, że jest to
właściwość praktycznie nieistotna przy budowie domu. Dla regulacji wilgotności
w domu potrzebna jest sprawna wentylacja a nie "oddychające" sciany. Poza tym
pozostaje pytanie czy ów materiał przepuszczając powietrze nie będzie
przypadkiem przepuszczał wiatru.

Kolejna istotna rzecz to trwałość. Domy buduje sie na dziesięciolecia. Czy ów
klej zlepiający wiórki pet wytrzyma tak długi czas? Co z wrażliwością na
światło? Czy materiał zachowa swe właściwości po 30 latach?

I ostatnia, chyba najistotniejsza rzecz. PET jest substancja palną. Wie to
każdy, kto na ognisku róbował palić butelki. Ów klej stosowany do lepienia
zapewne także będzie palny. Co z kwestiami bezpieczeństwa pożarowego? Styropian
jest samogasnący, wełnę mineralną mozna zaimpregnować. Czy ktoś o tym pomyślał?

  Wywóz śmiei - jak to zrobić
grocholico
O ile pamiętam w tym samym programie podano, że ta rodzina płaci 152
złote nmiesięcznie za zimną wodę. Nawet ja płacę mniej. Tyle, że
koszt wody ustaliła gmina, a koszt wywozu śmieci firma zewnętrzna.
Proponuję kompostowanie resztek organicznych. Stanowią zwykle ponad
połowę śmieci, a tak naprawdę nie są odpadem. Kompostowniki kosztuja
juz od 100 złotych, a więc ich koszt zwraca sie po pierwszym wsadzie.
Ja też korzystam z Hetmana i nie narzekam. Podpisałem umowę na 1
mały pojemnik na dwa tygodnie, a na ogół oddaję dwa lub trzy, ale to
i tak mniej niż 100 złotych miesięcznie. Tyle, że ja sortuję śmieci.
Butelki PET idą do odpowiednich pojemników, a resztki organiczne
kompostuję w gospodarstwie.
Kiedyś kiedy jeszcze żyła jedna z moich klientek rozdawałem worki na
Spółdzielczej i Nauczycielskiej i bezpłatnie odbierałem resztki
organiczne z posesji na tych ulicach. Wywoziłem też resztki
organiczne, które moi klienci przywozili mi do mojego sklepu.
Myślę, że mógłbym do tego systemu wrócić pod warunkiem, że JW nie
będzie pisał, że do tygodnia wzdłuż mojego ogrodzenia stoją worki z
kompostami....
Kiedyś było łatwiej. Miałem jedną firmę w jednym województwie i co 2-
3 dni musiałem pojechać na pole. Teraz, kiedy prowadzę firmę w
trzech województwach i na pole na którym mogę bez szkody dla
środowiska kompostować te resztki mogę pojechać najwyżej raz w
miesiącu byłbym łatwym celem dla JW.
Nie jestem jedyną firmą, która może bezpłatnie odebrać resztki
organiczne. Są firmy, które produkują komposty i wtedy albo za
darmo, albo za kwotę dużo niższą niż za normalne śmieci je odbiorą.
Jeżeli mieszkańcy naszej gminy dogadają się z taką firmą mogę rozdać
nawet kilkadziesiąt tysięcy grubych solidnych 80-litrowych worków
foliowych rocznie gratis.
Jeżeli oferta takiej firmy byłaby mało korzystna to można dogadać
się z rolnikami, którzy potraktują takie resztki jako nawóz, wezmą
to gratis, a jedynym kosztem będzie koszt transportu. Na moje oko 4
worki 80-litrowe to równowartość pojemnika za 18 złotych, a koszt
wywiezienia nie powinien być dużo wyższy niż 1 złoty za worek, czyli
4 złote zamiast 18-tu.
Jak każdy ogrodnik jestem pro ekologiczny. Czy ktos ma lepszy pomysł?
Czekam na ciekawsze pomysły.

  III Festiwal Recyklingu: Tym razem smok
III Festiwal Recyklingu: Tym razem smok
O ile wiem sadzonki można dostać nie za jak największą liczbę odpadów, ale
za: 10 butelek PET, 15 puszek aluminiowych lub 10 zużytych baterii. Za każdą
partię dostaje się 1 sadzonkę (krzewy, kwiatki balkonowe).

  Uciążliwe sąsiedztwo betoniarni
Jaka segregacja odpadów? Tam tylko robią belki z makulatury, folii, z butelek
pet etc. Wiem po byłem na tej hali przez pomyłkę, chciałem się zobaczyć z szefem
firmy która podnajmuje tam halę i produkuje szamba.

  Blog "Łódzki syf" - z miłości do Łodzi
Mnie też wk... Wielu ludzi wk... i co? Oficjalnie zapytani włodarze miasta też
potwierdzą, że ich wk... I będzie jak jest! Przykłady? A sławetna akcja "To nie
jest kupa roboty". Ul. Legionów kiedy rankiem spieszę do pracy wygląda
identycznie z obrazem w filmie "Dzień świra"". Wszystko obsrane! A może na
Pietrynie właściciele piesków sprzątają kupy po swoich pupilach? Może SM wlepia
mandaty za rzucanie petów, butelek...? Mógłbym kamera nakręcić długometrażowy
film, jak ostentacyjnie odwracają wzrok, jak znikają w bramie, by czasem patrol
nie musiał skonfrontować się z kilkuosobową grupą obszczywająca murki w Pasażu
Schillera i rzucającą zielone butelki po opróżnionym piwie.
A może wspomnimy akcję selektywnej zbiórki odpadów. Na Polesiu nie znajdziecie
pojemników na plastik, szkło... A tam, gdzie są? Przyklejcie sobie wielką kartkę
na pełnym koszu na plastik z datą. Ręczę, że za dwa miesiące kosz będzie nadal
pełny, tylko kartka z datą wyblaknie.
A może prezes MPK zrezygnuje z wielotysięcznej premii, bo w tramwajach były
brudne szyby, lepkie siedzenia, pod siedzeniami walały się potłuczone butelki po
piwie?
A może komendant policji w naszym mieście powie przed kamerą TV,że w Łodzi jest
niebezpiecznie? Że darujcie sobie,Państwo, interwencyjne telefony, kiedy pijani
kibole będą tłuc witryny sklepów, kiedy w środku nocy będą ryczeć Wam stadnie
pod oknem "Legia to stara k..., ..ebać, ..ebać! i siup pustą butelką w reklamę
czy budkę telefoniczną, albo kosz na śmieci wyfrunie z zawartością na tramwajowe
torowisko - i tak przez najbliższą godzinę nikt się zjawi... Może później
oddzwonią, czy wandale są jeszcze w okolicy? No, nie mieli kogo posłać... (Dla
porównania: Pierwsze lepsze miasteczko w Niemczech - też Europa. Proszę
pohałasować komuś pod oknem o pierwszej w nocy. Ile to potrwa? 5, 10 minut i
zjawi się wezwany przez obudzonego kogoś patrol policji, która nie będzie się
patyczkować. Niemcy - zły przykład? Proszę inny: Hiszpania, camping. Proszę
włączyć głośno tranzystor podczas nocnej ciszy. Karabinierzy zagwarantują Wam
dalszy nocleg po kilku minutach).
MAM DOŚĆ AKCJI W ŁODZI! Mnie wystarczy, aby przestrzegać i egzekwować obecne
PRAWO! Tylko tyle...

  Smieci,i o smiecia co nie co
śmieci, śmieci, śmieci...
Po moim psie zawsze zbieram, chyba że zrobi to w moim ogrodzie. Nauczyłam się
tego, ponieważ po pierwsze muszę to robić kidy jestem z nią na przystani (wolę,
żeby ktoś nie wszedł - szczególnie gdy to będzie gość). Dzięki temu nawykowi
nie muszę się wstydzić kiedy Fizia zrobi kupkę przy Niemcach. Oni są
szczególnie chętni do pokazywania palcami tych brudasów Polaków, a mieszkam w
pobliżu granicy.
Musi chyba upłynąć dużo wody w polskich rzekach, żeby ludzie nauczyli się nie
rzucać niedopałków, torebek, resztek jedzenia itp. Szczególnie mocno dawało się
to we znaki gdy stopniał śnieg i spod niego wyjrzaly te właśnie śmieci.
A jeśli chodzi o segregację śmieci, to nadal ten temat podchodzi pod utopię. W
dużym skądinąd mieście, w którym mieszkam, muszę po prostu szukać pojemników na
szkło, papiery itp. W pobliżu mojego domu ich nie ma. Zużyte baterie - niedawno
na forum mojego miasta ktoś wrszucił taki temat i inna osoba podała link do
odpowiedniej informacji. Wklejam: miodowa.pl/odpady.jpg do obejrzenia.
Zauważcie, że godziny przyjmowania są nie do przyjęcia dla przeciętnej
pracujacej osoby. No i położenie też niezbyt dobre - na peryferiach, jak to
kiedyś mówiono.
Ale cóż, nawet mojej rodziny nie mogę nauczyć spłaszczania kartonów i butelek
PET, a to nie wymaga jeźdźenia daleko.
Te odpady uciążliwe (problemowe) same w sobie stanowią lepszy problem. Z racji
mojego fioła kajakowego, chętnie pływam naszymi pomorskimi rzekami dość wczesną
wiosną. Ma to dwie bardzo istotne zalety: po pierwsze, nie brakuje wody, a po
drugie z wody widać to, co latem jest z niej niewidoczne. Z zasady te rzeki
płyną w oddaleniu od ludzkich siedzib. Ale tam, gdzie się do nich zbliżają,
bywa nieciekawie. Nie wiem już, która z rzek - Ina czy Parsęta - dzierży rekord
w liczbie napotkanych w nurcie lodówek i kineskopów. Tak wygląda (bo nie
uwierzę, że od ubiegłego roku coś się zmieniło) nasz stosunek do przyrody.
A "zwykłe" smieci? zdarzają się na rzekach zatory nie do przebycia, złożone
wyłącznie z butelek i puszek, z dodatkami fragmentów plastikowych fotelików,
wiaderek, misek, nie licząc elementów trudnych do rozpoznania.

  Dążymy konsekwentnie do wiedeńskich standardów
Sankcje "unijne" - art 79a ust 1 ustawy o odpadach
ekoobywatel napisał:


> brak reform systemowych gospodarki odpadami komunalnymi i narażenie
> Rzeczpospolitej na horrendalne sankcje
> finansowe


Oczywiście. Unia Europejska nas po prostu zje,ograbi z rezerw NBP, najedzie czołgami bundeswehry i na siłę wciśnie prezydentom miast władztwo nad odpadami w postaci buławy z butelki PET :-))

a tak serio:

Art.79a ust.1 – naruszenie przez gminną jednostkę lub przedsiębiorcę
obowiązku ograniczenia masy odpadów ulegających biodegradacji kierowanych na składowisko zagrożone jest nałożeniem przez WIOŚ sankcji w kwocie od 40 tysięcy do 200 tysięcy zł.

Wyjaśnienia do artykułu „Polsce grozi do 400 mln zł rocznie kary za śmieci na wysypiskach” ze strony Ministerstwa Środowiska

cytat:

"Odnosząc się do kar finansowych ze strony Komisji Europejskiej, w przypadku naruszenia przez Państwo Członkowskie zobowiązań traktatowych, Komisja Europejska, na podstawie art. 226 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską, może wszcząć postępowanie formalne. Jeżeli Państwo Członkowskie nie zastosuje się w określonym terminie do uzasadnionej opinii przekazanej przez Komisję Europejską w ramach postępowania formalnego, Komisja może wnieść sprawę do Trybunału Sprawiedliwości. Zarówno resort środowiska, jak i pozostałe resorty dokładają wszelkich starań, by nie dopuścić do sytuacji postawienia kraju przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Sankcje wobec państw członkowskich za nieprzestrzeganie prawa ochrony środowiska, w tym kary pieniężne, są stosowane w ostateczności. Taka sytuacja ma miejsce wówczas, gdy wszystkie etapy działań zapobiegawczych kończą się niepowodzeniem, jak również nieskuteczne okazuje się postępowanie wyjaśniające pomiędzy Komisją Europejską a państwem członkowskim, prowadzone w świetle art. 226 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Sankcje pieniężne służą w zasadzie zmuszeniu państw członkowskich do zastosowania się do orzeczeń wydanych przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości i stosowane są jedynie w przypadku, gdy zawiodą wszelkie środki zapobiegawcze lub gdy państwo członkowskie celowo nie zastosuje się do orzeczenia ETS. Znane są pojedyncze przypadki zastosowania tego typu sankcji (np. wobec Grecji i Hiszpanii) od momentu wprowadzenia ich w życie, tj. od 1993 r."

  Po co segregować, skoro mieszają śmieci na wysy...
W Polsce nie ma prawdziwych, pełno-automatycznych sortowni.
To prawda, że tworzywa sztuczne trudniej się sortuje, ale wynika to nie tyle z faktu ich właściwości chemicznych, ile raczej fizycznych. Szczególnie wymieszanie z bioodpadami źle wpływa na jakość sortowania...substancje gnilne przyklejają się trwale do plastiku, do tego je sklejają.

W Opolu sortuje się ręcznie PET z podziałem na kolory (3 lub 4) do tego wydziela się folie polietylenowe oraz zbiera się miks buteleczek z PP i PS. Reszta idzie do sortowni BRAM a stamtąd do cementowni.

W Płocku jest system zbiórki odpadów, gdzie panie myją mozolnie te plastiki:

ste-silesia.org/definicje/EKO-AB.pdf
systemy pełnomechaniczne mogą być na mokro lub sucho...z tym że systemy na mokro ( np Sortec 3.1 niemieckiego Gruene Punktu) okazały się zbyt drogie w stosunku do osiąganych korzyści.

Systemy suche opierają się o technologie NIR ( near infrared ) gdzie odpady są naświetlane promienieniami podczerwonymi w odpowiedniej częstotliwości a potem poprzez moduł optyczny sortowane przez podmuch powietrza:

ste-silesia.org/definicje/NIR.pdf (od str 20-stej)

Jednak najlepszym sposobem na odzysk tworzyw sztucznych jest selektywna zbiórka u źródła, zarówno w obiektach infrastruktury (np folie PE w hurtowniach ) jak i odpadach domowych.

Tutak świetnie sprawdza się system kaucji na opakowania jednorazowe , wprowadzony w kilku krajach EU. Automat nie tylko przyjmie kaucje, ale po kodzie kreskowym pozna z jakiego jest materiału , zgniecie butelkę i odrzuci do odpowiedniego pojemnika. Takie automaty wyręczają więc systemy sortownicze.

  Maraton Recyklingu 24-25.06 na Placu pod Żyrafą
Maraton Recyklingu 24-25.06 na Placu pod Żyrafą
W dniach 24-25.06.2006r. podczas obchodów „Dni Miasta Tychy” na PLACU POD
ŻYRAFĄ przeprowadzona zostanie czwarta i ostatnia odsłona akcji propagującej
zbiórkę selektywną. Inicjatorem i organizatorem tego przedsięwzięcia, będzie
dąbrowska firma recyklingowa Drewnex Recycling Plastics wraz z Ogólnopolską
Izbą Gospodarczą Recyklingu z Warszawy. Patronat nad akcją objął Prezydent
Miasta Tychy oraz Miejskie Centrum Kultury.

Akcja podobnie jak w roku ubiegłym będzie polegała na zbiórce odpadów
opakowaniowych typu PET oraz puszek i będzie ponadto rozszerzona o zbiórkę
makulatury, szkła, zużytych baterii oraz olejów przepracowanych. W zamian za
dostarczone odpady będą rozdawane sadzonki drzew i krzewów ozdobnych. Na ten
cel przeznaczone jest ok. 5000 sadzonek drzew i krzewów ozdobnych.

Minimalna ilość aby otrzymać drzewko lub krzew ozdobny to:

1. 15 butelek PET, lub innych z tworzywa sztucznego
2. 15 puszek aluminiowych,
3. 15 baterii,
4. 10 kg makulatury
5. 15 opakowań szklanych,
6. 2 l. oleju przepracowanego.

Przeprowadzona akcja ma na celu propagowanie proekologicznych zachowań wśród
społeczeństwa naszego regionu. Organizatorom głównie zależy na upowszechnianiu
zbiórki selektywnej "u źródła" i segregacji odpadów. Służyć temu będą wykonane
na tę okoliczność ulotki oraz plakaty promujące imprezę. Nagrody w postaci
zielonych roślin mają natomiast stanowić pamiątkę z imprezy oraz przypominać o
idei ochrony środowiska przed odpadami opakowaniowymi.

W czasie imprezy specjaliści z zakładów recyklingowych przekazywać będą
informację odnośnie szkodliwości dla środowiska pozostawionych odpadów oraz
technologicznych możliwości ich wykorzystania.

Mamy nadzieję, że planowana impreza jak również jej charakter i organizacja
przyciągnie uwagę wielu uczestników, chętnych wymienić odpad na "zielone" oraz
przysporzy w przyszłości wielu sympatyków. Organizatorzy mają bowiem w
zamiarze kontynuować serię takich imprez w latach następnych jako inicjatywę
cykliczną pod nazwą „Maraton Recyklingu”

Wśród osób przynoszących odpady przeprowadzana będzie ankieta dotycząca
poprawy zbiórki selektywnej w Państwa mieście. Drugiego dnia nastąpi losowanie
- główną nagrodą jest aparat cyfrowy.

Dodatkowych informacji uzyskają Państwo:
tel/fax (032) 268 63 27 lub 261 31 90
e-mail: biuro@drewnex.pl lub reklama@drewnex.pl
www.drewnex.pl

Serdecznie zapraszamy w godz. 10:00 – 18:00 w sobotę i niedzielę i życzymy
miłej zabawy!

Uwaga! Ilośc sadzonek ograniczona

  Jaki kosz na śmieci?
Witam w klubie.

U mnie też jest problem.
Tyle, że wygląda to na prawdę max nieestetycznie. Dodatkowo mam 2 kosze.
- jeden ok. 35l - na wszystko
- drugi mniejszy na plastik i szkło - do worków.

Koszy nie mogę wstawić pod szafkę, bo mam taką "samorubkę" pod zlew narożny z
granitu. W szafce mam 2 półki. W innych miejscach również "nie da rady".
Jak ktoś ma miejsce to fajny jest system FRANKE do sortowania odpadów
www.franke.pl/franke-13455-sortowniki-odpadow.html

2 kolorystycznie ani wielkościowo nie dobrane kosze stoją sobie na ścianie za
drzwiami. To miejsce jest ok. gdyby tylko kosze były estetyczne.
Dodatkowo bardzo brakuje mi pedału - mój kosz (szczególnie pokrywka) ciągle jest
czymś zaciapana, w końcu wkurzam się i ją zdejmuję (dodatkowo wala mi się pokrywka).

Ja szukam właśnie takiego kosza jak dziewczyny pokazywały w linkach - najlepiej
żeby był kwadratowy lub prostokątny i mógłby być dzielony co najmniej na 2 grupy
szkło, plastik + reszta.
Tyle, że te 20l dla mnie to mało (szczególnie zimą) kiedy nikomu się nie chce
ruszać z domu. Przyzwyczaiłam się do większego kosza.

to rozwiązenie jest fajne, ale pojemność b. mała (1 butelka pet i trzeba
wyrzucić śmieci.
www.higiena.pandp.pl/index.php?a=kosze-na-odpady&b=kosze-do-wnetrz&c=445
Ja mam coś takiego, gdzie ciągle jest brudny i spada/zsuwa mu się pokrywa
www.higiena.pandp.pl/index.php?a=kosze-na-odpady&b=kosze-do-wnetrz&c=244
I najważniejsza sprawa - pedał

Wiecie może jak sprawdzają się te kosze typu "push"?
www.higiena.pandp.pl/index.php?a=kosze-na-odpady&b=kosze-do-wnetrz&c=415

  zbieranie nakrętek - o co chodzi??
W zalinkowanym przez Ciebie tekście jest odpowiedź - takie konkursy ogłaszają lokalnie zakłady utylizacji odpadów, bo zakrętki na plastikowych butelkach znacznie utrudniają im pracę i podnoszą koszty.
Najlepiej zapytać w szkole kto jest odbiorcą tych nakrętek.

Cytat z linka:
Pracuję w zakładzie składowania odpadów. Butelki PET, które do nas trafiają przed sprzedażą do recyklera, muszą być posortowane i sprasowane. Ponieważ jesteśmy małym zakładem i nie mamy sortowni, jest to robione ręcznie. Proszę sobie wyobrazić pracownika stojącego przy stercie butelek, który schyla się, podnosi butelkę i wrzuca do odpowiedniego worka (a przedtem musi ją jeszcze odkręcić). Zdecydowanie, bez odkręcania idzie dużo szybciej.

Kilka lat temu rozwiązaliśmy problem odkręcania butelek. Ogłosiliśmy konkurs zbierania zakrętek. Efekt jest taki, że nie trafiają do nas zakręcone butelki (mieszkańcy poodkręcają).

Nagrody są z góry ustalone, ale gdy jest to większa ilość lub uczestnikiem nie jest osoba indywidualna, tylko na przykład szkoła lub klasa, to dogadujemy się w sprawie nagród. I tak na przykład szkoła, która zebrała około 1 tony zakrętek, miała do wydania troszkę ponad 3 tysiące. Nie do budżetu szkoły, tylko wydać na konkretne rzeczy. Tak więc były telewizory, DVD i radiomagnetofony. Inna szkoła kupiła wypasiaste mikroskopy, a świetlica wiejska artykuły papiernicze dla dzieci lub też słodycze na przyjęcie mikołajkowe.

Tak więc gdybyście kiedyś zobaczyli worek na zakrętki z podpisem „zbieramy na...”, to może właśnie jest to taki konkurs (inne składowiska też to prowadzą).

A co do samych zakrętek to nie są one wiele warte. Najcenniejszy jest czas i praca człowieka na składowisku. A zakrętki trafiają do recyklingu za grosze.

I jeszcze jedno. Najważniejsze.

Jeśli nie zbierasz zakrętek, to przed wyrzuceniem butelki NIE ZAKRĘCAJ JEJ.

  Pierwsze przymiarki do spalarni
No wlasnie o tym pisze - skoro "wykonawca wykonal blad technologiczny" w
oczyszczalni sciekow ktorych wybudowano tysiace, wiec jest duze doswiadczenie w
tym temacie, to jest wielokrotnie wieksze prawdopodobienstwo ze taki blad moze
sie pojawic w duzo bardziej zaawansowanej technologii oczyszczania spalin, w
ktorej nikt w Polsce nie ma doswiadczenia, a zachod chetnie wepchnie nam swoje
przestarzale technologie ktorych chce sie pozbyc (vide linie do butelek PET z
poczatku lat 90 ktore przepelnily nasze wysypisko). A nasi fachowcy w ciemno
podpisza dokumenty odbioru, jak Putra przy oczyszczalni, bo tak samo jak on sie
nie znal na oczyszcalniach, tak nikt tutaj sie nie zna na spalarniach. A
profesorek ze Slaska wcisnie co bedzie chcial dla ciemnego luda. A co do
patrzenia na rece, wiesz, teraz na rece umoczone w oczyszczalni patrzy
prokurator, i co z tego? Kasa i tak wydana a oczyszczalnia jak nie dzialala, tak
nie dziala i wyglada na to ze dzialac nie bedzie. Zreszta caly ZUO i sortownia
to tez jeden wielki, kosztowny niewypal, strata pieniedzy podatnikow, bo nic nie
wysortowala a kompost do niczego sie nie nadaje oprosz umacniania skarp
wysypiska. Ale podatnik zaplacil.
Wracajac do tematu - jesli unia nie zaplaci za spalarnie - to tym gorzej, bo i
tak kase najpierw trzeba wydac wlasna, a unia zrefunduje. Chyba ze bedzie cos
nie tak - to nie zrefunduje, a wydatek pojdzie z kasy miejskiej. Do tego sie
sprowadza kontrola UE. Fajnie?
Lokalnym wladzom pewnie ze nie wierze, bo nie spelniaja swoich planow przy duzo
prostszych sprawach - selektywna zbiorka powinna dzialac juz od dawna - tak jest
zapisane w miejskim programie gospodarki odpadami przyjetym oficjalnie przez
Urzad Miasta wiele lat temu. I mylisz sie ze selekcja odpadow jest sprawa firm
prywatnych, zgodnie z polskim prawem jest to zadanie wlasne gminy. A ze nasz UM
zepchnal to na firmy to najlepszy dowod ze nie mozna im ufac, nie mowiac juz o
tym ze to bezprawne i jak widac nieskuteczne.
Tym bardziej trzeba byc nieufnym ze spalarnia, bo prawdopodobnie miasto przekaze
ja koniunkturalnej spolce Lech, ktora nie zatrudnia fachowcow tylko jest
przechowalnia dla politykow, ich rodzin i znajomych krolika kolejnych ekip
rzadzacych. Oczywiscie ze Ci ludzie sie nie znaja na spalarniach, tak jak sie
nie znaja na oczyszczalnich i prowadzeniu gospodarki odpadami. Przyjma do
odbioru spalarnie z "ukrytym bledem technologicznym", a Miasto powie ze to nie
jest wina Miasta tylko spolki Lech. Juz to przerabialismy, dziekuje. Tak jak
teraz mowi ze wina braku selekcji odpadow to wina firm, co jest ewidentnym
klamstwem, bo prywatne firmy sa po to zeby zarabiac pieniadze, a nie wyreczac
miasto w jego obowiazkach.

  Pierwsze przymiarki do spalarni
jeden z moich przedmówców napisał:
"Brak segregacji u źródła to nie jest problem tylko Białegostoku.
Aby przekonać społeczeństwo do dodatkowej pracy trzeba przede
wszystkim działań na szczeblu krajowym: nowe prawo, program
kompleksowej edukacji ekologicznej"

argument "to nie jest tylko problem Białegostoku" nie jest żadnym
argumentem. bo skoro inni mają syf, to nie znaczy, że u nas też ma
być podobnie. dlaczego musimy oglądac się na tych najgorszych?
zapewniam, że znajdzie się w kraju i na świecie wiele znakomitych
rozwiązań.
jeżeli zaś idzie o przekonanie społeczeństwa, to zapytać chciałem,
czy białostocki magistrat podjął JAKIEKOLWIEK działania w tym
kierunku?
i zapytać też chciałem:
- jakiego rodzaju spalarnia śmieci będzie budowana w Białymstoju?
- jakiego rodzaje zanieczyszczenia trafią do spalenia?
- co się stanie z pozostałymi odpadami?
bardzo mnie tez interesuje obecna gospodarka odpadami:
- ile makulatury odzyskują białostockie firmy oczyszczania miasta?
- ile odzyskują butelek typu pet?
- ile złomu?
- co się dzieje ze szkłem zbieranym w pojemniki obok śmietników?
i jeszcze kilka pytań w zakresie edukacji i przekonywania
społeczeństwa:
- czy bialostocki magistrat wprowadził jakiekolwiek rozwiązania
ekologiczne w swoim budynku? czy używa energooszczędnych zarówek,
albo papieru z recyclingu?
- jakiego rzędu oszczędności zostały poczynione przez magistrat w
wyniku używania ekologicznych rozwiązań?
będę bardzo zobowiązany za odpowiedź na te pytania, gdyż odnoszę
wrażenie, że przekonywanie i edukację należałoby zacząć właśnie od
tych co chcą naprzekonywać.

  Milionowe kary grożą podlaskim wsiom
Milionowe kary grożą podlaskim wsiom
"Gminy na rekultywację nie mają ani czasu, ani pieniędzy."

a od kiedy wszedł ten przepis? wczoraj nagle się okazało? otóż
ustalenia Unii Europejskiej dotyczące wysypisk i składowania odpadów
znane były juz od dawna. dlaczego zatem nikt się tym do tej pory nie
zajął?
i dlaczego środki na drogi w budżecie gminy się znajdą, a kwetsia
wysypisk jest traktowana pobocznie? w czym drogi ważniejsze od
wysypisk? czy nie jest czasem tak, że przyzwyczailiśmy się do
walenia śmieci gdzie popadnie? czy nie czujemy się bezkarnie od lat
zatruwając składowiskami odpadów ziemię i wody gruntowe?
może jeszcze kilka przykładów - cieknące szamba. która gmina - mimo
istniejących od dawna przepisów - dokonała inspekcji i ukarała
posiadaczy cieknących szamb?
pora zmienić obyczaje! śmieci stanowią realne zagrożenia naszego
środowiska. i nie chodzi bynajmniej o jakieś ptaszki czy krzaczki.
brak gospodarki odpadami w bardzo konkretny sposób wpływa na
obniżenie poziomu naszego życia.
nie dalej jak kilka dni temu byłem świadkiem, gdy pracownicy pewnej
firmy oczyszczającej miasto załadowali do śmieciarki kontener z
makulatura, a następnie do tej samej śmieciarki wsypali zawartość
kontenera z butelkami pet. dlaczego? bo wywiezienie kilogram śmieci
jest droższe od kilograma makulatury?
ale dlaczego miasto płaci bandytom za mieszanie posegregowanych
śmieci? dlaczego interes kilku kolesi jest ważniejszy niż pieniądze
mieszkańców miasta? w jaki sposób magistrat nadzoruje gospodarkę
miejskimi odpadami?
od dziś chodzę z aparatem fotograficznym. i apeluję do wszystkich
mieszkańców miasta. patrzcie na ręce śmieciarzom. oni mieszają
posegregowane przez nas śieci. przez nich płacimy coraz wyższe
rachunki. a miasto ma to w nosie. interweniujmy! róbmy awantury,
róbmy zdjęcia, spisujmy numery rejestracyjne śmieciarek i niotujmy
godziny zdarzenia. dość takiej samowoli. nie chcemy ś,mieci i już!
pora żebyście to bęcwały zrozumieli. i wy w smieciarkach i wy w
urzędach miast i gmin. mówimy dość. a prawo jest po naszej stronie!

  "Rzeczpospolita": Ochrona klimatu podbije ceny ...
Nie wiem kiedy zasnąłeś ale najwidoczniej było to kilkanaście lat temu. Drogi
panie, mamy obecnie 2008 a nie 1994. Po kolei:

1. Istnienie Polski nie jest uzależnione od członkowstwa w UE a tym bardziej
istnienie w Polsce systemu ubezpieczeń społecznych. Ten system istniał na
kilkadziesiąt lat przed wstąpieniem do UE.

2. Zgadzam się z koniecznością recyklingu odpadów. Nawet poszedłbyum dalej.
Zabroniłbym używania butelek PET i wprowadziłbym standardowy kształt butelek.
Nie tylko zysk dla środowiska ale również dla naszego zdrowia i podniebienia.

3. Elektrownie już od dawna mają instalacje do odsiarczania spalin.

4. W Sudetach lasy usychają nie ze względu na kwaśne deszcze (jak sądzono
kiedyś) ale ze względu na to, że świerki nie powinny tam rosnąć. Świerki te
posadzono w miejsce jodeł w XIX wieku na potrzeby przemysłowe imperium
Franciszka Józefa (świerki szybciej rosną). Najwidoczniej nie powinny tam rosnąć
o czym się przekonaliśmy naocznie. Chyba nie jest tajemnicą, ze rośliny mają
swoje wymagania glebowe i klimatyczne. Sosna lubi piachy a dąb tam uschnie i
odwrotnie. Na bogatej wilgotnej ziemi sosna będzie chorowała. Wracając do
Sudetów. Resztki borów jodłowych przetrwały bez szwanku. Obecnie w miejsce
uschniętych świerków sadzi się jodłę.

5. Elektrownie wodne. Na Wiśle miąły stanąć 8 elektrowni. Powstała jedna a
resztę nie wybudowano między innymi ze względu na protesty "ekologów". Niedługo
i tą jedną trzeba będzie zamknąć o ile nie odciąży się jej budową kolejnej w
dole rzeki. Warto sobie przypomnieć cyrki "ekologów" towarzyszących budowie
elektrowni w Czorsztynie.

6. Wiatraki.

rojkat Berlin-Lodz-Wroclaw ma dobre warunki wiatrowe.
> Oczywiscie glupota bylo by budowanie wiatrakow w miejscy gdzie nie wieje ale
> taka sama glupota jest nie budowanie wiatrakow tam gdzie wieje.

Nie ma dobrych. Co najwyżej średnie.

> Poza tym, wiatraki buduja prywatne firmy wiec ch... wam do tego czy ktos bedzie
> budowal wiatraki czy nie. To jest jego wlasna sprawa.

Nie jest jego własną sprawą dopóki ta energia jest dotowana i jest obowiązek jej
zakupu, mimo jej niskiej jakości.

  Jak śmiecić z głową
Oj... zaśmiecony tekst,
tak bywa gdy autor nie bardzo wie "o co chodzi".
Jak skończyć z takimi absurdami?

1/ "Żeby wyprodukować bluzę typu polar, wystarczy 35 butelek typu PET".
Pięknie brzmi, ale... czy autorka wie ile energii potrzeba by butelka PET zamieniła się w granulat, a następnie we włókno, które z kolei zamieni się w tkaninę a ta w rzeczoną bluzę? A najważniesze, czy autorka wie, skąd ta energia się bierze?

2/ "Opakowania z polipropylenu w Stanach wykorzystywane są do produkcji jeansów"
Doprawdy? Dlaczego więc na wyprodukowanych w USA jeansach jest naszywka "100% cotton"? Producent ukrywa rzeczywisty skład materiału, czy też zwyczajnie polipropylenu w produkcji nie używa?

3/ selektywna zbiórka odpadów to nie "recycling". Z naszego kosza, czy też koszy do segregacji odpad trafia do jednego kontenera, bo... musi być jeszcze raz przesortowany w sortowni. Tak jest na całym świecie. Powód? Odbiorca makulatury chce makulatury a nie stalowych zszywaczy, odbiorca złomu chce wiedzieć ile w nim stali, miedzi, aluminium itd. odbierający odpady tw. sztucznych chce wyselekcjonowany ich rodzaj np chce PET a nie PEP, odbiorca stłuczki szklanej ma kaprys by była ona bezbarwna itp. itd.

A co z tego mamy my, "selekcjonerzy początkowi"? Mamy obowiąek segregacji odpadów wprowadzany przez władze samorządowe, kij w postaci mandatu ze straży miejskiej i, oczywiście, nieuchronnie z nałożonym obowiązkiem związaną, podwyżkę opłat za odbiór śmieci.

W Polsce bowiem atwiej jest obywatela postraszyć "konsekwencjami" niż zachęcić do działania.
Dlaczego? Gdyby obywatelowi powiedzieć "segreguj, zapłacisz za wywóz połowę", to obywatel zacząłby segregować, ale za chwilę okazałoby się, że nie wiadomo co z tą posegregowaną masą odpadów zrobić, a tak, obywatel wykonuje plan minimum: ma umowę na segregację, firma postawiła kosz z napisem "surowce wtórne", czasem obywatel do tego kosza coś nawet wrzuci i wszyscu są szczęśliwi.

  Ogródkowi zadymiarze, czyli co zrobić ze skoszo...
Ogródkowi zadymiarze, czyli co zrobić ze skoszo..
To co jest lepsze do środowiska,w tym człowieka,zwierząt,roślin itd
czy komkpostowanie i nie tylko skoszonej trawy, czy też
palenie,proszę zobaczyć co zawiera dym"
Podczas spalania powstają pyły, które odkładając się w glebie
powodują szkodliwe dla zdrowia człowieka zanieczyszczenie metalami
ciężkimi. Niezależnie od powyższego, w procesie spalania powstają
związki chemiczne szkodliwe dla zdrowia i środowiska. I tak: przy
spalaniu wszelkiego rodzaju tworzyw sztucznych powstają rakotwórcze
dioksyny i furany oraz związki siarki. Toksyczne są już ich śladowe
ilości. Są niezwykle trwałe i w organizmie ludzkim odkładają się w
tkance tłuszczowej i wątrobie. Spalanie polichlorku winylu (PCV)
składnika wykładzin podłogowych, folii, butelek (pety), rur,
okładzin meblowych itp. powoduje wydzielanie trującego chlorowodoru.
Spalanie maty, uszczelki, gąbki tapicerskiej, myjki zawierające
poliuretan wydzielają cyjanowodór, jedną z najsilniejszych trucizn.
Nieobojętne dla środowiska jest także spalanie chwastów oraz resztek
roślin po zbiorze warzyw, gałęzi oraz innych materiałów
organicznych, zwłaszcza gdy są one wilgotne.
Podczas spalania wydzielają bardzo dużo gryzącego dymu,
zawierającego również szkodiwe dioksyny. Przy każdym procesie
spalania powstaje trujący tlenek węgla, dwutlenek węgla
przyczyniający się do globalnego efektu cieplarnianego oraz
szkodliwy tlenek azotu.
Dioksyny to silnie trujące, rakotwórcze i mutogenne związki
chemiczne powstające głównie w procesie spalania przy współudziale
chloru.
Toksyny to związki wchłaniane lub produkowane przez organizmy żywe
(bakterie, grzyby) i szkodliwe dla innych organizmów żywych
(człowieka).

Do metali ciężkich szkodliwych dla organizmu zalicza się: rtęć,
arsen, cyna, ołów, kadm, nikiel, cynk, chrom i miedź, a do
szkodliwych związków azotu zalicza się azotany i azotyny.

Podstawy prawne:

Ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku
w gminach (Dz. U. z 1996 r. Nr 132, poz. 622 z późn. zm.).
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. — Prawo ochrony środowiska (Dz. U.
z 2001 r. Nr 62, poz. 627 z późn. zm.).
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. z 2001 r. Nr
62, poz. 628 z późn. zm.).
Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. o wprowadzeniu ustawy — Prawo ochrony
środowiska, ustawy o odpadach oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.
U. z 2001 r. Nr 100, poz. 1085).

Pozdrawiam serdecznie

  Społeczeństwo a surowce wtórne w świetle ekologii
migreniasta napisała:

> Opłata produktowa to fikcja.Nikt jej nie uiszcza ( chyba ,że za
> karę).

Fakt, że producent jej nie uiszcza, nie oznacza jeszcze, że nie jest
ona doliczona do ceny produktu. Szacuje się, że do każdej butelki
dopłacamy 3 gr. z tytułu recyklingu. W ten sposób wszyscy zrzucamy
się na opłatę, której nie ma.

> Są sposoby do jej uniknięcia .Jednym z nich jest zapłacenie
> organizacji odzysku za zebranie z rynku wymaganej poziomem
> recyklingu i odzysku masy odpadów.Opłata produktowa za kg
> wprowadzonego odpadu z tworzyw sztucznych( kod odpadu 150102-
można
> sprawdzić moją wiedzę) to prawie 3 złote.Organizacja odzysku
wybawia
> przedsiębiorcę z kłopotu za niecałe dziesięć groszy.

Opłaty są tak niskie z kliku powodów. Z całą pewnością najtańszy
jest tzw. recykling papierowy (nie mylić z makulaturowym), kiedy to
zamiast odpadów krążą jedynie faktury. Śmieci, jeżeli w ogóle
pojawią się w tym procesie, lądują na dzikich wysypiskach lub
nieczynnych wysypiskach przeznaczonych do rekultywacji. Sprawa jest
o tyle prosta, że nikt nie nad tym nie panuje i trzeba nieźle
przegiąć albo mieć pecha, żeby wyszło szydło z worka.

Istotną kwestią są również powiązania własnościowe pomiędzy
producentami a organizacjami odzysku. Jeżeli jakiś koncern jest
udziałowcem organizacji odzysku, (a jest to zjawisko raczej
powszechne), to tak naprawdę trudno powiedzieć ile to wszystko
kosztuje, w końcu taka organizacja odzysku została utworzona w celu
obsługi danej firmy, żeby było taniej i wygodniej dla producenta.

> Zbieracz odpadów za zebranie odpadu w imieniu organizacji odpadu
> dostanie........najwyżej 2 grosze za kg.

No popatrz, jemu płacą 2 gr. od kilograma, a ja płacę firmie
wywożącej śmieci (a przy okazji również organizacji odzysku) całkiem
niezłą kasę, wcale nie tak dużo mniej niż za odpady komunalne :> Mam
nadzieję, że przynajmniej odzyskują te odpady inaczej niż przez
wyrzucanie, jak to już kiedyś miało miejsce (Łubna I).

> Jeszcze mała uwaga - peta przerabia się na płatek.Granulat to
> pojęcie które pasuje do tworzywa pierwotnego.W wyniku recyklingu
> otrzymujemy m.i.regranulaty,aglomeraty,płatki i przemiały ,które
> służą do dalszej produkcji.
> Przerobienie peta nie jest najkosztowniejszą czynnością.Jego
> transport i sortowanie na frakcje pochłania znacznie więcej.

Masz rację. Wyraziłam się nieprecyzyjnie i w ogóle byle jak.
Właściwym byłoby pytanie o koszt całego procesu od kontenera na
odpady selektywne do nowego produktu.